-
Posts
14079 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by furciaczek
-
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
furciaczek replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieje ze uda sie wyciagnac chlopaka ze schronu. -
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
furciaczek replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
Henio, trzymaj sie jakos!!! -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
furciaczek replied to mru's topic in Już w nowym domu
Co slychac u przystojniaka?? -
Rogzy do kupienia ;) [url]http://www.dogomania.pl/threads/180320-TIMEX-DAMSKI-ROGZ-DIOR-PUMA-SOLAR-LANCOME-klasycznie-na-CC-do-25-02-g-22[/url]
-
Dzieki Asiu :)
-
Czy ktos pisal do Pani Ewy Job?? Ona zainteresowana jest Sajka, to jej mail: [email][email protected][/email]
-
Uwielbiam ja:loveu: [url]http://images39.fotosik.pl/258/0a362a7297efadc2.jpg[/url]
-
I ja czuje sie odpowiedzialna za to co sie stalo- powinnam dokladniej sprawdzic doswiaczenie zainteresowanego domku, glebiej sie zastanowic itd. Ale tez nie stac mnie na posylanie kazdego psa do hotelu aby sprawdzic zachowanie- to jest nierealne. Wiekszosc CC idzie do nowch domow prosto ze schroniska/kojca, dosc latwo przystosowuja sie do nowych warunkow, do zycia w mieszkaniu, bloku. I owszem lepiej sie stalo ze Bryza pojechala do hotelu a nie zostala u Agnieszki, jesli wlasciciciel sobie nie radzi to jest to jedyne rozsadne wyjscie z sytuacji. Ale nie zniose traktowania CC jak mordercow, nie zniose przedstawiania ich w takim swietle w jakim zostaly przedstawione- owszem psy trudne ale nie psy mordercy rozszarpujace gardla, wyrywajace rece itd. Nie lubie rowniez wydawania opini na temat zachowania psa na podstawie rozmowy telefonicznej, nieda sie trafnie ocenic zachowania nie widzac psa...mysle ze nie ja jedna mam takie zdanie. Nie przecze ze P. behawiorystka ma dlugoletnie doswiadczenie w pracy z psami ale po prostu nie zgadzam sie z jej opinia w tym przypadku- mam do tego prawo. A usypianie przewinelo sie rowniez w trakcie mojej rozmowy telefonicznej, tak samo jak zdanie ze psa najlepiej zamknac do konca zycia w kojcu, ze jest niebezpieczny i stanowi zagrozenie dla spoleczenstwa. Jesli takie stwierdzenia padalyby po wprowadzeniu terapii, po dluzszych probach modyfikacji zachowania to OK ale nie na podstawie rozmow telefonicznych. Tak jak pisalam wczesniej, stalo sie co sie stalo. Zawsze trzeba sie liczyc z tym ze pies moze wrocic z adopcji, szkoda tylko ze przebieglo to w tak niemilej atmosferze. Teraz skupmy sie na Bryzie i jej przyszlosci :)
-
Ciesze sie ze Bryza nie sprawia problemow- oby tak dalej! Blagam Was laski nie kluccie sie tylko ;) Wapiszon chciala dobrze, z dobrego serca polecila P. behawiorystke, ma do niej zaufanie...a ze wszyszlo jak wyszlo, no trudno- zycie, niema co dalej ciagnac tego tematu. Zal suki ze musi sie blakac ale najwazniejsze ze jest bezpieczna, ze nie doszlo do zadnej tragedii.