Pewnie ze pamietam...pamietam jak ja zabralas, jak opowiadalas jakie przestraszone malenstwo, jak nic nie rozumie....pamietam jak ja uczylas wszystkiego na nowo, pokazalas ze czlowiek moze byc przyjacielem...pamietam jak sie zmienila, jak zaczynala ufac, rozumiec, rozmawiac z Toba...pamietam jak zartowalysmy ze masz takie malenstwo, jak to sie dziwnie na smyczy chodzi...strasznie zaluje ze nie zdazylam jej poznac :(