Jump to content
Dogomania

Agnie Koty

Members
  • Posts

    3948
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnie Koty

  1. Boczki przerzedzone, to fakt. Ale wyjdzie z tego, prawda? Fajna mordeczka.:lol:
  2. Bidule... Maniek, trzymaj się chłopie!
  3. A ja bym zaryzykowała z tą ciążą, oma jeszcze nie jest na ostatnich łapkach. Tylko co z kociakiem, w jakąś siatkę go trzeba by było złapać. Jakieś pomysły? To zdjęcie nie mojego autorstwa! :oops:
  4. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img248.imageshack.us/img248/1922/stefka3hu6.jpg[/IMG][/URL] To jest Stefania, mieszkała na Batorego i tak ma mieć na imię! Wygląda tu poważnie, ale to 5 mies. kotka. Musi się udać! Musi znaleźć dobry dom! Na razie się socjalizuje. Lemo, nie wiem co z Polfą, nie rozmawiałam z p. Heleną. Na stacji byłam, widziałam. Kocica miziasta faktycznie. Małe fajne ale dzikawe. Obawiam się, że kotka jest w ciąży bo gruba dziwnie. Karmione są solidnie, jedzenie to nie problem. Pani, która je karmi mówi, ze jest jeszcze jeden maluch czarny ale nie schodzi z dachu zbyt często. Trudno mi w to uwierzyć.....
  5. Po wielu perypetiach Gretchen pojechała do domu. Panią urzekło zdjęcie w ogłoszeniu, tak naprawdę szukała kocurka ale jak to w życiu bywa... Gretchen mieszka już w Warszawie, dom kociarzy, mam nadzieję, że mi wstydu nie przyniesie! I miastu Grodzisk Maz. Dlatego z tego szczęścia, poszłam od razu i przyniosłam 5 mies. koteczkę, która jako jedyna z rodzeństwa nie znalazła domu.... A chyba lepiej żeby ją wyadoptować z mieszkania niż z piwnicy. Kicia wróciła z adopcji bo nie umiała się bawić, nie chciała jeść, zrobiła kupę nie tam gdzie trzeba i w ogóle była jakaś dziwna. Aha, wróciła po 2 godzinach. I wiecie co, dobrze się stało.... Pani opiekunka mówiła, że wróciła strasznie zestresowana. Wcale się nie dziwię. Jest cała czarna i nazywa się roboczo Brenda, foty jutro.....
  6. No i nic, psiakrew. Byłam przeziębiona, koty wieczorami nie chodzą tylko Sylwester chętny do wejścia do klatki. Ta Gretchen ma jakiegoś pecha. Kilka osób sie o nią pytało ale nikt nie może się zdecydować. Jutro jestem umówiona na sterylizację.
  7. [quote name='Figa Bez Maku']...A co? he he stęskniłaś się za psami?:cool1::razz:[/quote] Hm, stęskniłam sie tak normalnie, po ludzku za Wami, :oops:.
  8. Haniu, jak będziecie w Grodziu to daj znać, chętnie się z Wami zobaczę, może Fiśka mnie usmaruje błotem?:evil_lol:
  9. Haniu, ja się myszek boję. I naprawdę nie mam siły wstać, może jutro się zwlokę żeby honor obronić. Mam tylko nadzieję, ze czarna Gretchen trafi do dobrego domu bo mi z Maliną rozwalają mieszkanie. Kika dni temu spotkałam dziewczynę co wzięła kocurka z osiedla Puchatka /w lecie akcja była/. Pokazywała mi jego zdjęcia w telefonie, pięknie wyrósł. Kurcze, to właśnie dla takich chwil warto żyć....
  10. łapanka do d... Moje ciało odmówiło posłuszeństwa kiedy usłyszało deszcz. Może jutro, psiakrew. Lemoniadko., ja muszę być kiedy Helena karmi. Potem koty rozchodzą sie do swoich tajemniczych zajęć. Byłam kiedyś po piątej i już ich nie było...... Teraz mają taki rozkład dnia. Ale Helena już nie burczy na sterylki po tym jak jej kotka została ciachnięta, :lol:
  11. Jutro muszę wstać o 4 rano i iść... Musze złapać Tricolorke albo kociczkę spod choinki. Podobno epidemia rujek wybuchła. Vetka mnie ciśnie, Straż mnie ciśnie, tak, muszę się zwlec.. Prosze o wsparcie psychiczne, tem bardziej, że przeziębiona jestem i rzężąca.....
  12. Ufff szylkretka od Ani Rylskiej jedzie dziś do domu. Ania wyczarowała jej dom. Jeszcze tylko moja czarna Gretchen.. Jest nią zainteresowana pewna pani ale czeka na ferie waha się.....
  13. Kurcze, ona jest nienasycona.....
  14. Właśnie, zdradźcie tę tajemnicę... U mnie kwitną dwie tymczasowiczki, niby maja ogłoszenia, na jedną było dwóch chętnych ale cisza....A wydawało mi się ze umiem zareklamować koty, buuuu
  15. No tak, Krzyczki... Cholera, a nikt nie pali się do adopcji.
  16. Dzięki, ogłoszenia są porobione.... Już nie marudzę.:evil_lol:
  17. Nieeee, kaska nie. Szylkrecia dostała jedzenie od Ani Rylskiej, Gretchen ma co jeść. Dobre domy są potrzebne. A mnie słońce....
  18. O rany, Lemo, zamierzasz mnie leczyć? :evil_lol: Spokojnie, jutro mi przejdzie. Ja tak mam w okresie jesienno zimowym. Nie, nikt sie po Gretchen nie zgłosił, Straż milczy jak zaklęta... Ja ją chyba wysterylizuję, cholera.
  19. Ja już za stara jestem na zakochiwanie się, mój romantyzm zamienił się w reumatyzm.... Oczywiście, że chce żeby ktoś adoptował Gretchen, tylko, że ta pani szuka kotka dla przyjaciółki, i takie tam tru, tru. Ale może cud się zdarzy i ją wezmą. A koci dół mnie ogarnia po prostu....Taka kocia depresyjka. Ale spokojnie, to tylko chwilowe, wieczorne załamanie nastroju.
  20. Fajna, Kasiuprodex, tylko, że my mamy inny problem. Dzwoniła dziś pani w sprawie Gretchen, może cuda się zdarzają. Jakiś taki koci dół mnie ogarnia....:-(
  21. Wiesz, mojemu mężowi generalnie nic nie przeszkadza. Gretchen nocuje w klatce, nie wiem co z nią, wszyscy milczą jak zaklęci. Zrobiłam jej ogłoszenia.
  22. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img147.imageshack.us/img147/4905/szylkretki0.jpg[/IMG][/URL]
  23. Na koci ogon, właśnie, właśnie, ta Twoja subtelna aluzja, coś mi nie grało ale nie mogłam tego dopasować. Wczoraj miałam paskudny migrenowy ból głowy i padło mi na mózg. Oczywiście, to dzięki Tobie Lemoniadko poznałam Anię Rylską. Jowita podesłała mi inny link, :oops:. Zaraz wkleję fotę mojej drugiej tymczasowiczki, Szylkreci. Ona jest zagubiona, nieśmiała ale będą z niej koty. Też domu szuka! Niedługo ja zacznę szukać domu....
  24. Ale nic nie wspominają o obroży! Ale wyślę im Gretchen... Jowita Poznań podesłała mi tu link z miau, okazało się że dziewczyna dokarmia koty na osiedlu obok. No i japę musiałam otworzyć, :evil_lol:.Bardzo sympatyczna i wartościowa osóbka. Swiat jest mały....
×
×
  • Create New...