Jump to content
Dogomania

Agnie Koty

Members
  • Posts

    3948
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnie Koty

  1. ciesze się, ze Shrekus ma już to za sobą, Kiwi jutro jest umówiona na sterylizację. Nie boję się panicznie bo mam pełne zaufanie do pani doktor ale jakiś lęk w człowieku zawsze jest, malutki taki... A potem, po zagojeniu, Kiwi przeprowadza się do domu z ogrodem, w moim mieście.... Moze tym razem jej się uda.....
  2. świetna gromadka! masz rację loozi, to światło jest cudowne, tak miło nastraja i jakby takie tajemicze jest... Dobrze macie że mozecie tak się spotykać na spacerach.......
  3. Na koci ogon, wiedziałam, że napiszecie o napojach wyskokowych!
  4. a mnie te insygnia kojarzą się ze stosem inkwizycyjnym. Kiwi usiłowała dziś bawić się w parku z Bunią ale Bunia tylko ją przepędzała i była strasznie zazdrosna o Puchatka. Taki los, Kiwa nie mogła się pobawić. Zepchnięta, lekceważona Kiwunia zapraszała do zabawu i nic....
  5. Widać, że Fiska w bloczkach startowych. Lubi padlinkę bo jej wmówiliśmy że jest hieną. Tylko dlaczego ona się nie tarza w tych kawkach......
  6. Kiwi wczoraj znalazła w parku truchło kawki i to była przygoda jej życia! Zachowywała się po kociemu, podrzucała ją ciągle do góry, łapała i tak w kółko. Nie czekałam jednak aż ją zje i bezczelnie zabralam. Jeśli już stękamy to napisze, że łamie mnie w kościach jesienią jak diabli, jest mi permanetnie zimno bo mam paskudne krązenie, przeciwko grypie się nie szczepię bo w moim przypadku to wyrzucone pieniądze. Tatusia, owsze, tak. A teraz jak myślę o terenie górzystym to mnie przeraża jedna myśl. Jak ja tam wytrzymam skoro ostatnio fatalnie się czułam np. ucisk w mostku, kołatanie serca. Macie jakieś pomysły jak to zneutralizować?
  7. dobra, 200zł. Razem z kołnierzem. To chyba dobra cena.
  8. Agnieszka spędzi zapewne weekend majowy z kołataniem serca. To tak jest z Niziny Mazowieckiej wzlatywać.. Młodości, podaj mi skrzydła...
  9. a jak jego materia fekalna? w stanie stałym czy ciekłym? Kurcze, on musi trafić na konesera boksiowatych......
  10. oni nie rozglądają się już za żadnym, to było przed Kiwką. Tak, pewnie się zalogują ale czuję lęk przed podaniem im linku. Bo zawsze jak podałam link to nici wyszły. Czyżby ta historia była tak okropna?:evil_lol: Ale spokojnie, wszystko w swoim czasie. Idę pertraktować, trzymajcie kciuki, łapki, pazurki.
  11. pewnie rozczarowany bo nie miał co zdemolować....:evil_lol:
  12. Poczekają na nią. Zapomnialam napisać, że Pani miała na oku pieska z Ostrowii Maz. ale ktoś ją ubiegł....
  13. a ja jutro zrobię dziewczynce bazarek z gorrrącymi rrromansami bo dzisiaj padam już.......:oops: Malutka złośnica toż to owieczka prawie....
  14. spokojnie,chyba coś wymyślilam żeby drastycznie obniżyć koszt . pozwolicie, że nie napiszę na razie. Jutro wszystkiego się dowiem. Lulka, Kopernika odpada. Zaraz napisze do Państwa i przedstawię sytuację......
  15. w sobotę kosztowałoby to 200zł........:-(
  16. to jest promocyjna cena, :oops: . U nas dzień sterylizacji był w tę sobotę. kombinowałyśmy jakoś ją podciągnąć pod ulgę z urzędu miasta ale to na to samo wychodzi. Gmina tylko za darmo sterylizuje kocice o ile dobrze pamiętam. Ludzie są zdecydowani na bank, chcieli ją zabrać już wczoraj.
  17. Lulka, jeżeli Kiwi dostanie jakieś pieniądze z dogo to ja je spłacę bazarkami. Mam jeszcze trochę romansideł....:evil_lol:
  18. Koma, też czuję że nic się jej nie stanie i "lepiej kijek obcinkować niż go potem pogrubasić"
  19. loozi, ja dobrze zrozumiałam. Jakoś nie zauwazyłam że Kiwka ma szcżęscie że ma tymczas u mnie. Marnie szukam, nieważne. Słuchejcie, p. Magda poiwedziała ze skoro Kiw ma ukończone pół roku /a ma nawet więcej, :diabloti: / to nie ma żadnych przeciwskazań żeby jej nie sterylizować. A nawet gdyby ten pies/rezydent był kastrowany to tam wszędzie są domy jednorodzinne i wszędzie są psy, które wejdą przez siatkę . Jestem umówiona na zabieg we czwartek na 12 tą, nie dało się znaleźć nic wolnego.Teraz mniej przyjemna wiadomość, 250 zł jak w mordę strzelił.
  20. jakoś tego nie zauważyłam, loozerko.:diabloti: Mam paskudne cienie pod oczami przez nią, zawsze jak się stresuję to mi wyskakują.
  21. tak, tak, rano polecę .przyznam się, że wolałabym ją u mnie ciachnąć. Byłabym spokojniejsza.
  22. a czy myslicie że ja o tym nie myślę? Cały dzisiejszy dzień głowię się nad tym.:-( Nawet już mówiłam do pani Bogny że gdyby coś się stało i do czegoś doszło to wtedy ją ciachamy. Bo jak tu upilnować? To chyba niemożliwe. Martwię się jak ona się dogada z tym psem /ponoć łagodny/, czy nie ucieknie, czy dadzą sobie radę....
  23. ja naprawdę chcę dobrze dla Kiwi i nie upchnę jej byle gdzie, :oops: .
  24. domowo/podwórkowy tzn. że ma stały dostęp do ogrodu a nie jest wypuszczany tylko na załatwianie swoich potrzeb fizjologicznych.
  25. ja mogę i już dziś ją zapisać na sterylkę ale myślałam że trzeba poczekać do pierwszej cieczki.:oops: Nawet już tak sobie kombinowałam co by było gdyby /nie użyję określenia zaleskich/ . I jak oni przeżyją tę cieczkę.... Jutro pójdę do p.Magdy i zapytam.
×
×
  • Create New...