Jump to content
Dogomania

Asior

Members
  • Posts

    18622
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Asior

  1. no własnie mam brak pomysłu na tekst :D i koniecznie żeby był z tymi telefonami do odrywania... :roll:
  2. no właśnie.. nie mam wieści od dziewczyny do której poszedł Złączek na tymczas (do niemiec), ale wtedy jak z nia gadałam to straszny dzik był z niego.. nie chciał wychodzić na pole :) Mam nadzieje, ze znalazł super dom, albo, ze u niej został (bo taka opcja tez była)
  3. noo niewiem.. chłop mnie obedrze ze skóry:roll: :diabloti: mam tydzień na to, zeby jej coś znaleść... Ktos mógłby zrobić plakacik??????
  4. nie wiem :( ale napewno jest jakies psie forum
  5. obym tylko nie przypłaciła tego własnym zdrowiem :( brzuch mi się stawia cały czas, a całe rano wymiotowałam :( Ale już ok... jestem w domku i odpoczywam :) razem z sierściuchem :D
  6. [quote name='Jagienka']przecież oni nie mają telefonu...[/QUOTE] Jagienka, czy Ty musisz tak jątrzyć w tym wątku???? Powiedziałąm nie jedniokrotnie, ze tam gdzie jest pies nie ma telefonu, ale Pani Ela dowiedziała się od znajomych z TEJ SAME WSI, ze znajoma poszukuje psika i to od nich mieli adres tamtych.... Ja już spowrotem.. odchoruje pewnie ten wyjazd, bo ledwo co przeżyłam.. źle znoszę jazdę samochodem, a teraz to już chyba mi się wzmogło.. cała droge walczyłam z nudnościami... ... ehh ale nie ważne... to nie temat mojego zdrowia :D Yoko jest na razie u mnie..... Nie mogłam jej dać do hotelu.. bo to tak samo jak by została tam.. na polu, za kratami, a tam chociaż kontakt z człowiekiem miała... :roll: Ale do sedna.... [B] PRAWDĄ[/B] jest to, ze [B]NIGDY[/B] byśmy tam nie trafili sami, bez męża Pani Eli..... Nawet niewiem czy ten adres nie był dobry... tam chałupki nawet nu7merów nie miały.... droga przez las, ścieżka wąziutka.... wiele razy skręcaliśmy, nawert kilka razy mąż Pani Eli się pomylił bo skręcił nie tam gdzie trzeba.... Nawet jakbyśmy dojechali do tego lasu to tam bym nie trafiła ;) Dlatego moze skończmy temat tego czy adres btył dobry czy nie.. dostali go przez telefon od tamtych znajomych, bo sami go nie potrzebowali bo jechali z tamtym gościem, więc adresu nie musieli mieć, a jak jeździli tam w odwiedziny to zawsze po nich wyjeżdżał tamten facet (znajomy) kolejna sprawa.. jak przyjechaliśmy nikogo nie zastaliśmy... jak sie później okazało, facet wyjechał gdzieś koniem w pole pare km dalej... nie doczekali byśmy się na niego... Yoko latała luzem, jak podjechaliśmy to podleciała pod furtkę, poszczekała, ale nie podeszła nawet na moje zawołanie, kiedy weszliśmy na teren, schowała się do budy tamtego drugiego psa (tamten owszem na łańcuchu). za żadne skarby nie dało się jej stamtąd wywołać.... musiałam wyciągnąć ją siłą, za bety!!! Kasia wyciągnęła parówkę to Yoko się ożywiła i nie uciekała :D Yoko czyściutka, wogóle nie śmierdząca,, nie zabiedzona czy chuda.... Tam zwierzaki (oprócz tego psa) biegają luzem , królik sobie skakał , kury chodziły, koń też ponoć łazi po podwórku , ale w tej chwili go nie było :D W budzie pusto, bez ściółki, ale otwarte na oścież drzwi do stodoły z sianem, więc jak by się chciała schować to tam by mogła spokojnie wejść... Jedyne zastrzezenie miałam do tego psiurka na łańcuchu :( ale ponoć on młody i ucieka czy kury goni, niewiem... ponoć jak pan jest na terenie to psa puszcza. Ale zabrałam yoko, ze względu na to, ze napewno jak bym ja tam zostawiła (nadal bez umowy) to na forum nikt by mi nie uwierzył, ze tam to wszystko nie wyglądało tak strasznie.. zwłaszcza, ze ona nie przebywa na razie w miejscu docelowym. Jej właściwa Pani jest w tej chwili z mężem w stanach u córki, a yoko teraz jest u ich syna vis a vis ich domu.. Tamten drugi dom (jej właściwej Pani) piękny wypaśny, bez zwierząt gospodarczych, pięknie ogrodzony, budy tam nie widziałam, więc bardzo prawdopodobnie, ze Yoko by tam mieszkała normalnie w domu a na dzien była by puszczana na ogród.. nO ale tego sprawdzić się nie da, bo Pani wraca dopiero gdzieś za 2 miesiące.... Dlatego zabrałam ją, zeby nie było... :roll: Jak tylko weszłyśmy do domu, nie ten sam pies :), biega skacze, szaleje, noo i standard, nie odstępuje mnie ne krok ..... tak jak dawniej .... Jednak uważam, ze dla niej jedyny dom, to dom z ogrodem, inaczej ona będzie nieszczęsliwa..... Od arzu wyszłyśmy na spacer, jak zobaczyła szelki zaczęła skakać i cieszyc się :crazyeye: wyszłyśmy na pole, zrobiła siku, koope i szybko do domku, standardowo.... to tyle, a teraz leży na wyrku i próbuje zasnąć ;)
  7. noo to może nareszcie się coś ruszy :)
  8. Sory za offa , ale bardzo prosimy o pomoc: [url]www.lolus.dog.pl[/url] on umiera w schronisku z powodu depresji.. To również psiak w typie astka....jak Alter!!! Może dziewczyny które są na astkowych forach powrzucają choć link do tego allegro i jego wątku na dogo (jest podany na allegro) Wierze, ze mamy szanse go ocalić.....Alterowi się udało, ze w jego "ratunek" zaangażowało się tyle osób.... Teraz pomocy potrzebuje Lolek.... Proszę, nie przejdźcie obojętnie....
  9. Sory za offa , ale bardzo prosimy o pomoc: [url]www.lolus.dog.pl[/url] on umiera w schronisku z powodu depresji
  10. Sory za offa , ale bardzo prosimy o pomoc: [url]www.lolus.dog.pl[/url] on umiera w schronisku z powodu depresji
  11. Sory za offa , ale bardzo prosimy o pomoc: [url]www.lolus.dog.pl[/url] on umiera w schronisku z powodu depresji
  12. Sory za offa :), ale bardzo prosimy o pomoc: [url]www.lolus.dog.pl[/url]
  13. Pani Irenko.. mąż Pani Eli twierdzi,z ę nie ma szans tam trafić po adresie.... to gdzies w lesie jest....Już nie kombinujmy.. wazne,że chce pojechać... Powiedział,że za benzynę trzeba 50 zł....
  14. wyślijcie mi najlepsze zdjęcia Bursztynki postaram się zrobic allegro
  15. [quote name='Ogar']Ze mną nikt nie rozmawiał na temat jakiegokolwiek adresu[/QUOTE] Janku... przecież adres mam od Ciebie :( jeszcze teraz wyjdzie na to, ze ja sobie wymysliłam zły adres :placz:
  16. [quote name='epe']No to super!! Ale może tym razem Asiorku spisz umowę adopcyjną z nowym domkiem!![/QUOTE] [B]UMOWA ADOPCYJNA Z PANIĄ ELĄ BYŁA SPISANA!!!!!!![/B]
  17. wiecie co.. w dupie mam to dogo... Nie mam już siły dłuzej sie żreć z tymi wszystkimi ludźmi którzy robią ze mnie potwora!!!!!! Od wczoraj ze strachem wchodze na temat Yoko, z przerażeniem myśląc co oni tym razem wymyślą... Dziś już miarka się przebrała.. od godziny rycze....... i mam już tego dość!!!!! Nie będe ryzykować swoim zdrowiem dla bandy oszołomów, którzy uważają że wiedzą najlepiej wszystko :( Przepraszam Was za mój wybuch, ale powinnyście wiedzieć.... odejde z dogo raz na zawsze i przynajmniej nie będe wysłuchiwać ataków na mnie....... Już teraz rozumiem, co kiedyś usłyszałam.. ze dogomaniacy potrafią zniszczyć nawet najszlachetniejsze chęci i zamiary... razem ze zgnojeniem człowieka ;(
  18. czy wy do jasnej cholery nie rozumiecie, ze ja nie jestem w stanie dac nawet 10 zł na ten cholerny hotel????? A kto ją tam będzie odwiedział??????? Ja nie bo nie mogę tam dojechać!!!! I co.. będzie gadanie, że jej nie odwedziam a to mój podopieczny, nie????? [quote name='Foksia i Dżekuś']" [B]I nie mow ,ze nie pomagamy bo tylko dlatego że tu jestesmy wiemy że psiak potrzebuje pomocy i to szybko[/B],. [/QUOTE] czy gdzies wymioeniłam Pani Imie albo Pani irenki, albo Romiego????? Miałam na myśli osoby, które krzycza na wątku a nic nie robią.... [quote name='Foksia i Dżekuś']" Ja ruszylam moich znajomych ,ktorzy obiechali dwie wsie(czy myślisz ,ze ja za paliwo im nie musze zwrocić) ,zeby się dowiedzieć ze takiego adresu nie ma i kotos robi cie w balona ,wykonalam kilkanascie telefonow [/QUOTE] przecież logiczne jest, ze jeśli nie ma takiego adresu to się nie jeździ po kilku wsiach bo i po co??? [quote name='Foksia i Dżekuś']"Irenka daje kase na paliwo ,pan Romek transport , dziewczyny tez napewno pomoga jak juz psiak bedzie bezpieczny(gazety,ogloszenia itp,wizyty w hoteliku jeżeli tam trafI),ale ty musisz przede wszystkim zająć się psiakiem bo to byl twoj podopieczny ,a reszta na tym forum napewno ci pomoże.[/QUOTE] nie musze zając sie psem BO NIE MAM TAKIEJ MOŻLIWOŚCI!!!!!!!!!!!!!!!! NIE MAM POIENIĘDZY ANI WARUNKÓW!!!!! CZY PANI TEGO NIE ROZUMIE???????? czy Wy nie jesteście w stanie zrozumieć, ze ten pies w hotelu zgłupieje???????? Ona tam będzie zamknięta w boksie :( bez kontaktu z człowiekiem... Nie uważam, ze to jest najlepsze wyjście!!!!!! Wiem, ze pies tam nie ma raju, ale napewno nie jest bity ani głodzony kuźwa klepsze będzie zamknięcie jej w boksie w klatce?????? Mam już dość tego wszystjkiego.. potraficie zniszczyć człowieka bez dania mu jakiejkolwiek szansy.. teraz to wszystko rozumiem... Od kilku dni cała się trzęse jak wchodzę na ten cholerny temat... bo wy znaleźliście sobie chłopca do bicia.. Uważacie ze lepiej będzie jak sunia trafi do hotelu, a ja wiem, ze Yoko niue będzie się nadawała do adopcji, bo zdziczeje, zrobi się agresywna.. tak jak była agresywna do męża Pani Eli.... Uważam, ze najpierw trzeba jej znaleść dom tymczasowy a potem zabierać!!!!!!! A nie porywać się z motyką na słońce!!!!!!!! Nie róbcie ze mnnie potwora do jasnej cholery!!!!!!
  19. [quote name='AgaG']w hotelu pana tomka są wolne boksy[/QUOTE] Agnieszko... powtarzałam Ci już kilka krotnie.. nie stac mnie na hotel!!! Po drugie.. uważam, ze hotel to nieporozumienie dla niej!!!!! Nie zgadzam się na hotel.. tam całkiem zdziczeje!!!!!!! [quote name='Jagienka']Asior, spokojnie, mój post nie był naskakiwaniem na Ciebie, tylko chciałam się szczerze zapytać, co Ty o tym sądzisz i co na ten temat myślisz, bo z Nas tu obescnych tylko TY znasz Panią Elę... chciałam wiedzieć czy jej ufasz... ale widzę, że się oburzasz o wszystko i na wszytskich... w hotelu każdy z Nas ma długi ale powolutku je spłacamy pomagając sobie nawazajem.... i to jest w tym momencie najmniejszy problem... :shake:[/QUOTE] [quote name='Jagienka'] Czy jakby nie naciskać na wątku, to byś tak o to zostawiła?? [/QUOTE] jak to nie było naskakiwaniem na mnie to naprawde chyba ktoś tu jest ..... nie tego.... sory jagienko, ale tu prawie każdy naskakuje na mnie i mam już tego serdecznie dość!!!! Zrobiono ze mnie potwora bez serca co ma w du...ie sunie i wogóle niewiem co jeszcze.... :angryy: Wyobraźcie sobie, ze ja nie mam takiej rodziny tolerancyjnej jak WY i mnie nikt tak nie wspiera tak jak WAS!!!! wszystko musze robić sama, przeciwstawiając się wszystkim moim "bliskim" i dlatego szlag mnie trafia, jak każdy na mnie zaczyna psy wieszać, nie mając zupełnie popjęcia ile mnie to wszystko kosztuje (nie mówię tu o kasie) Nie pomagacie, to dajcie sobie siana z "dobrymi " radami... bo ja już tak dłuzej nie dam rady.......
  20. nie mam jej gdzie umieścić po przyjeździe.. co z tego, ze po nią pojade.....
  21. cholerka.. to rzeczywiście złe wyniki.... mój chłop ostatnio miał uszkodzoną wątrobę po zatruciu paracetamolem.. miał ponad 10000 alt
  22. Irma.. to napewno z jakiejś telenoweli :D
  23. ehehehehheheh pewnie.. niech sie babsko wkurza :D
×
×
  • Create New...