Jump to content
Dogomania

Asior

Members
  • Posts

    18622
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Asior

  1. napiszcie w tytule, zę to doberman.. aisaK wkleisz na dobermany ją????
  2. dostałam takiego maila :) [QUOTE]Dzień dobry, z Allegro ( [url=http://www.allegro.pl/item745131649_przezyl_horror_stracil_noge_teraz_blaga_o_dom.html]PRZEŻYŁ HORROR,STRACIŁ NOGĘ,TERAZ BŁAGA O DOM (745131649) - Aukcje internetowe Allegro[/url] ) dowiedziałam się o bardzo pokrzywdzonym psie - Piracie. Bardzo chciałabym móc mu pomóc. Chciałam spytać najpierw o pare rzeczy: - ile lat na Wasze oko ma Pirat? - jak radzi sobie z chodzeniem? jak wyglądałyby spacery z nim? pewnie bez jednej łapki szybko się męczy. - czy jest możliwość założenia mu prorezy łapy i jaki to mógłby być koszt? Zapewne z protezą byłoby mu łatwiej się poruszać. - wiadomo, że pies najlepiej czuje się na dworze, ale ja mieszkam w mieszkaniu (na parterze), w dodatku jednopokojowym z chłopakiem. Ja studiuję, chłopak pracuje, więc w przypadku gdyby Pirat zamieszkał z nami przez kilka godzin w ciągu dnia byłby sam w mieszkaniu. Oboje z chłopakiem uwielbamy psy, chciałabym móc pomóc Piratowi, zaopiekować się nim, ale nie wiem po prostu czy warunki, jakie jestem w stanie mu zapewnić byłyby wystarczające. - ze względu na niewielkie mieszkanko nie chcę brać w pełni sprawnego psa, bo taki zapewne ma większe potrzeby ruchu, natomiast Piratowi może wystarczyłyby "zwykłe" spacery. Prosze napisać co Państwo myślą o ewentualnym zamieszkaniu Pirata z nami. Mieszkamy we Wrocławiu. Pozdrawiam Was i Pirata! Grażyna[/QUOTE] czy ktoś poinformowany mógłby się wypowiedzieć :)????
  3. łoo ale bydlątka wielkie :) coś mi się zdaje, zę pokrył ją dużo większy od niej psiak :(
  4. [quote name='Selenga']Biorąc pod uwagę, że numer konta jest podany w pierwszym poście to trudno się dziwić, że nikt się nie rwał do wpisywania drugi raz :)[/QUOTE] selenga... na wątku pirata jestem od poczatku.. kiedy tu wchodziałam nie było nr konta...:angryy: NIE JESTEM ANI JASNOWIDZEM ani nie SIEDZE W DOMU PRZED KOMPEM i nie wiem, ze tam jest ten nr... wystarczyło napisac, ze tam jest.. pisałam to w pracy i wybacz ale nie mam czasu na przekopywanie wątku...... jakoś Hop nie robi mi z tego powodu wyrzutów... :shake: dzięki hop!! dopiero niedawno dopadłam kompa bo wczoraj po powrocie z pracy padłam jak naleśnik.. dziś zmienie w allegro...
  5. [quote name='sacred PIRANHA']irysek zwariowałaś? dwugodzinny poród to tylko w bajkach:evil_lol:[/QUOTE] ehhhe noo, mój pierwszy trwał tylko 9 godz... a drugi krócej troszke ale bolał tak, ze perwszy okazał sie spacerem po plaży :placz:
  6. magdallena, pozmiejszaj te fotki co już wkleiłaś od postu 83, bo rzeczywiście mod wpsanie i pousuwa........ edytuj post i zmniejsz
  7. zakończenie napewno będzie pozytywne :cool3:
  8. no wiem, wiem.. ale ja ciągle się łudzę :roll:
  9. wilczyca chyba czyta wątek, bo mi dziś napisała, zę sunia dziś kończy kwarantanne....
  10. duze podziękowania należą się też Basi - kierowniczce TOZ_u krakowskiego.. za pomoc i umożliwienie tej adopcji, bo jak wiecie, nie wydajemy amstafów poza kraków.. Jednak czasem robi się wyjątki , jak wiecie Mamuśka nie miała większych szans na adopcje.... Trochę też było zamieszania, ale mam nadzieje, że Basia nam wybaczy.....
  11. [quote name='AMIGA'] Ale pewna Osoba zażyczyła Sobie autoryzacji zdjęć = zamazanie liczka.[/QUOTE] :crazyeye::crazyeye::crazyeye:, ze co???
  12. wkleiłam an krakowski wątek... moze ktoś zaglądnie :roll:
  13. PILNIE POTRZEBA DOMKU DLA PUDELKA mieszka tymczasowo (na 2 tyg) u sąsiadki Irenki ... prosimy o pomoc: Kraków - pudelek Łatka pilnie szuka domu - Dogomania Forum
  14. tak, w porządku.... Ula dowiedziała sie z pierwszej ręki historię Primy... Prima nazywała sie Liona.. i mieszkała u mnie na osiedlu, a właściwie osiedle obok.... Mieszkała z jakimś pijakiem, który dopiero co wyszedł z więzienia i jakimś drugim żulem..... ona ponoć 2 tygodnie chodziła z tą połamaną łapką :( az wreszcie jakaś babeczka z bloku nie wytrzymała i wzięła ją do siebie z korytarza... Mała ponoć rzuciła się na jedzenie :( była nienasycona.... Bała się każdego gwałtownego ruchu, była bita przez tamtego bandyte :angryy: Znęcali się nad nią ponoć :( Boze co ta bida musiała przeżyć.... Pani zadzwoniła do schroniska (sama nie mogła ją zatrzymać bo ma dużo kiotów, chorych) Poprosiła, zeby przyjechali jak już będzie ciemno, bo boi się o siebie (jak by się gość dowiedział, ze to ona) Teraz Pani dowiedziała się, ze Prima jest u Ulki (znają się od wielu lat :) ) i zadzwoniła do niej i opowiedziała jej historię :) Strasznie się cieszę, że męczyłam Ulcię o nią... i pomyśleć, zę mąż Ulocki nie chciał na początku nawet na zdjecie spojrzeć.. nie chciał znowu latać po weterynarzach a przy primie zapowiada się trochę tego latania :roll: Aż któregoś dnia poprostu powiedział,z ęby zdjęcie jej pokazać i bach... od razu jak zobaczył, zdecydował, ze jadą po nią :)
  15. a co tu taka cisza, he??? :mad: [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/9319/p9130018h.jpg[/IMG] [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/3531/p9140022p.jpg[/IMG] [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/217/p9140028.jpg[/IMG]
  16. boze.. to gdzie ona była... ileż musiała w życiu przecierpieć.....:shake:
  17. można taki kolaż na NK wkleić....
  18. [quote name='wtatara']Acha Dior zagryza jeże. Ostatnio kolega męża wyciagnął mu z pyska- jak go to nie kłuje[/QUOTE] rany boskie... toż to się moze źle skończyć :crazyeye: głuptok jeden.... a co do zaangażowanie krakowaków, to zawsze tak jest... moje tematy krakowsich psiaków w większości odwiedzają "zamiejscowi" niż "nasi" a zwłaszcza, ze na krakowskim wątku jest pare osób które dość często wydzwaniają do schroniska w celu uzyskania info o jakimś psie.... no ale co się będą zajmować "nie swoim psem".....:angryy: sama wklejałam wątek suni na krakowski wątek..... jest tam od dobrego tygodnia i ani jednego odzewu.... wpadłam jeszcze teraz na jeden pomysł.. napisze do wilczycy, przeciez ona jest na miejscu....
  19. ale ma jeszcze kota i 3 świnki morsie swoje dwie tymczasowe ;)
  20. PANI WANDO... ja naprawde nie miałam jak pomóc.. nie byłam w schronisku sama, od 2 tygodni :( żadnych informacji przez telefon ani na miejscu nie uzyskam :( Niewiem w jaki inny sposób można by pomóc :( (wróciłam do pracy, wracam do domu po 17-tej... zaraz lekcje ze starszym synem i kąpiel kacpra i trzeba iść spać. to ze teraz siedze i tak odkupie jutrzejszym bólem głowy :roll:
×
×
  • Create New...