eh... no cóż, szukamy więc nadal jej odpowiedniego domu.
A Kasparek ma się dobrze. Zaaklimatyzował się w nowym boksie i towarzystwo mu odpowiada. Teraz w trójeczkę podchodzą do kraty na mizianie i skaczą żeby zabrać je ze sobą. Chyba bym się w tym lesie zabiła z mocno ciągnącą Lalą, Kasparem i w miarę spokojnym Twardzielem na raz :lol: zawsze w schronisku jesteśmy w dwójkę więc nam jednej pary rąk brak żeby trio zabrać razem. bo jeszcze dwa duże ale spokojne psy jakoś się da radę ale jak się weźmie a druga osoba nawet ciągnącego,ale my nie mamy tu dwóch dużych spokojnych tylko dwa wariaty i spokojny ale potrafiący czasem pociągnąć Twardziel ;)