Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81627
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    316

Everything posted by elik

  1. [quote name='Marycha35']... Elu, myślę, że Ania tana wpłaciła 10zł, ale zapytam dla pewności:)[/QUOTE] Ja mam pewność, że wpłaciła 10 zł, a to moja klawiatura zrobiła mi psikusa i powtórzyła bez mojego udziału jeszcze jedno zero. Czasem tak ma :) No i jak sumowałam wpłaty to dodałam 100 zł. Wczoraj sprawdzałam, czy wpłynęła kwota 250 od Akuchy i widzę na wątku wpłata 100 zł, a jakoś nie przypominałam sobie żebym wprowadzała taka równą stóweczke - poza wpłata Izuni oczywiście. Sprawdzam wpływy na konto, no i jeeest, od tej osoby, ale 10 zł :) Żeby nikt nie miał wątpliwości, że wpłacała 10, a nie 100, poprosiłam, żeby na watku powiedziała ile wpłacała, coby potwierdzić, że to była pomyłka z ta stówką. Ale jeśli Marysia po rozmowie z Anią potwierdzi, że wpłata była w wysokości 10 zł, to nie będę musiała robić wydruków z konta, skanów i wklejek. Będę Ci wdzięczna Marysiu za rozmowę z Anią, bo uwolnisz mnie od dodatkowej robocizny.
  2. [quote name='wellington']A co mi zrobisz jak przyjade , czy to grozba czy wabik ...:diabloti: ?...[/QUOTE] Zgadnij :eviltong: [quote name='wellington']...Tristan , pies, ur. 2007, szczepiony, niekastrowany ,obecnie w schronisku, przyjazny do innych psow, dobrze chodzi na smyczy, nadaje sie ...[/QUOTE] Gnoje franc... handel żywym towarem :angryy:
  3. [quote name='ewu']Elu ja nie jestem pewna... Też bym się martwiła,że to zły omen....:(( Ja na ich miejscu byłabym zmartwiona i wydzwaniała do Ciebie.... Przemyśl to, sama wiesz lepiej , poznałaś tych ludzi ... Ja nie chcę być złym doradcą ale [B]mam bardzo mieszane i negatywne uczucia.....[/QUOTE][/B] Niestety ja też, a odniosłam wrażenie, że pani jest szczerze zakochana w Lusi :(
  4. [quote name='ewu']Co u Lusi, pojechała do domku? Maleństwo cudne , słodkie:)[/QUOTE] Nie. Z powodu podejrzenia o prawo, odwołałam dzisiejsza adopcję. Powiedziałam, że może we środę. Ale martwi mnie to, że nie pytają co z nią, czy dalej chora, czy może czuje sie lepiej, czy juz wiadomo co to za choroba. Nic, zero pytań. Czy to będzie dobry domek ?
  5. [quote name='emilia2280']o matko, Eluniu, ales mi stres zafundowala tá kolacjá pozegnalná ;ppp A na przyszlosc jak wklada sié cos do gardziolka, to trzeba przytrzymac puszczunio zamkniéty i pomasowac gardziolko, wtedy mimowolnie psiaki polykajá. Mam nadziejé ze sucecka juz jak nowa?[/QUOTE] No, zrobiłam jej kolacje, a sobie stracha napędziłam, że cho cho. Z tym masowaniem gardła to dobry pomysł. Zapamiętam na przyszłość. A lusia po no-spie i 3 godzinkach biegała ze starszymi i wcinała swojego od Ciebie royalka :)
  6. [quote name='majqa']Eluniu, wrzuć proszę tę Misiową relację na fb. :-)...[/QUOTE] Kurtka, ale nie mam linku do jego wydarzenia :oops: [quote name='majqa']...Aha, marny bo marny owoc przyszedł z mojego allegro ale zawsze cóóóś... Zrobiłam Ci Eluś przed chwilą przelew - 60zł.[/QUOTE] Ładnie mi marny, toć to aż 1/6 miesięcznej stawki za hotel. Takie wpłaty co miesiąc od 6 osób i Misiu spokojnie śpi po nocach :eviltong: A ja Was muszę zmartwić, bo pochwaliłam, że Misiu ma kupę kasy, ale dzisiaj, jak sprawdzałam czy wpłynęła forsa od Akuchy, polazłam aż do poprzednich wpłat i stwierdziłam, że we wpłatach na konto nie ma takiej wpłaty na Misia, jak mam zapisana w rozliczeniach - 100 zł. Patrzę ci ja, patrzę i widzę, że nie 100, a 10 zł jest wpłacone 20.02. od Anna Magdalena Tana zrobiłam poprawkę i napisałam: [COLOR=red]poprawiłam ze 100 zł na 10 bo tyle było wpłacone (przekłamanie klawiaturowe) [COLOR=black] i Annę Magdalenę Tanę bardzo proszę o informację ile wpłaciła, bo inaczej będę zmuszona zrobić wydruk z konta, z niego skan i wkleić na wątek dla uwiarygodnienia tej poprawki. Po dokonaniu powyższej korekty i odjęciu należności za transport, na koncie Misia melduje się 639,50 zł. Też nieźle, no nie ? [/COLOR][/COLOR]
  7. Mam z hoteliku wieści o Misiu i mam zezwolenie, żeby je na wątku wkleić. [I] Zdjęcia Misia wyślę jutro. Miś i Bakuś nie lubią się. Moje sunie polubiły Misia, Lola i Saba są zazdrosne ale go akceptują. Miś najedzony, karma w misce, a on śpi nie w koszu ale na łóżku. Sam w pokoju trochę popłakuje. Na podwórku spokojnie poznaje teren. Dziwne, że nikt nie znalazł się chętny na Misia; 0n Kocha ludzi i być z nimi.[/I] Podałam linka do wątku Misia, będą więc relacje i zdjęcia Misia :)
  8. [quote name='majqa']Taaa, a świstak siedzi i zawija swoje sreberka... :-( Eluś... plizzz... no nie wierzę, przecież jeszcze tej drugiej osobie miałaś coś kupić (jakieś dobrości), a ta stówa się przecież szczęśliwie nie rozmnożyła... Jak to pisze Emi: OOO! :roll:[/QUOTE] Ze wstydem i bez bicia muszę się przyznać, że nic nie kupiłam dla Nadji. Przekładałam to z dnia na dzień, a dzisiaj rozchorowała się moja maleńka Lusia, mój tymczasik i nie miałam głowy. Strasznie się bałam, że to najgorsze się jej przytrafiło i choć mam surowice, bałam się o nią okropnie. Zadzwoniłam do wetki i ona po opisaniu jej objawów stwierdziła, że to klasyczna niestrawność. Kamień z serca, ale lanie porządne mi się należy [COLOR=yellow]dobrze, że w pobliżu nie ma odważnego, który by to zrobił. [COLOR=black]Wczoraj na pożegnanie dałam jej makaron z mięsem z puszki. Jadła bardzo chętnie i chciała jeszcze. Na szczęście więcej [/COLOR][/COLOR][COLOR=yellow][COLOR=black]już [/COLOR][/COLOR][COLOR=yellow][COLOR=black] nie było, bo dałam rezydentom. Wetka zaleciła kawałeczek 1/8 no-spy i suszone jagody. Za 3 godziny Lusia znów była jak nowa :) ale adopcję umówioną na dzisiaj odwołałam.[/COLOR] [/COLOR]
  9. [quote name='majqa']A właśnie, właśnie... Eluś, ile mam dopłaty? :-)[/QUOTE] Nic Izuniu, jeszcze zostało 20 zł :)
  10. [quote name='emilia2280']Eluniu zuuota :) A Misiu nie zostal "odpryskany" i "odkupkany" przed wyjazdem? Czy mial tyle jeszcze w zapasie dziadu, ze w samochodzie musial sié popisac?[/QUOTE] Ojjj popisał się i to bardzo, dużo, wiele :shake: Jak na malutki posiłek z rana, o jaki prosiłam, to bardzo dużo było tego na kocu. Mam nadzieje, że w drugim samochodzie nic nie narobił, bo tam już nie posprzątam :oops: Musiałam wyjść z domu i nie zabrałam telefonu. Teraz widzę, że mam SMS z meldunkiem, że o godz. 17:55 Misiu wsiadł do kolejnego, hotelikowego samochodu, o 18:37 mam zdjęcie Misia już w hoteliku, a o 18:55 kolejne zdjęcia Misia wcinającego michę. Tak więc otwarł się kolejny rozdział w życiu Misia. Mam nadzieję, że będzie to szczęśliwy rozdział. [CENTER][B][SIZE=3][COLOR=blue]Romi bardzo ogromniście dziękuję Ci za dostarczenie Misia całego do kraka i za wspaniałe zdjęcia.[/COLOR][/SIZE][/B] :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: [/CENTER] Teraz kochane same możecie stwierdzić, że nie przesadzałam, gdy mówiłam, że Romi to wspaniały fotograf. Ta dziewczynka to pewnie córeczka Aty - śliczna, prawda ? A ta kobieta której widać tylko spódnicę, to sama Ata :) Romi, jak upiorę koc to zadzwonię :) [SIZE=3]Mamy piękne zdjęcia do ogłoszeń. [COLOR=purple]Ato czy możemy wykorzystać do ogłoszeń jedno ze zdjęć z tą dziewczynką, chyba Twoją córeczką - są bardzo ładne. [/COLOR][/SIZE][CENTER][SIZE=3][COLOR=purple] [COLOR=blue]Bardzo pięknie, piękniście dziękuję także kochanej Nadji, za dostarczenie Misia z kraka w okolice Kielc i oddanie nienaruszonego w ręce godne zaufania, które teraz będą dbały o naszego Misia.[/COLOR][/COLOR][/SIZE] :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: [SIZE=3][COLOR=purple][COLOR=blue] Dziękuję także bardzo właścicielce hoteliku, że zechciała wyjechać po Misia spory kawałek drogi, żeby Nadia nie musiała zbaczać z drogi do domu.[/COLOR][/COLOR][/SIZE] :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: [SIZE=3][COLOR=purple][COLOR=blue] Także Ato Tobie dziękuję za dotychczasową opiekę nad Misiem. Myślę, że Misiu pożegnał się z Tobą przed wyjazdem :)[/COLOR][/COLOR][/SIZE] :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: [/CENTER]
  11. [quote name='Agucha'][B]Eluś[/B], dopisz proszę do rozliczenia [B][SIZE=3][COLOR=red]250zł[/COLOR][/SIZE][/B], które wysłała na moje konto Kinga R z FB :) Przeleję Ci te pieniążki razem z utargiem bazarkowym ;)...[/QUOTE] Przepraszam, że dopiero dzisiaj odpowiadam, ale dopiero teraz miałam okazję przeczytać wszystkie zaległe posty. Oczywiście dopiszę każda złotóweczkę, która wpłynie na moje konto z dopiskiem dla Misia.Nie gniewaj się, ale nie wpisuję do rozliczenia zapowiedzi wpłat. Wpisuję do rozliczenia kwoty, które wpłynęły. Pogubiłabym się, gdybym wpisywała inaczej :) Wpiszę do rozliczenia natentychmiast, jak tylko kwota ta pojawi się na koncie. Do dzisiaj nie wpłynęła.
  12. Misiu zmieni środek transportu i teraz zdąża już do hoteliku. Na miejscu będzie za około 2 godz. Biedaczek załatwił wszystko co tylko mógł w samochodzie u romi - mam w planie pranie koca. Mam nadzieję, że to wszystko na co go stać :)
  13. [quote name='Iljova']No to Misiek W drodze :) Co do Lusi dobrze że odłożyłaś adopcje,myślę że tak jest lepiej...[/QUOTE] Nie ma mowy, żebym wydala do adopcji psiaka z choćby z podejrzeniem o chorobę. Misiu za ok. 15 minut będzie u mnie, a Nadia tez w tym czasie. Niezła koordynacja :) Spadam, muszę ich odebrać. Potem zdam relacje.
  14. [quote name='wellington']Przepraszam ze zamieszczam te informacje na watku pieknego szczesliwego rudzielca , prosze spanielarzy o wyrozumienie. Tristana fotki mozna jeszcze ogladac tu : [URL]http://www.mensch-und-tier-zuliebe.de/content/view/729/96/[/URL][/QUOTE] Wellington, żadne przeprosiny już Ci nie pomogą, czekaj, czekaj, tylko przyjedź do kraka, a ja Ci, no Ty wiesz.... A co tam przy Tristanie jest napisane ?
  15. Nie wiem kiedy będzie mi to dane, bo zamiast spokojniej, to wręcz przeciwnie :) Przed chwilą dostałam SMSa od Aty, że właśnie wyjechali, czyli Misiu rozpoczął drogę do hoteliku. Mam koordynować, a ja dzisiaj mam okrutnie napięty harmonogram. W dodatku mój tymczasik, maleńka Lusia dzisiaj miała już być w DS, ale musiałam odwołać, bo zaczęła mi chorować. Wystraszyłam się strasznie, ale rozmowa z naszą wetką uspokoiła mnie, że to tylko niestrawność. No i całe szczęście, ale adopcję odłożyłam do środy, bo nie wiedziałam co to, a bałam sie najgorszego.
  16. Łałłł nie za ciekawie :( Na szczęście to tylko przejściowe, a potem już będzie dużo lepiej niż przed :) Sidek jadł jabłka bardzo chętnie, ale musiały być słodkie i soczyste. Podawałam mu tak właśnie jak mówi DEmilka. Odgryzałam kawałeczek bez skórki i podawałam na ręce. Jadł bardzo chętnie, Lusia także :) Z resztą Sidek wszystko jadł chętnie. Myślę, że trzeba mieć kontrolę nad ilością podawanego pokarmu :)
  17. [quote name='mira145']Hi hi hiiiiiiiiiiiii:diabloti:Emi czytasz w moich myślach:evil_lol:[/QUOTE] Jestem za :) Czy Wam tez zmienił sie obraz postów ? Przez jakiś czas dogo zmuszało mnie do używania html-a w odpowiadaniu na posty, nie miałammozliwości poprawienia wysłanego postu i nie mogłam korzystać z emotków. Od wczoraj już znowu nie muszę pisać z używaniem znaczków html-a, i mam wszystko to co każdy użytkownik dogo, ale mam inny wygląd postów. Po lewej jest awatar, mój nick, płomyki i moje komunikatory. Po lewej to co przedtem było przedtem pod awatarem, czyli: informacja od kiedy na dogo, ze kąd jezdem i ile postów wyedytowałam. Czy Wy tez tak teraz macie ?
  18. [quote name='Lobaria']Kurczę, nieciekawie... Nie wiem, czy miała możliwość podjedzenia czegoś na spacerze... Czy robiła koopola, czy brzusio ją boli... Boję się jednego...[/QUOTE] Kochana też się tego bałam, dlatego pomimo niedzieli zadzwoniłam do naszej wetki i ona mnie uspokoiła, że to nie parwo, a "tylko" zatrucie pokarmowe - przeczytaj mój powyższy post :) TZ przyniósł z apteki zalecone medykamenty, ale musieliśmy użyć siły fizycznej, bo za żadne skarby Lusia nie chała zażyć lekarstw :( No-spe po piątym razie połknęła, ale jagodami pluła na wszystkie strony. Nie wiem jak jej się udaje wypluć malutkie kuleczki, które wkładam jej prawie do gardła. Mieli jęzorkiem, mieli, mieli i w końcu wypluwa. Zabawa trwa w nieskończoność. Daliśmy wreszcie spokój. Trudno, ważne, że tą no-spe udało się jej wmusić :) Ona jeszcze nie chodzi na spacerki bo ma kwarantannę po ostatnim szczepieniu przeciw chorobom wirusowym, ale bałam się, że mogliśmy przywlec coś na butach, albo psy na łapkach. Lusia szaleńczo wita psiaki po ich powrocie ze spacerku, a i nasze buty bardzo ja interesują. Na szczęście to nie parwo :multi:
  19. [quote name='ewu'] Genialna sunia... Serce pęka jak się myśli ile takich Koruń nie doczeka się swojej Iwonki:([/QUOTE] Tak, to koszmarna prawda :placz: A ja mam od rana straszne przeżycia. Na dzisiaj byśmy z Lusią umówione z jej nową panią na adopcję, ale musiałam odwołać, bo Lusia nagle zaczęła się dziwnie zachowywać. Nie żebrała o smaczka, gdy robiłam śniadanie, nie chce jeść swojej karmy, ani innych zazwyczaj chętnie jedzonych smaczków i posmutniała. W brzuszku burczy jej tak głośno, że wyraźnie słychać, jak treść pokarmowa przemieszcza się po jelitach, widać to nawet na cienkiej skórze brzuszka. Boje się bardzo o nią. Czemu to akurat musi być jak jest niedziela ? Ale jeszcze rano wariowała z moimi psami i była całkiem radosna. Co jej może być :( Edit. Na szczęście to nic poważnego. Dzwoniłam do naszej pani doktor i z objawów sądząc, jest to niestrawność żołądkowa, jaką głupkowata pańcia zaserwowała jej na pożegnanie. Chciałam ją smacznie pożegnać i wczoraj zamiast jej karmy royal canin medium junior (prezent od Emilki) dałam jej na kolację makaron z puszką mięsną. Moje psiaki bardzo to lubią. Małej też smakowało, ale najwyraźniej nie powinna jeszcze tego jeść, bo pani doktor stwierdziła, że to właśnie po tym ma niestrawność i źle się czyje moje maleństwo. Dostanie 1/8 pastylki no spa i jagody suszone ile zechce, a jak nie zechce to... to nie wiem co zrobię, bo nic nie chce jeść :placz:
  20. [quote name='ewu']Jejku jak dobrze, co za ulga. Biedna maleńka wyobrażam sobie co przeżywała. Oj kamień z serca....:) Elu a z tą Berezą to świetny numer:))))))))))))))[/QUOTE] Noooo, ale przez moment było mi głupio :oops: Biedna Korunia, tyle dni błąkała się o głodzie i chłodzie, ale krążyła wokół miejsca, gdzie ostatni raz widziała ukochaną Iwonkę. Mądre psisko, wiedziało, że Iwonka jej tam nie zostawi :loveu:
  21. [quote name='ania z poznania']Wszystko w porządku u Lucynki, ustawia psy, odgania je od Lilu i czeka na wizytę :)[/QUOTE] A na jaka wizytę czeka Dzielna i śliczna mamunia :)
  22. [quote name='Ruda2']nie ściągamy w ogóle ufo, dostaliśmy kropelki 3razy dziennie i czekamy do ściągnięcia szwów[/QUOTE] Bardzo dobra decyzja :) Trochu pomarudzi, ale się przyzwyczai,a tylko mu to na dobre wyjdzie.
  23. Jest, jest, jest :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Iwonia powie pewnie dokładnie jak o było, ja dowiedziałam się o tym tak na szybko między jedną sprawą, a drugą w dodatku co trochu traciłyśmy zasięg. Iwonka ją wypatrzyła i zamiast za nią latać, położyła się i jeśli dobrze usłyszałam, zawołała ją. Kora poznała Jej głos i natychmiast ze skomleniem przyleciała cała w skowronkach, że wreszcie jest ktoś, kogo ona zna, komu ufa, kto ją kocha i na pewno nie skrzywdzi.Oczywiście Iwonia Korę do samochodu i do domu. Dobrze, że Korunia sie znalazła i że dzień się kończy, bo kto wie jakie i ile jeszcze błędów bym popełniła. Wyobraźcie sobie, że rano, zanim jeszcze dowiedziałam się, że Iwonia znalazła Korę, adresowałam kopertę i miałam napisać Al... Bereza, ale moje myśli krążyły cały czas wokół Koruni i zamiast Bereza, napisałam Kartuzka :roll: i tak poszło. Było mi trochu głupio, kiedy pani Bereza zadzwoniła i powiedziała, że pękała ze śmiechu, gdy odebrała przesyłkę. Dobrze, że jej wydali. No Bereza skojarzyłam z Kartuzką, no i poszło :evil_lol: Na szczęście nie przykładam większej wagi do takich dupereli i też się uśmiałam jak mi o tym powiedziała - już wiedziałam, że Kora się odnalazła :lol: [CENTER] Iwonko, to dla Ciebie za Korunię i całą resztę [/CENTER] [CENTER][URL="http://smayliki.ru/smilie-192780519.html"][IMG]http://s2.rimg.info/d4cb07d83ab6b116c4476d700b3dded2.gif[/IMG][/URL][/CENTER]
  24. Bardzo się martwię o Kore. Żal mi jej okrutnie :-(
  25. [quote name='Ruda2']krótko:) nocka spokojna dospaliśmy do 6stej i na polku siku i kupka...zjadł karne i nawet chętny do zabawy zwłaszcza po spacerkach ma aktywną faze.Zapytam o to ufo czy jak jesteśmy w domu można mu je próbować ściągnąć...zobaczymy,...miłego dzionka napisze wieczorem jak wizyta.. co do wczorajszego jedzenia to cóż wiadomo chodzi o to żeby pies nie wymiotował po narkozie ale rano( po porannym spacerze) dostał na zasadzie pare ziaren karmy + morela suszona:oops:[/QUOTE] Tak wiem, że ta głodówka to dla jego dobra :) A co do kołnierza, to ja bym mu go raczej nie ściągała, bo to chwila i nawet nie zdążycie zareagować, jak sobie łapkę w oko wpakuje i coś złego zrobi. Te parę dni niech się lepiej pomęczy, niż żeby miał sobie krzywdę zrobić. Jeśli już, to ewentualnie można mu ściągnąć na kilkanaście minut, ale mieć go w zasięgu reki, żeby zdążyć zabezpieczyć w razie potrzeby oczko.
×
×
  • Create New...