-
Posts
81008 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
312
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
Wigilijna Sonia znalazla wspanialy dom w Krakowie!!!
elik replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='emilia2280']Koza, belzebub, maly lej - coraz lepsze imiona jej wymyslacie :) Moze Ela zacznie pisac jej pamiétnik i odda przyszlemu wlascicielowi :diabloti: Ale dopiero po roku pobytu tego malego belzebuba, zeby nie bylo od razu zwrotu :lol:[/QUOTE] Dodaj to tego jeszcze żeński potomek Tuchaj Beja :megagrin::megagrin: Edit. Mój kochany Belzebubek już nie jest mój :placz: Zgodnie z tym co pisałam, wczoraj pojechałam na wizytę przed-adopcyjną. Pan był tam uprzejmy i przyjechał po mnie, co bardzo było mi na rękę, gdyż postanowiłam zabrać Sonię, żeby zobaczyć jej reakcję na ewentualnych opiekunów i odwrotnie, ich na Sonię. To co widziałam przerosło moje oczekiwania. Sonia przywitała się ze wszystkimi radośnie, a najbardziej z dziećmi, a szczególnie z młodszą latoroślą, Ulą. To była miłość od pierwszego spojrzenia i z wzajemnością. Sonia szalała ku ogólnej radości i przy pełnej aprobacie domowników. Oczywiście musiała ubogacić dom swoimi ekstermentami, co spotkało się ze zrozumieniem i odbyło się bez komentarza :) Miłość i wzajemny szacunek domowników unosiła się w powietrzu. Sama chciałabym być tam adoptowana, gdybym była bezdomna :loveu: Czułam, że bardzo chcą, żeby już jej nie zabierać, żeby została, a ponieważ nie znalazłam niczego, co budziłoby moje zastrzeżenia, zapytałam kiedy chcą przyjąć Sonię. Odpowiedź brzmiała: Choćby zaraz ! Myślę, że nie było sensu wlec Soni z powrotem do mnie, żeby zabrać jej dobytek i potem z powrotem do jej DS. Po prostu Sonia została, a ja z Panem Mirkiem wróciłam do domu, gdzie sporządziłam umowę adopcyjną i po jej podpisaniu, wydaniu posagu Soni Pan Mirek odjechał, a ja :placz: Sonia będzie miała do dyspozycji ogrodzony teren wokół domku więc już teraz będzie mogła sobie pobiegać pomimo kwarantanny po szczepieniu. W domu zawsze ktoś jest więc Sonia nie będzie sama, a jeśli już, to przez krótki czas. Sonia dostała na nowa drogę życia obróżkę, smycz, zabawki i materacyk, z którymi przyjechała do mnie. Dodatkowo dostała legowisko mojej Małej, które sobie zajęła, 2,5 kg opakowanie karmy, dodatkowe zabaweczki po poprzednich moich tymczasikach i pożyczyłam kojec, który dostałam od Emilki. Sonia spokojnie przespała noc. Będą relacje, będą zdjęcia. -
Wigilijna Sonia znalazla wspanialy dom w Krakowie!!!
elik replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='enia']co tam faktura, a gdyby mały lej się po tym pochorował??;):lol:[/QUOTE] Na szczęście jej nie pożarła więc nie zachodzi taka obawa :) -
Juz 2 razy prosiłam o udostępnienie któregoś postu lub dodanie postu na rozliczenia. Sprawdziłam teraz nic nie zmienione. Co mam zrobić, kogo poprosić ?
-
Tosia pojechała do nowego domku sprawdzonego przez panią p.Animalsu .
elik replied to paulina02's topic in Już w nowym domu
[quote name='paulina02']Tosia juz takiego bólu nie czuje widać to po niej ma dobre zastrzyki przeciwbólowe i chyba nie przepada za kotami na moje pokazuje zęby i apetyt też ma większy i byle czego nie chcę .Jeszcze trochę i będzie można szukać jej domku.[/QUOTE] Wspaniałe wiadomości, bardzo mi jej żal więc każda zmiana na lepsze bardzo cieszy. -
Pimpuś miał wypadek, juz jest lepiej ale pomoc nadal potrzebna.
elik replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Dostałam wiadomość od Agata69, że biedaczek wpadł dzisiaj pod samochód i jest obecnie w lecznicy. Jeden palec i część ogonka jest do amputacji. Agata pomagała w szyciu psiaka, pod koniec dostał drgawek. Biedny maluszek :placz: Agata obawia się czy przeżyje. Ja mam nadzieję, że tak. Trzymam kciuki za to. -
Tosia pojechała do nowego domku sprawdzonego przez panią p.Animalsu .
elik replied to paulina02's topic in Już w nowym domu
[quote name='paulina02']Dziękujemy i przepraszamy za kłopot .[/QUOTE] Nic to, szkoda, że tak wyszło. Ważne, żeby Tosia zdrowiała jak najszybciej i żeby już nie czuła takiego dużego bólu. -
Wigilijna Sonia znalazla wspanialy dom w Krakowie!!!
elik replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='wellington']Moze byla koza we wczesniejszym zyciu ?[/QUOTE] Cioteczko kochana, ona kozą ? Chyba samym belzebubem :diabloti: -
Tosia pojechała do nowego domku sprawdzonego przez panią p.Animalsu .
elik replied to paulina02's topic in Już w nowym domu
[quote name='Yv1958']Elik super, ze moglas kupic jedzonko!!:calus:[/QUOTE] Każdy zakup karmy wiąże sie z ryzykiem kłopotów z fakturą. Ta firma na szczęście wystawia fakturę w momencie złożenia zamówienia, a nie dopiero po wpłynięciu kasy na ich konto i po dostarczeniu towaru. W 9 przypadkach na 10 wystawiają fakturę niezgodna z przelewem. -
Wigilijna Sonia znalazla wspanialy dom w Krakowie!!!
elik replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='emilia2280']i jesssst, pakiet dla sraki, moze nie bédzie potrzebny od jutra, ale w razie co ma ;p ...[/QUOTE] Ja ta małą srake wywale dzisiaj na klatkę schodową, niech ma, Zeżarła mi f-rę na 330 zł, musiałam dzwonić i prosić o nową. Wrrrrrrrrrr. -
[quote name='majqa']Miałaś prawo zapomnieć, ludzka rzecz. Otrzep się z tego zła i idź dalej, kompletnie tego nie bierz do siebie. Może ten ktoś "nie miał dziś dnia" i już.[/QUOTE] Dzięki kochane Cioteczki za wsparcie moralne. Bardzo mi tego było potrzeba. A i opamiętanie drugiej strony przyszło i przeproszenie też. Najwyraźniej to nie był "ten dobry dzień". Na szczęścia ma się już ku końcowi uffff :)
-
[quote name='mira145']O kurcze:roll:!Pożycze jakieś dzieciaki i zobaczymy;)!Jutro jade do weta,ostatnio jak bylam to przytulały się do wszystkich na poczekalni i w gabinecie,ale dzieci niet.Załatwie dzieciaki i dam znać bo to bardzo ważne:lol:.[/QUOTE] Tak, bardzo istotne, bo większość pytających ma dzieciaki. Dzięki Miruś :)
-
Tosia pojechała do nowego domku sprawdzonego przez panią p.Animalsu .
elik replied to paulina02's topic in Już w nowym domu
[quote name='paulina02']Na pierwszej stronie jest rozliczenie na minusie jest 37 zł więc może pani elik przeleje pieniążki które dostała na Tosie ma wstawione paragony.[/QUOTE] Kwoty, które wpłynęły na moje prywatne konto .50,- zł - Emilia2280 w miejsce mojej deklaracji 18.01. 100,- zł - Elżbieta Barbara K. Warszawa 18.01. .50,- zł - Anita G. „czerda” Libiąż 19.01. ======== 200,- zł Rozliczenie .62,40 zł - 12 puszek mięsnych animonda - 18.01. 140,00 zł – przelałam na wskazane konto córki 19.01. ======== 202,40 zł Wpłaty na konto Fundacji KASTOR .50,- zł - Beata Paulina R. Warszawa - 18.01. 100,0 zł - Jolanta P. USA – 24.01. ======== 150,- zł Fundacja prowadzi pełną księgowość, do czego zobowiązują ją przepisy finansowe, nie może wypłacać zgromadzonych środków inaczej niż poprzez realizację faktur wystawionych na Fundację, dlatego nie może przekazać tych środków na prywatne konto. W związku z powyższym w dniu dzisiejszym zakupiono 36 mięsnych puszek animondy na łączną kwotę 158,48 zł. Poniżej skan faktury za powyższy zakup. [CENTER][LEFT][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-BD6A6THr0qs/TyGsoLMCitI/AAAAAAAAD1U/wpiR4bzi_ws/s512/faktura%252520za%25252036%252520puszek%252520animondy.jpg[/IMG] Bardzo słabo widać, jutro postaram się zrobić powiększenie. [/LEFT] [/CENTER] -
[quote name='emilia2280']Dobra, juz po sprawie, zaczynamy od nowa i pokojowo :) ...[/QUOTE] Jest to zdanie całej społecznej obsady Fundacji, czyli: emilia2280 i moje :)
-
Wigilijna Sonia znalazla wspanialy dom w Krakowie!!!
elik replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='emilia2280']to juz jutro :OOO ale jestem ciakawa. Eluniu, jak wyadoptujesz potfffora, to bédziesz miala czas pojechac do Sonii-Kostki do hotelu i moze pod Mielec do Sary?[/QUOTE] Może znajdę :) -
[quote name='majqa']No i lipa Elu... mama mocno nie w temacie tego powiedzenia. Co się odwlecze to... ;-) Ktoś musi je znać, a co ważniejsze jego znaczenie. A może powinno brzmieć - spać bez gać (w znaczeniu gaci)? :evil_lol:[/QUOTE] Soreczki Majeczko kochana. Mi się przypomniało, jak to ma brzmieć, ale to nieobyczajne jezd więc nie na wąteczek takiego przystojniaczka jak Misiu :shake: Trzeba byłoby jedną literkę zmienić, żeby było tak, jak brzmieć powinno. W tym porzekadle bynajmniej nie o spanie chodzi :evil_lol: Ale nie powiem, bo mamcia mnie uczyła, żeby się nie wyrażać :)
-
To i ja się melduję. Późno, bo musiałam wyjaśnić, czemu nie podziękowałam po podwiezienie Soni do hotelu. Podziękowałam, gdy otrzymałam zapewnienie, że jest to możliwe, ale w mnogości i zawiłości spraw wymagających "zgrania" transportu 3 psów z których 2 były w schronisku w Klembowie, jeden w Warszawie, dowiezienia ich na pewną godzinę i miejsce, tak aby mogły być zabrane razem w drodze do hotelików. 2 z nich pod Kielce, 1 pod Kraków. Zorganizowałam tak, że trasa przejazdu nie wydłużyła się poza to co konieczne - z hotelików wyjechali na trasę przejazdu. Potem normalnie padłam, a na drugi dzień znowu kołowrotek i no przyznaję bez bicia, zapomniałam podziękować po fakcie. No i za to cięgi i całe zło na łeb.
-
[quote name='Mona1991']... To jest dla mnie sprawa zamknięta. Ci którzy pomagają, niech są, niech podnoszą, niech napiszą. A jak coś do mnie mają, proszę na PV... [/QUOTE] Asia & Ginger, rada na przyszłość - na tym wątku pomagaj i siedź cicho, a jak piszesz, to tylko po myśli Mona1991. Jak myślisz inaczej to wara Ci do wątku, pisz na PW. Tylko Mona1991 może tu pleść co ślina na język przyniesie. [quote name='Mona1991']...Nie mam zamiaru wysłuchiwać żadnych [B]obelg, komentarzy, ani tłumaczeń[/B]. To jest dla mnie sprawa zamknięta... ...NIE ZAŚMIECAJMY WĄTKU BONESA, PO RAZ OSTATNI PROSZĘ.[/QUOTE] Obrzucić kogoś publicznie stertą bezzasadnych pretensji i wymagać, żeby odpowiedział nie na forum publicznym, tylko po cichu na PW. Niech inni myślą, że to była prawda. Chyba sama Mona1991 w to nie wierzy, że można kogoś publicznie oczernić i pozostanie to bez reakcji. No chyba, że na to właśnie liczyła, ale się przeliczyła. Jeśli nie chce się wysłuchiwać [B]obelg[/B], to nie wolno lżyć innych. Jednak chociaż zostałam tu nie po raz pierwszy z resztą obrażona, nie zamierzam nikogo obrażać, odpieram nieprawdziwe zarzuty. [B]Komentarzy[/B] nie robię, bo i co tu komentować. [B]Tłumaczyć [/B]także się nie mam zamiaru, bo nie zrobiłam nic, z czego musiałabym się tłumaczyć. Dla tych, którzy ewentualnie przeczytają post DT Iwa lub Mona1991 pragnę wyjaśnić, że pomimo wielu ataków tak na Fundację KASTOR, jak i wycieczek personalnych do zarządu tej Fundacji, Fundacja nie cofa obiecanej pomocy. Określone zostało w czym Fundacja może pomóc i czekamy na sygnał. Czy wstawienie skanu paragonu na wątek miało być tym sygnałem ? Jeśli tak, to chyba jakiś nowy, bezsłowny system porozumiewania się, żeby nie powiedzieć prośby o zwrócenie kosztów. Jeśli to była prośba o zwrot kosztów (choć ja odczytałam to jako rozliczenie się ze zbieranych pieniędzy - była mowa o zbiórce), to wyjaśniam, co już było wyjaśnione, że Fundacja może pokryć wyłącznie fakturę wystawioną na Fundację. Nie ma innej możliwości. Paragon może służyć tylko do rozliczenia się z pieniędzy, które wpłynęły na prywatne konto osoby rozliczającej się. Co do wielkiej niewdzięczności za przewiezienie 2 psów z W-wy do Kielc i 1 w okolice Krakowa, to rzeczywiście [COLOR=blue][B]bardzo przepraszam Pana Grzegorza, że nie zadzwoniłam i nie podziękowałam za szczęśliwe dowiezienie tych biedaków do hoteli, co niniejszym czynię[/B][/COLOR]. [CENTER][COLOR=blue][B]Panie Grzegorzu bardzo Panu dziękuję, że zgodził się Pan pomóc tym biedakom uwolnionym przez naszą Fundację ze schroniskowej gehenny.[/B][/COLOR] [/CENTER] Panie Grzegorzu, na swoje wytłumaczenie mam tylko to, że w tamtym czasie równocześnie załatwiałam kilka spraw wymagających dużej gimnastyki logistycznej i bardzo dużego natężenia uwagi. Ze swej strony zrobiłam wszystko, żeby jak najbardziej ułatwić przewóz psiaków. Hotel, do którego jechały 2 spaniele mieści się pod Kielcami. Żeby Pan Grzegorz nie zjeżdżał z trasy, poprosiłam Panią z hotelu, żeby odebrała psiaki na trasie i tak się stało. Pan Grzegorz "wyładował" psiaki i mógł bez większej straty czasu jechać dalej. Tak samo załatwiłam z hotelem pod Krakowem. Właścicielka hotelu wyjechała po psiaka na trasę przejazdu Pana Grzegorza. Po zawiezieniu psów z Waszego schroniska do Warszawy, Pan Grzegorz wracając do schroniska "nadrobił" dla psów z innych schronisk, żeby je przewieźć do hoteli, 70 km. Pytałam ile powinnyśmy zapłacić za tą przysługę. Usłyszałam 100 zł. Zapłaciła prezes Fundacji z prywatnych funduszy. Moje wina, że w natłoku spraw, które wówczas załatwiałam, zapomniałam jeszcze raz podziękować Panu Grzegorzowi. Podziękowałam wstępnie, gdy zgodził się zabrać w drodze powrotnej z Warszawy do schroniska psy, które zostały adoptowane ze schronisk w celu socjalizacji i szukania im domów. Koszty utrzymania tych 2 spanieli w hoteli w całości ponosić będzie prezes Fundacji, taki ma kaprys. Na utrzymanie suni, która pojechała do hotelu pod Kraków złożyli się darczyńcy, ale czy to wystarczy ? Pies co prawda ładny, ale duży, mało kto szuka dzisiaj takiego psa do mieszkania lub domu, a my go do budy nie wydamy. Nie wiadomo ile jeszcze będzie potrzebnych środków na jego utrzymanie, ale Fundacja, na prośbę, udostępniła konto do wpłat i przejęła nad sunia opiekę. Doprawdy nie wiem skąd tyle pretensji i o co ? Obrzucić kogoś błotem i uważać sprawę za zamkniętą. Jakie to wygodne, ale i niewiarygodne, że ktoś tak może myśleć. Od dawna nic nie piszę na wątku, żeby się nie narażać na takie właśnie ataki, ale widać i to za mało. Proszę nie liczyć na to, że pozwolimy oczerniać, insynuować i deprecjonować działania członków Fundacji. Na pewno nie pojawią się tu nasze posty, jeśli nie będzie szkalowane dobre imię Fundacji, czy jaj członków. Pomimo złowrogiego nastawienia, Fundacja nie zamierza się wycofać z obiecanej pomocy. Jeśli taka będzie potrzebna, proszę się zwrócić o nią na PW. Proszę jednak pamiętać, że obowiązują nas reguły księgowości dokładnie takie same, jak każdego przedsiębiorstwa. Do przelania środków wymagana jest faktura przelewowa wystawiona na Fundację.
-
[quote name='majqa']Znam ten ból. Mam takie dwa tornada, ile nie wetną, tyle spalą, mrówki w pupskach więc szczuplaki (przy czym wsie badania zrobione, bo na jakimś etapie szukałam w bidach choroby ale gdzież tam, zdrowe na 102). Sonia pewno to ten typ właśnie. Ma to swoje plusy, [B]nie grozi jej bycie nieruchawym klockiem[/B]. ;-)[/QUOTE] To na pewno :) Będzie miała zrobione badanie krwi więc gdyby, coś... Ale pewnie wszystko ok, tylko ta jej ruchliwość. I to by było na tyle. Lece do wyrka , co i Tobie radzę. Do jutra :)
-
[quote name='majqa']Brzmi uroczo więc na bank nic złego ale fakt, że ćwieka mi zabiłaś tym powiedzeniem. Dopadnę mamę rankiem, może słyszała, może zna. :-)[/QUOTE] Będę wdzięczna za dokształt:)
-
[quote name='majqa']Mam nadzieję. :loveu: Elu, a już nieco poważniej. :lol: Może warto wstawić tu kilka lepszych fot sunieczki? Wiem, wiem, podałyście link ale co obraz to obraz. Te z linku są Ani, a Wy, do dyspozycji własnej, macie podesłane jakieś?[/QUOTE] Wybieram się do Soni więc może jakieś zdjątka uda mi się uskutecznić, ale to nic pewnego, bo Sonia to podobno, jak ten struś pędziwiatr, przez obiektyw przeleci i po zdjęciu :evil_lol: A te zdjęcia na FB, to nie Ania robiła, bo w hotelu nie była, tylko Pani Iwonka - prowadząca hotel. Obiecała, że jeśli uda się zrobić Soni zdjęcia, to wklei je na wątek.
-
[quote name='Marycha35']Ooo Eluś, buziaki dla Ciebie serdeczne:):):) I nie spać oczywiście;)[/QUOTE] Pamiętam z dawien dawna takie właśnie powiedzenie: spać za gać. Ale prawdę powiedziawszy to już nie pamiętam, co ono miało oznaczać. Mam tylko nadzieję, że nic złego ;)
-
Kobitki, spać za gać, a nie gadać :evil_lol: