Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81011
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. Bardzo dziękuje Martusiu za wyjaśnienie P. Magda będzie w tej sprawie rozmawiała z p. Wiesławem, gdy ten wróci z urlopu. Dziękuję Danusiu To fakt, że różne sytuacje mogą się zdarzyć i pieniądze mogą być potrzebne, ale myślę, że na pewno nie wszystkie deklaracje. Myślałam o deklaracjach za jeden miesiąc i tylko kto mógłby.
  2. Mam jeszcze jedną prośbę. P. Magda mówiła, że psiak nie ma szczenień i nie jest wykastrowany. Trzeba będzie go zaszczepić i wykastrować. P. Magda będzie się starała wydębić od gminy należność za te zabiegi. Gdyby się jednak nie udało, trzeba będzie za nie zapłacić. Proszę więc o wpłaty za lipiec o ile nie będzie to zbyt dużym obciążeniem dla domowego budżetu. Jeśli nie będzie takiej potrzeby, przekażę zebraną kwotę na konto wskazanego pieska lub zwrócę. Bardzo dziękuję
  3. Deklaracje pomocy dla synka Żabki: 30,00 zł - Siostra elficzkowa 30,00 zł - elik 50,00 zł - P. Iwona znajoma Tola 20,00 zł - b-b 10,00 zł - Gabi79 10,00 zł - P. Michał znajomy Gabi79 60,00 zł - Agnieszka moja znajoma 10,00 zł - Radek 10,00 zł - Nesiowata 10,00 zł - Nina65 25,00 zł - Nuncek 50,00 zł - p. Mateusz 15,00 zł - Mazowszanka13 50,00 zł - jaguska 200,00 zł - miłośnik_mixów =+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+= 580,00 zł Wiem z jakimi wyrzeczeniami wiążą się deklaracje pomocy bezdomnym zwierzaczkom. Dlatego z ogromną wdzięcznością dziękuję Wam za złożone deklaracje. Tak jak już wczoraj pisałam, albo może tylko pomyślałam, zastanawiałam się co z deklaracjami, skoro psiaczek już ma opłacone pół roku pobytu w hotelu. Sytuacja ta zaistniała dopiero w poniedziałek, kiedy p. Magda po zabraniu psiaka z przytuliska, zaproponowała takie rozwiązanie. Po zastanowieniu się uznałam, że jest to dla nas korzystne, bo po pierwsze gwarantuje stałą opłatę za hotel przez pół roku, a po drugie, bez względu na okoliczności, psiak ma zapewniony pobyt w tym hotelu. Nie mogłam tego skonsultować z Wami, ale mam nadzieję, że także uznacie takie rozwiązanie za korzystne, zwłaszcza, że uzgodniłam, iż w razie, gdy psiak będzie adoptowany wcześniej, przesłana kwota nie przepadnie, a przypadnie następnemu psiaczkowi, który w tej sytuacji będzie mógł opuścić zamojskie schronisko. W ostatnim czasie problemem był znalezienie odpowiedniego miejsca. Teraz jeden psiak będzie go miał zagwarantowane i to nawet częściowo opłacone. W tej sytuacji, przez najbliższe 6 miesięcy, nie ma potrzeby wpłacania miesięcznych deklaracji, za które po raz kolejny stokrotnie Wam dziękuję. Jednak bardzo gorąco Was proszę, gdyby okazało się, że ten okres był niewystarczający dla przygotowania psiaka do adopcji, pamiętajmy, że jest to "dzikusek", powróćcie proszę do psiaczka i dajmy mu jeszcze jakiś czas na przygotowanie do życia w rodzinie. To jeszcze dzieciak i całe życie przed nim. Od nas zależy, jakie ono będzie. Mocno wierzę w to, że przed psiakiem jest kilkanaście lat dobrego psiego życia.
  4. Planowałam założyć dzisiaj chłopaczkowi wątek, ale nie starczyło mi czasu. Musiałam zrobić aktualizacje finansów psiaczków, które są pod moją opieką i zajęło mi to sporo czasu. Ale czuję się w obowiązku poinformować Was, że musiałam samodzielnie podjąć decyzję w sprawie finansów jakie zostały po Żabce. Kto śledzi wątki "moich" psów, wie, że konsultuję się w sprawie podziału finansów pozostałych po adopcji. Tym razem nie mogłam tego zrobić ponieważ z powodów technicznych nie miałam internetu, a Pani Magda zapytała mnie czy mogłabym zapłacić za hotel za 6 miesięcy z góry ponieważ prowadzi jakieś inwestycje i ta kasa jest Jej pilnie potrzebna. Rozważyłam wszelkie za i przeciw i po pewnych ustaleniach wyraziłam zgodę i dzisiaj przelałam 3.600,00 zł - należność za 6 miesięcy x 600,00 zł. W razie gdyby Rysiu został adoptowany przed upływem tego terminu, do hotelu będzie przyjęty jakikolwiek inny psiak z zamojskiego schroniska. Miejsce w tym hotelu będzie przez 6 miesięcy zarezerwowane dla psa z zamojskiego schroniska. Na koncie Mary nie było takiej kwoty więc przelałam 500,00 zł z konta Fresuni, która ma już swój DS. Na jej koncie pozostało 667,20 zł i proszę o propozycje oddziału tej kwoty. Do rozważenia zostaje sprawa comiesięcznych deklaracji, ale o tej porze mój mózg odmawia współpracy i myśli odpływają gdzieś chet precz.
  5. Ogromnie dziękuję za tak wielką pomoc dla chłopaczka. Oczywiście już podaję nr konta, które odziedziczył po mamuśce, czyli Żabce, którą kilka tygodni temu adoptowałaś
  6. 10.07. na konto Ajuni wpłynęła kwota 10,00 zł od Agnieszka103 deklaracja VII Bardzo serdecznie dziękujemy
  7. Na konto Miłeczka wpłynęły poniższe kwoty: 20,00 od dorcia01 VII - 5.07. 30,00 od Siostra elficzkowa VII - 10.07. 10,00 od Nesiowata VIII - 10.07. 150,00 od teresaa113 VII-IX - 13.07. 45,00 od betka VII + 15,0 zł - 14.07. Bardzo serdecznie dziękuję
  8. Konto Fado zasiliły poniższe wpłaty: 30.00 zł od siostry elficzkowa VII - 10.07. 50,00 zł od ania75 VII - 10.07. 30,00 zł od P. Małgorzaty K/B VII - 11.07. 80,00 zł od kado VII - 13.07. 100,00 zł od Karen116 VII - 17.07. 20,00 zł od Dulska VII - 17.07. Bardzo serdecznie dziękujemy
  9. Bardzo serdecznie dziękujemy Niestety po wczorajszym powrocie netu, z radości, wydałam wszystkie lajki i jeszcze nie wróciły
  10. Witam i spieszę z odpowiedzią, że przyszły, są i bardzo serdecznie dziękuję. Przepraszam za opóźnienie w aktualizacji finansów moich podopiecznych psiaczków. Od tygodnia mam bardzo dużo zajęć na działce, burza spowodowała brak prądu, a jak prąd wrócił, okazało się, że nie ma netu. Dzisiaj już wszystko jest i właśnie odrabiam zaległości.
  11. Z jakiego powodu się martwisz Nadziejeczko?
  12. Deklaracje pomocy dla synka Żabki: 30,00 zł - Siostra elficzkowa 30,00 zł - elik 50,00 zł - P. Iwona znajoma Tola 20,00 zł - b-b 10,00 zł - Gabi79 10,00 zł - P. Michał znajomy Gabi79 60,00 zł - Agnieszka moja znajoma 10,00 zł - Radek 10,00 zł - Nesiowata 10,00 zł - Nina65 25,00 zł - Nuncek 50,00 zł - p. Mateusz 15,00 zł - Mazowszanka13 50,00 zł - jaguska =+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+= 380,00 zł Jeśli miłośnik_mixów ofiarował 200,00 zł miesięcznie to mamy już prawie całą kwotę potrzebną do zapłacenia miesięcznego pobytu psiaczka w hotelu u p. Magdy. Ponownie proszę deklarowiczów Żabki o przeniesienie deklaracji na jej synka. Chłopak jest już w hotelu. Dlatego zwracam się do Was z gorącą prośbą o wsparcie dla tego biedaka. Pomogliśmy jego matce, pomóżmy i jemu.
  13. Pragnę przeprosić Was za długie milczenia, które spowodowane było serią złych zdarzeń. Najpierw dłuuuga burza, a właściwie kilka burz jedna po drugiej, po nich, gdy przygotowywałam się do wklejenia zdjęć synka Żabki, zniknął prąd, a jak odzyskałam prąd, to okazało się, że nie mam netu. Udało się go odzyskać zdalnie dzięki pomocy super pana Stasia, który za pomocą AnyDesku pomaga mi w usuwaniu różnych awarii Tym razem AnyDesk nie pomógł, bo nie miałam netu, za to telefonicznie pokierował moimi poczynaniami i chociaż długo to trwało, ale udało się odzyskać dostęp do netu. W tak zwanym międzyczasie Rysiu, jak roboczo nazwała chłopaczka p. Magda, został zainstalowany w kennelu pomiędzy kuchnią, a salonem, dzięki czemu chce, czy nie, cały czas ma człowieka w zasięgu wzroku i słuchu Jest to celowy wybieg p. Magdy, żeby Rysiu powoli, ale cały czas, przyzwyczajał się do obecności człowieka.
  14. Iwonko kochana, przed chwilą po dwóch dniach odzyskałam dostęp do netu i od razu tyle wspaniałości. Wracam właśnie z wątku Mimiśki, gdzie podziwiałam Twój post i teraz tu Cię spotykam i znowu radość. Dziękuję ogromnie Iwonko
  15. Iwonko kochana, jak zwykle wspaniałe wejście Długo, długo nic, ale jak już jest, to palce lizać Wspaniały tekst i piękne zdjęcie. Jak mniemam, tulipanowiec nie ma nic wspólnego z tulipanem. Podziwiam Ciebie i innych, którzy potrafią czekać lat kilka, na pierwszy kwiat. Ale muszę stwierdzić, że w przypadku tulipanowca warto Miłość Mimisi do Ciebie jest godna podziwu i zazdrości Czymś musiałaś sobie na to zasłużyć. Pozdrawiam Was serdecznie.
  16. Ostatnio obowiązki postanowiły mnie nie opuszczać. Do południa miałam warsztaty domowe, a po południu burze. Nie burzę, ale burze. Dokładnie trzy. No może to była jedna i ta sama, ale wracała do nas, jakby ją ktoś tu prosił wrrrr. A że mam internet drogą radiową, to jak jest burza, czy choćby tylko deszcz, netu niet. Potem przygotowywałam się do łapania kolejnego kotka, którego znowu ktoś porzucił nad rzeką, a ta bida, jak zwykle, przywędrowała do nas. Jest ma mieć kastrację więc dzisiaj nastawiłam klatkę-łapkę. Tak jak napisaała limoneczka, syncio Żabuni już jest w hotelu u p. Magdy, która jest nim zachwycona. Jest podobno śliczny Mam kilka zdjęć i filmików, tylko muszę przygotować je do wklejenia na wątek.
  17. Danutkaaaaa nie znęcaj się nad wykończonymi gorącem Pozdrawiam serdecznie
  18. Łaaaaałłł to chyba dopiero połowa potrzebnej kwoty, choć prawdę powiedziawszy nie uzgodniłam tego z p. Magdą, ale nie sądzę, żeby było mniej niż w przypadku Żabki, a za nią było 600,00 zł/m-c. Będę ogromnie wdzięczna za każdą kwotę. Nie wyobrażam sobie, żeby ten wchodzący dopiero w życie psiak, nie dostał szansy na dobre psie życie, by był skazany na kraty przez resztę życia
×
×
  • Create New...