-
Posts
2398 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by karina1002
-
Marleyowe wybryki - ciąg dalszy: Wczoraj zjadł krem dermosan i krople do nosa (bo żem chora jest). I potem zrobił kupę w sypialni. Całe szczęście, ze Robert pierwszy przyjechał do domu, ja już nie musiałam sprzątać. Poza tym bardzo grzeczny jest :) Szkolenie dużo daje, nie ucieka już z posesji, bo po co, skoro u Pani jest fajniej :)
-
[Białystok] 5-tetni bokser Cezar znalazł nowy dom
karina1002 replied to Iwona&Wiki's topic in Już w nowym domu
no więc Cezar już w nowym domku. Pierwszą nac przespał przy łóżku nowej Pani, jak dzwoniłam wczoraj wieczorem, to oglądał telewizję z nową panią :) Nie było żadnych problemów, jest grzecznym psiakiem :) Gdzieś za dwa tygodnie pojedziemy na wizytę poadopcyjną, to będziemy mieli zdjęcia :) -
to kilka zdjęć tuż przed zabiegiem: [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/9904/obraz008rg8.jpg[/IMG] [IMG]http://img236.imageshack.us/img236/6243/obraz009mu2.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/2233/obraz010zk0.jpg[/IMG] [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/6810/obraz011ey4.jpg[/IMG] [IMG]http://img236.imageshack.us/img236/6105/obraz016lc7.jpg[/IMG]
-
no więc [B]pytia[/B] cały czas udoskonala czynność spania i wygląda to tak: [IMG]http://img236.imageshack.us/img236/3798/obraz017tm9.jpg[/IMG] [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/797/obraz018ub6.jpg[/IMG] [IMG]http://img236.imageshack.us/img236/8238/obraz019pg0.jpg[/IMG]
-
[Białystok] 5-tetni bokser Cezar znalazł nowy dom
karina1002 replied to Iwona&Wiki's topic in Już w nowym domu
Sliczne, wesoły, radosny. Dziś postaram się dac ogłoszenia na bialystokonline i kramik. [B]Monia[/B], zrobisz allegro ?? Plizzzzzz Tel. podaj mój. -
Nużyca, nie nużyca - się leczy. Mam nadzieję :evil_lol: A Pytia zapada w sen zimowy. Chciałam, [B]Kinga[/B] Cię podpytać, czy ona tak zawsze na zimę traciła chęci do spacerów i chodzenia, ale chyba to głupie pytanie :roll: W każdym razie ona cały czas śpi. Trochę mnie to niepokoi, bo nawet jak zbieramy się do wyjścia, to podchodzi do drzwi i się kładzie. Wcześniej stała i tupała nóżkami, że chce już iść. Teraz się kładzie i lezy. Może to zima. Dla pewności pojedziemy się zbadać, ale pewnie w przyszłym tygodniu, bo w tym nie mam jak. :shake:
-
Matko, z iloma ?? :-o ;) Oczywiście, ze możesz na Świętojańskiej 24 m 7 - naprzeciw rozbieranej Biruny :)
-
członkiem tozu musisz zostac przed kursem :diabloti: Jeżeli chcesz przyjdx dzis do TOZ-u między 17-19 to wszystko ci powiemy co i jak :)
-
Wszystko prawda i pikny pomysł, tylko........ schronisko musi w tym uczestniczyc. A z tego co rozumiem, schronisko w tym nie uczestniczy. Wolontariusze na własną rękę szukają domków.
-
camara, ale ty masz teraz ubaw z tą małą. Ona jest taka słodka, ze nic tylko zdjęcie, zdjęcia, zdjęcia.... Może wyslij kilka bezpośrednio do męża Kingi ? :)
-
najnowsze wieści od Gai: Ma się duużo lepiej. Wprawdzie jeszcze nie ma sił, żeby wstać ale jest ciekawa co sie wokół dzieje, podnosi głowe, interesuje się wszelkimi hałasami. [B]I co najważniejsze: sama je, sama pije i siiiika jak słoń. Często i dużo.[/B] :multi: Więc chyba wróciła do żywych na stałe.:) Badania krwi, miejmy nadzieję, potwierdzą że nerki zaczęły działać i pracują prawidłowo. To są dobre wieści ale kciuki jeszcze trzymajcie, bo nie wiadomo jeszcze co z nerkami. No i ponoć schudła :diabloti: ps. w piątek do lecznicy przyszedł się zważyć ....... Raban :eviltong:. Wygląda jak mama, tylko ma nogi ...... jamnikowate :evil_lol:. No i uszy klapnięte :evil_lol:
-
Nie jestem fanatykiem tylko za dużo widzę problemów z tego powodu. I tyle. Samo stwierdzenie: "u mnie na osiedlu psy nie napadaja innych" utwierdza mnie w przekonaniu, że o psach wiesz niewiele. I z tego stwierdzenia się uśmiałam. Ja nigdy nie powiem, ze mój pies nie gryzie, a juz na pewno że inne nie napadają. Wszystkie psy gryzą i wszystkie napadają, bo to są psy. Taka już ich natura. Tylko trzeba mieć świadomość, dlaczego gryzą, dlaczego napadają, bądź dlaczego mogą to zrobic. Ale to nie jest wątek o tym czy psy gryzą czy nie, choc po części tak. Bo może byc taka sytuacja, że pies który nidgy nie gryzł i ponoć nie gryzie, zostawiony sam sobie, może to tak przeżywać, że przejście, spojrzenie, ruch ręką, ruch nogą, powiane włosy, moga spowodować, że ten pies zaatakuje, bo będzie na granicy wytrzymałości. Może byc tak, że inny pies biegający luzem (tez nie gryzący) sobie upatrzy Twojego psa. I coś mu się nie spodoba. I zaatakuje bo coś tam. Twój jest na smyczy czyli jest na straconej pozycji. Jeżeli trafi na takiego samego jak Twój (czyli czy w kagańcu czy bez to i tak ten ktoś oberwie), to myśle, że nie byłoby powodów do radości. Nie chce mi się wypisywać, bo duzo ludzi dużo wypisało na tym wątku dlaczego nie powinno się zostawiac psa nigdze smamemu. Ale dla podsumowania mogę wypisać: - bo mój może kogoś zaatakować (mimo, że nigdy nie gryzie) - bo mojego może zaatakować inny pies - bo mojego może ktoś ukraść - bo mój może oberwać kamieniami od dzieci - bo inni mogą go zaczepiać - bo ktoś rzuci petardą, strzeli dla zabawy czymś z hałasem i jeżeli pies nie jest nauczony nie reagować (a rzadko kiedy psy sa tak nauczone) na hałasy, wystrzały itp. , to do końca życia go nie wyprostuję - bo stanie pod sklepem to nie spacer - na spacerze się zajmuję psem a nie swoimi zakupami
-
[quote name='Kiłi']U mnie na osiedlu psy nie napadają innych, a jak już napadnie to będzie to tego psa problem, bo mój się potrafi obronić, bez różnicy czy w kagańcu czy bez... Ja wogóle nie rozumiem tego tematu... są ważniejsze sprawy niż fakt czy ktoś zostawia psa pod sklepem czy nie...[/quote] :crazyeye::crazyeye::crazyeye::placz::placz::placz: Ha ha ha ha, "mój pies nie gryzie, na moim osiedlu psy nie napadają na innych " - uśmiałam się przez łzy, niestety. Jak nie rozumiesz tematu, to sie wypowiadaj. Fakt pozostawiania pod sklepem a [B]właściwie świadomość właścicieli psów odnośnie zostawiania psów pod sklepem jest bardzo ważna[/B]. W tamtym tygodniu znaleźliśmy domek dla szczeniaka. Super domek, wielke szczęście, które trwało 7 dni, bo Pan poszedł na zakupy z psem. Jak wyszedł ze sklepu, tylko smycz i szelki wisiały. Całe szczęście, że szczenior sie odnalazł. I mam nadzieję, że takiej durnoty więcej nie popełnią. Nikt mnie nie przekona, że to nic złego. [B]Jak ktoś nie ma czasu na spacer z psem, a wykorzystuje okazję wyjścia do sklepu na wysikanie psa, to nie powinien miec psa i tyle.[/B] A z twojej wypowiedzi wynika, że też nie powinnaś mieć psa.
-
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
karina1002 replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
To nie ten z TV i nie trójkątny. Taki prawie przemysłowy, bo nam się odechciało najpierw odkurzać a potem moperm szorowac. Zajmowało to 2 godziny :angryy: To była dobra decyzja :evil_lol: -
Przeciez cały czas powtarzam, żeby camara przywiozła Kindze na przetrzymanie, bo na zakupy przyjechała :evil_lol: A potem to Kinga będzie wiedziała co zrobic ;)
-
Najnowsze wieśći: dostałam taką wiadomość o Gai: ..." Gajówką wszystko ok. Tłuściutka się zrobiła, tak jak przewidywałam, rozpieszczana jest należycie, bez Sopelka na spacer nie wyjdzie a kocura nadal się boi. Nawet elegancka buda stanęła na podwórku na wypadek, gdyby Gajusia życzyła sobie pobyc na powietrzu a akurat padało albo było zimno. Ale oczywiście śpi w domu i codziennie rano ( koło 6 - sadyści ) włażą Basi do łóżka,nakłaniając ją do wstawania. Gajunia jest zapisana we czwartek na 14 na sterylkę." Więc jako dobra mama pojechałam do lecznicy przed zabiegiem zobaczyć Gaję. I...... oniemiałam :-o To nie ta sama Gaja. Faktycznie gruuuuuba to mało powiedziane :p:cool3::lol:. Waży 34 kg czyli przytyła gdzieś .... 8 kg !!!! Gratuluję babci, bo mi się nie udawało jej choć trochę utuczyć :diabloti: Troszkę niedobrze, ze taka tłuściutka, ale nowi Państwo dostali opiernicz od weterynarza, więc poszły dziewczyny babcię urabiać, ze tak nie wolno, bo i na serce niedobrze i na stway. Ale jaką sierść ma Gaja !!!:multi: W ogóle inny psiak. Zdjęcia oczywiście zrobiłam, ale nie wzięłam kabelka :roll:. Więc wstawię później ;) I chyba mnie poznała :eviltong:
-
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
karina1002 replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
[quote name='kinga']Karina, kto w domu ( domku z wyjściem na ogród) przy psach ma parkiet i panele ????? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: zobaczysz :diabloti:- przy najbliższym remoncie wymienisz na gres - najtwardszy jaki był w całym mieście, bardzo trudno ścieralny :p trza się było spytać doswiadczonej koleżanki, zanim ułożyłaś te głupie panele :shake:[/quote] Kochana, własnie zakupiliśmy firmy xyz odkurzacz na parę, który i odkurza i myje podłogi :multi:. Na razie się sprawdza.:eviltong: Poza tym, nie wiem czy pamiętasz, ze panele układałam zanim trafiła do mnie Pytia i Marley, a Jonatan już parkiet zdążył zniszczyć sam :diabloti: -
[quote name='kinga'][B]GrubbaRybba - [/B]ok, spróbuję w domu np. tak: kochanie, te wszystkie poprzednie zwierzęta, którymi ci mydliłam oczy, że nie będą u nas na stałe :shake:- a zostały :crazyeye: - a swoją drogą, jakim cudem :-o zostały - to nieporozumienie... zapomnij o nich i posłuchaj, co ci powiem: - ten szczeniak mógł już być krwawą plamą na jezdni ( dodaję tragizmu) - on się naprawdę nie ma gdzie podziać :placz: - bo Camara ma już w domu trzy psy :placz: - my co prawda mamy też trzy psy :oops:, ale co z tego:oops: - i Camara go nie bierze do domu, tylko trzyma w ogródku, więc on tam zamarznie, zanim mu siersc porządna urośnie :placz: - i jeśli temu szczeniakowi nie pomożemy - to będzie świadczyło [U]tylko[/U] o naszym konformizmie :angryy: - i lenistwie :angryy: - bo do Camary dzwonią sami nieodpowiedzialni ludzie :shake: - chcą, zeby bernardyn załatwiał się do kuwety :crazyeye: - kochanie, ta kuweta to mniejsza od jego łba :oops: - i zeby im psa wysłać pocztą :-o - i jak myślisz, kochanie, co w takiej sytuacji powinniśmy zrobić? :placz::placz::placz:[/quote] Kinga, spokojnie. To na pewno zadziała :p
-
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
karina1002 replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
Paulina, kto w domu przy psach ma dywaniki ????? :-o:-o:-o Ja już tylko w jednym pokoju mam wykładzinę, reszta to parkiet i panele. I całe szczęście, bo przy ostatnich wybrykach Marleya miałabym same powycinane dziury w wykładzinach :diabloti: -
Ulv, Ty se odpuść, jeszcze Ci tylko bernardyna brakowało :evil_lol: