Jump to content
Dogomania

Franca81

Members
  • Posts

    3015
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Franca81

  1. [quote name='punk']Będę wpłacał 20 zł miesięcznie.[/QUOTE] Superowo !!! Borysek bedzie bardzo wdzięczny !!!!!
  2. Prześliczny jest, szkoda, ze musiał trafić niewinny za kratki... A tymczasem w górę !!!!!
  3. Wiedziałam, że to z powodu weekendu a nie że uciekły ;) Ps. Ślicznego boksera macie w schronie. Biedulek :-( :shake:
  4. No to znów skaczemy w górę.... Ciotki chyba na weekend wyjechały...
  5. Wskakujemy Borysku na pierwszą !!!!
  6. W górę Borysku. Domek musi Cię wypatrzeć. ;)
  7. Hoooooooooooooooooop skok nie w bok a w górę ;)
  8. Borys w górę na pierwszą !!!!!
  9. Podnoszę naszego Wilczka. ;) A jastrząb to też w opiece? Bo ja myślałam, że mąż sokolnikiem jest. :D
  10. Czyli czekamy aż sytuacja się wyłagodzi troszkę i wtedy bedą wieści. Więc na chwilę obecną podnoszę wilczka !!!!!
  11. Jazziku ciekawe co u Ciebie słychać. Jak Magda bedzieto na pewno nam opowie. ;)
  12. Ale gdyby nie Ty, Figa mogłaby nadal siedzieć w ciemnej oborze...
  13. Ale pies chodził na tym non stop czy były stosowane tylko przy nauce chodzenia przy nodze? Bo to znaczna różnica. Kolczatka i dławik powinny być stosowane tylko i wyłącznie do nauki (oczywiście trzeba wiedzieć też jak szkolić na nich). Wtedy dopiero będzie efekt. Z postu wywnioskowałam, że chodził w nich jak w obroży a wtedy psa się jedynie męczy lub można pokaleczyć.
  14. No to może szkolenie na kolczatce lub dławiku. Ja szkoliłam na dławiku metalowym i bardzo szybko pies się nauczył. Później tylko nosiłam dławik w kieszeni i jak zaczynał szaleć to wystarczyło potrząść dławikiem. ;) Komenda równaj opanowana bardzo szybko z dławikiem. ;) Ale stosowałam go jedynie w momencie szkoleń (więc i czasem na spacerkach poza szkoleniem). Pies zrozumiał bardzo szybko. Więc częściej dławik (na początku) wisiał mu na szyi jako druga nie podczepiona do smyczy obroża. ;) Dławik podczas szkolenia użyłam na prawdę niewiele razy. Może dodam, że przed tym podjęłam próby szkolenia klikerem (ze szkoleniowcem) i kantarkiem. Ale efekt w przypadku nich był mizerny.... A jak poszłam na normalne szkolenie to na początku miałam odciski z krwią tak skubaniec ciągnął (a smycz gruba na 1 cm więc nie jakaś taśma). Dlatego albo dławik albo kolce były jedynym wyjściem. Na szczęście pies szybko nauczył się równać. ;) Więc nie musiałam walczyć z samą sobą że używam takich metod.
×
×
  • Create New...