Jump to content
Dogomania

Kingaaa

Members
  • Posts

    16
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

565 profile views

Kingaaa's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

0

Reputation

  1. Niee, jedynakiem nie byl, mial jeszcze dwoch kompanów, tego Husky i Alaskana Malamuta, jednakze to z nim przezylam najwiecej i to on wydaje sie ze rozumial kazde moje slowo... A ksiazke na pewno przeczytam, dziekuje bou :)
  2. ja mialam tak z moim zmarlym psiakiem.. Zaczelo sie od pochrząkiwania, kaszlu i krztuszenia sie. Po badaniu wyszlo ze ma szmery w sercu, potem ze zapalenie gardla a na koniec doszedl chloniak. Nie chce cie w zaden sposob straszyc ale nie zwlekaj z leczeniem, zeby potem nie bylo za pozno i zeby nie doszlo do jakiegos zapalenia czy infekcji
  3. Gebelsa mam juz od czterech miesiecy. Zauwazylam ze bardziej boi sie dzieci niz doroslych. Jest oswojony jedynie ze mna, od innych czlonkow rodziny ucieka i nie reaguje na komendy
  4. Witam. chcialabym dzisiaj skonsultowac z wami moj pewien maly problem... Otoż mam psa rasy Siberian Husky ktory ma 7 miesiecy. Gebels (bo tak sie wabi) jest baaardzo żywiołowym i wesołym psiakiem, chętnie sie bawi i wychodzi na spacery. Wszystko byloby super gdyby nie to, ze Gebels panicznie boi sie obcych ludzi, szczeka, wyje, wyrywa sie i ucieka. Kiedy jestesmy na spacerze i ktos (nie daj Boże) chce go pogłaskać, ten dostaje jakiegos ataku strachu... To samo, gdy ktos przyjdzie do nas na podworko. Z psami dogaduje sie lepiej niz z obcymi, kiedy widzi obcego psa to zawsze ciekawosc bierze gorę i musi podejsc go obwachać. Nie wiem co mam zrobic z jego lękliwościa, probowalam po prostu ignorowac takie zachowania ale nie wydaje mi sie zeby przynioslo to jakis skutek. Bardzo was prosze o pomoc i rady.
  5. Mimo swiadomosci ze zrobilam wszystko co moglam to nie moge sie z tym pogodzic, po prostu nie moge. wszystko przypomina mi jego, powinien być teraz ze mną, obok mnie, tak jak zawsze... Dziękuje wam wszystkim jeszcze raz za cieple slowa, ktore też bardzo dużo dla mnie znaczą. Całuję, Kinga.
  6. Nie wiem jak sie po tym wszystkim pozbieram, czuje tak wielki ból w sercu i żal ze akurat mojemu słońcu musialo sie cos takiego przytrafic... Bylismy ze soba ponad 10 lat..
  7. Dzisiaj bylam z Pikusiem na Białobrzeskiej w Warszawie, pani doktor stwierdzila chloniaka. Dostal sterydy, zastrzyki i kroplowke oraz recepte na wiele innych lekow. Pikuś zmarł mi w samochodzie w powrocie do domu... Nie wiem jak moglo do tego dojsc, czy to moze wina zle dobranych lekow lub zbyt duzej ich ilosci. Dzwonilam i poinformowalam klinike i pania doktor o tym co zaszlo, ta wypierala sie bledu i stwierdzila ze musiala to byc wina zaawansowanej choroby, ale 15 minut po wyjsciu z lecznicy psiak umarl - kto daje mi pewnosc ze nie ma to zwiazku z nieudolnym podaniem lekow? Ponadto mimo ze bylismy umowieni na godz. 10 czekalismy prawie dwie godziny a w calej lecznicy nie bylo nawet skad wziac odrobiny wody dla zmeczonego po 3-godzinnej podrozy psa. Na pewno tak tego nie zostawie dopoki nie zostane w stu procentach upewniona ze po prostu "tak mialo z gory byc". Jestem pelna żalu i bólu, nie myslalam ze potoczy sie to w tak szybkim tempie. Jedyne co jest w stanie mnie teraz pocieszyc to to ze moj ukochany najlepszy przyjaciel nie bedzie wiecej cierpial i umarl przy mnie, w mojej obecnosci. A Tobie bou chcialabym podziekowac bardzo za zainteresowanie i troske o mojego pyszczka Śpij spokojnie moj skarbie, juz nic nie boli... [*]
  8. do tej pory nie wiem czym byl ten atak i jaka byla jego przyczyna...
  9. Wczoraj w nocy ok. 23 Pikuś dostal jakiegos ataku. Nioslam go na rękach na posłanie i poczulam nagle ze doslownie leje mi sie przez rece. Polozylam go na boku,oddychal bardzo ciezko, powoli i glosno, chyba trudno bylo mu zlapac oddech bo mial otwarty pyszczek. Mial bezwlad w lapach,brzuch jakby troche sie powiekszyl a serce walilo jak oszalale. Zadzwonilam do naszego weta, kazal mi dac mu zastrzyk przeznaczony na jutro. Po ok 40 minutach piesio wstal, zmienial pozycje lezenia i zaczal oddychac tak jak zawsze. Nawet zjadl troche karmy jak mu podałam łyżeczką. Tak sie balam ze to juz ten moment ktorego tak bardzo sie obawiam...
  10. czytalam o rozcienczaniu interferonu ludzkiego i podawania go?
  11. Strasznie mi ciężko na samą mysl ze kiedys jego moze... zabraknąc. Moze sa jeszcze jakies drogi leczenia? Wydluzenia zycia bez bolu?
  12. bylismy dzisiaj u weterynarza, chcialam zrobic biochemie i morfologie krwi ale powiedzial ze dostal tyle zastrzykow i lekow ze na razie nie mozna mu zbadac krwi bo wynik bedzie niezgodny z rzeczywistoscia. Teraz wiec zastanawiam sie czy tamte wyniki robione po raz pierwszy obrazują prawidlowo jego stan... Bylam u drugiego weta zeby on moze jeszcze sprobowal ocenic jego stan, podpowiedziec co robic. Ten jednak po zbadaniu "recznym" pieska powiedzial ze to na pewno bialaczka bo ma cytuje "ksiazkowo powiekszone wszystkie wezly chlonne". Caly czas mowil ze nie warto go ratowac bo jest na chemie za slaby i za stary itd... No cóż, nie byly to slowa ktore chcialam uslyszec. Dostal jakis zastrzyk ktory ma go niby troche odzywic, nie pamietam jego nazwy, flux cos tam. No generalnie to powiedzial ze lepiej zainwestowac w lrczenie objawowe a nie samej choroby, zastrzyki przeciwbolowe i tak dalej. A psu wcale nie lepiej, ciagle lezy i nadal tylko na mnie patrzy a ja juz nie wiem co robic, jestem totalnie bezradna i zdołowana...
  13. Oczywiście, dam znać. Dziekuje za wsparcie
  14. Wczoraj miał mierzoną temperaturę wyszlo 40 st, nie wiem czy mozna robic psu badanie krwi przy tak wysokiej goraczce i czy nie sa one przeklamane... Jeśli wyniki jutro sie potwierdza to mam zamiar udac sie do onkologa w warszawie może on cos zaradzi chociaz nie wiem czy pies nie jest za slaby na chemioterapie itd..
×
×
  • Create New...