-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
Mam sobie dużo do zarzucenia , bardzo dużo!!! Przecież wzięłam go po to, żeby mu pomóc, odmienić jego życie na lepsze, a nie zabić! To był bardzo delikatny kotek, już samo to, że miał zapalenie płuc o spojówek w momencie znalezienia o czymś świadczy, niska odporność... Tymczasem jak idiotka dotykałam go tymi łapskami, gdy wrcałam do domu a on się witał, właziłam w buciorach, przynosiłam koce, smycze i obroże brudne z niewiadomo jakich psów, on to wszystko wąchał, taki ciekawski maluszek :placz: Wymiotował, myslałam że coś mu stanęło w gardle, faktycznie było tam coś, ale nie wiem czy dlatego stanęło że gardełko było już opuchnięte. Potem na wieczór znacząco mu się polepszyło, nawet zjadł podgotowany filet z nogi kurczaka, pił wodę. Auto wróciło dopiero o 21, jeśli byłoby coś nie tak, jechałabym na dyżur do Arki, ale wszystko wyglądało dobrze, w nocy spał koło mniem gdy się uczyłam, ale co chwilę chodził pić (myślałam, że od wymiotowania, ale cieszyłam się że uzupełnia wodę, myślałam że to dobry znak!!!!) miałam jechać dzisiaj rano na kontrolę tego gardełka, czy to co się wbiło nie uszkodziło go... Nie podejrzewałam nic tak poważnego i to właśnie mój błąd, trzeba było faktycznie lecieć na nogach do tej lecznicy od razu, być może dostałby kroplówki, być może by żył albo chociaż możnaby się jakoś przygotować na to co się stanie :placz: Lekarze z Arki mówili - to nauczka na przyszłość, aby się odkażać i odkażać przedmioty - NIEZBĘDNE są maty odkażające do stawiania butów, ręce trzeba myć Manusanem, a nie zwykłym mydłem, nie kłaść byle gdzie ubrań ani innych przedmiotów zdjętych po kontaktach z obcymi zwierzętami, tylko jak najszybciej wszystko umyć i uprać! Kiedyś moje psy zaraziły się kaszlem kenelowym od dalmata ze schroniska, ale to było 1,5 roku temu, wystarczająco dawno, żeby zapomnieć o ostrożności!... Teraz już NIGDY nie zapomnę. Szkoda, że dla kochanego rudego kocurka już za późno i musiał zapłacić najwyższą cenę za moją głupotę!! Ten wirus podobno jest najbardzi powszechny i zabija nawięcej kotów ale to nie jest żadne pocieszenie, wręcz przeciwnie :placz: bo znaczy że czaić się może wszędzie :placz: przeczytałam że przy panleukopenii koty często umierają z głowę na poidełku, on umarł na łóżku, ale w nocy wypił naprawdę dużo wody, myślałam że się nawadnia po wymiotowaniu a jego życie było już wtedy na włosku.............. TO STRASZNE :placz: okazało się, że nasze koty były szczepione w kwietniu tego roku więc są bezpieczne, mam nadzieję... gdyby jeszcze im się coś stało~!
-
Co to za koszmarna choroba, która zabija w ciągu 1 dnia :placz: Nie mogę dojść do siebie- to moja wina, moja niewiedza o kotach go zabiła... Wniosłam na sobie wirusa, na łapskach, na butach albo na ubraniach, mógł przenieść wirusa pies, albo ja z jakiegoś psa (panleukopenia = parwowiroza u psów, ten sam wirus). Nie zdążyłam do weta, jemu się poprawiło, wieczorem jadł, pił, tulił się i mruczał, jak zwykle, tak samo w nocy wszystko wyglądało dobrze, nie było już wymiotów.. Umarł nad ranem jak gdyby nigdy nic, myślałam że śpi, nic nie było słychać, umarł na łóżku koło mnie :placz: po cichutku, nosiłam go jeszcze po domu, szukając telefonu siostry żeby gdziekolwiek zadzwonić po pomoc, głupia nadzieja że się obudzi!!! Teraz mamy skażony dom, życie naszych kotów także jest zagrożone. Odkażamy dom domestosem, znalazłam w drugim pokoju krwistą kupę, mam nadzieję, że Koszałek nie znalazł jej pierwszy, choć on i tak wyjadał z kociej kuwety :placz: przepraszam!!!!!! już nigdy nie wezmę kota, one są inne niż psy, delikatne! pies nie umrze w ciągu jednego dnia, a jak pije to znaczy że jest poprawa a nie gorzej!!!!! :placz: nie znam się na kotach i zabiłam go, a Wasze koty także są zagrożone bo jestem skażona, cały dom i wszystkie rzeczy :placz: przepraszam za to co zrobiłam i czego nie zrobiłam NIGDY sobie nie wybacze!!!!
-
Mix Pekinka dziś wyciągnięta z Mysłowic. Chore oczka, chudzinka MA DOM
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[url=http://www.allegro.pl/item504932932_mloda_suczka_mix_pekinczyk_krolewna_na_kolanka.html]Młoda suczka MIX PEKIŃCZYK królewna na kolanka (504932932) - Aukcje internetowe Allegro[/url] -
Przyczyną była najprawdopodobniej postać ostra panleukopenii. Lekarze z Arki potwierdzili to. Kocurek umarł nad ranem. :placz::placz::placz: [url=http://forum.zakoceni.pl/lofiversion/index.php?t480.html]Kocia Republika > Panleukopenia - FLP[/url]
-
Mix Pekinka dziś wyciągnięta z Mysłowic. Chore oczka, chudzinka MA DOM
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
a może jemu nie chodzi o pieska :diabloti: -
MŁODY ONkowaty DEMON - uratowany przez dzieci. Znalazł już DS.
Ulaa replied to Ruth's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ada-jeje']Ulka a czy on byl oglaszany w Przelomie :crazyeye:[/quote] Nie zdążył. Był zgłoszony w poniedziałek przed południem. Będzie w następnym, choć pewnie znajdzie domek wcześniej :loveu: To taki kochany psiak. Do domu! -
MŁODY ONkowaty DEMON - uratowany przez dzieci. Znalazł już DS.
Ulaa replied to Ruth's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj dzwonił jeden z chłopców od Demonka. Podobno rozbrykał się w DT, ale jest bardzo grzeczny. -
Pakuś na dom czeka od szczeniaka czyli ponad 5 lat!!! :( MA DOM
Ulaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Chyba się nie opanuje, żeby nie odwiedzić Pakusia :loveu: ale to za jakiś czas, niech się najpierw z rodzinką porządnie oswoi. -
Mix Pekinka dziś wyciągnięta z Mysłowic. Chore oczka, chudzinka MA DOM
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Z daleka czy z bliska? :cool3: -
Chyba sama uratowałam kota. Nie miałam jak dostac się do lecznicy, a z nim było już naprawdę źle, zaczął się słaniać na łapkach, nie miał już czym rzygać, potem zaczął się dusić :placz: W akcie desperacji wsadziłam mu paluchy do gardła i... poszło :) Coś tam miał. Utkwiło mu w gardle i próbował odkrztusić. Teraz wreszcie usnął spokojnie. Uff.
-
Niezwykły AMSTAFF z GRECJI chip + paszport!!! Ma dobry dom, dziękujemy!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Hitt Dog jest ok :) Oby tylko trafił na kogoś, komu będzie chciało się aktywować asta, a nie zepchnie go na margines grupy. -
A dostałaś wezwanie czy Cię wydzwonili?
-
No ja nie wiem czy tak dobrze :razz:
-
Dzwonił chłopiec. Mają Demonka w domu, podobno nabrał sił i rozbawił się. Umówiłam się, że w poniedziałek wpadnę z tabletkami na robale, ale jeśli ktoś mógłby szybciej to przekażę aktualny nr tel do chłopca u któego jest Demon. Na NK napisała także dziewczyna, która pracuje w solarium w Arkadach na Sądowej. Psiak był tam 6. grudnia, dali mu jeść i zrobili fotki aparatem. Sensownie zrobiony wątek mile widziany :)
-
Pomocy :placz: Coś się stało Rudemu Kotu :placz: W nocy zaczął rzygać na żółto. Zerzygal się kilkanaście razy takimi plamkami żółtej cieczy, miejscami pienistej. Kilka godzin temu znowu 2 razy! Dzisiaj nie dałam mu nic do jedzenia, zresztą nawet się nie domaga, jest smutniejszy niż zwykle :placz:
-
Pakuś na dom czeka od szczeniaka czyli ponad 5 lat!!! :( MA DOM
Ulaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia Pakusiu :loveu: -
Biszkoptowa kulka w mysłowickim schronie -na święta w nowym domku
Ulaa replied to kuba123's topic in Już w nowym domu
poprosiłam koleżankę ze szkoły, by rozejrzała się za DT w Katowicach. jeśli sunia jest przyjazna do kotów, to podobno jest jakaś tam szansa ;) -
Biszkoptowa kulka w mysłowickim schronie -na święta w nowym domku
Ulaa replied to kuba123's topic in Już w nowym domu
subskrybuję wątek -
i programy TV typu Uwaga czy Interwencja. Pan mówił, że będzie miał psów obdukcję potwierdzającą, że zachorowanie miało bezpośredni związek z pobytem w schronisku. Może udałoby mu się wywalczyć coś w sądzie... Tylko niech znajdzie się ktoś, kto pomoże temu człowiekowi na miejscu wszystko ogarnąć..........
-
[quote name='kuba123']Ulaa czy to znaczy, że mam się coś więcej dowiedzieć na temat tego dobernana[/quote] w szczególności jak zachowuje się do psów i do kotów (możesz go wyprowadzić z boksu gdzieś w okolice kotów?) ja bede miala problem wcisnac go do mieszkania, bo jest zatloczenie zwierzat, a jesli bedzie agresywny to jedynie buda w kojcu. ale dowiedz sie i zrob fotki, jak najszybciej wstawimy na Nadzieje Dobermana.