-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
Miła wiadomość: pewien pan z Libiąża zamówił sunię haskowatą (pod warunkiem, że będzie wysterylizowana, bo szczeniąt boi się jak ognia :evil_lol:) oraz pieska "Białaska" (?). Nie wiem co to za piesek i gdzie pan go wypatrzył, podobno u nas na stronie, ale ja bylam w wawie i przez weekend nie miałam dostępu do kompa. Psiaki będą mieszkały w budach, luzem na podwórku. Bardzo w porządku pan. Drugi zamówiony pies: jakiś duży (najlepiej ONkowary, z solidną sierścią), w wieku 8 m-cy - 2 lat. Na wieś do pilnowania. Kojec z ocieplaną budą, na wieczór spuszczany do biegania przez całą noc. Musi szczekać i być czujny :roll:
-
[IMG]http://img57.imageshack.us/img57/9792/p6sy0.jpg[/IMG] [SIZE=5][B]TRZY 8-miesięczne sunie (siostry?) w Mysłowicach, już długo czekają i nikt się nimi nie interesuje :-([/B][/SIZE] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f52/trzy-osmiomiesieczne-sunie-w-typie-dobka-w-schronie-w-myslowicach-127400/#post11452098"][SIZE=4]http://www.dogomania.pl/forum/f52/trzy-osmiomiesieczne-sunie-w-typie-dobka-w-schronie-w-myslowicach-127400[/SIZE][/URL]
-
sunia Huski w schronie w Mysłowicach - już w nowym domu
Ulaa replied to kuba123's topic in Już w nowym domu
no to czekamy na info i bedziemy oglaszac laske niebieskooka :) -
Trzeba było kogoś takiego jak TY. A to naprawdę wiele. Czasem jedna osoba może zmienić losy świata. Jeśli tylko zechce. Mało kto chce... My Tobie dziękujemy! Przez wiele miesięcy ten wątek nie miał żadnego sensu i powodował u nas ciężką frustrację: nadchodziły fotki psów tam odwiezionych, my je wstawiałyśmy i..... koniec. Teraz to ma sens :multi:
-
Cecylku [*] :placz: Nie dość, że wszystkie kotki (i szczenięta!!!) trzeba zaszczepić, to jeszcze odkazić rzeczy, mieszkania, samochody... Wirus potarfi przeżyć nawet 6 mcy poza żywicielem, czyli np na przedmiotach. Skąd to g*wno się przyplątało i teraz zbiera takie okropne żniwo, co za horror :placz: Malgos albo Mamucik, mam witaminy dla kotów - niektóre jeszcze nieotwarte nawet... nie zdążyłam :-( Jeśli chcecie je wziąć przez weekend, to zostawię mamie na wierzchu. Szkoda, żeby leżały.
-
Krówek-mix Dalmat. Krew mu nie krzepnie, nóżka obcinana po kawałku...MA DOM
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Czyli zostaje przyszły tydzień. Po drodze trzeba zostawić karmę głodującym szczeniętom i ich matce na wsi w gm. Krzeszowice oraz obfocić maluchy. Czy jeśli ktoś będzie jechał z Krówkiem, a nie byłabym to ja, to mogę się zabrać? :cool3: -
o nie :placz: skąd to cholerstwo się nam przyplątało :placz: Cecylku walcz, bądź silniejszy niż Rudasek!!!
-
Trzymamy mocno :kciuki: Cecylku nie rób Cioci Malgos zmartwień na święta i zdrowiej szybko! Czy jest szansa, że będą wiedzieli co to za wirus i w jaki sposób się przenosi?
-
A ja zamówiłam Lamb&Apple za 158zł. Jestem jej strasznie ciekawa :knuje:
-
Dzisiaj Snopik został sam aż 4 godziny! :loveu: Tzn nie całkiem sam, bo ze świnkiem Pączkiem. Najpierw miał spacerek do lasu, a po 2 godzinach poszłam do niego zobaczyc jak sobie radzi i był tylko kocyk i kołdra rozgrzebane, chciał się przykryc i iśc spac :p Mądry kochany pieseczek. Niestety musimy przerwac naukę, bo jadę do szkoły na weekend, a Snopik nie jest jeszcze gotowy, by siedziec sam 10h i nie chcemy go zrazic.
-
Krówek-mix Dalmat. Krew mu nie krzepnie, nóżka obcinana po kawałku...MA DOM
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj nie mogłam jechac, jutro nie ma weta, bo ma dzień zabiegowy, w piątek nie ma mnie, a wet czasu (terminy poumawiane). Zostaje przyszły tydzień. -
Mały boksio ma już NK i allegro Szczeniak BOKSEREK szuka dobrego domku! (510196853) - Aukcje internetowe Allegro (zaznaczyłam, że nadaje się do dzieci i psów, bo to przecież maluch ;)). Niech go lecznica koniecznie zaszczepi. Boksie są bardziej podatne na nosówkę i parvo, a przebywanie w boksach i stres nie sprzyja odporności.
-
wyszły na jaw pewne fakty. kwestia zarażenia się psów w schronisku nie jednak w moim odczuciu taka oczywista, jak pan nam to nakreślił. psy wcześniej błąkały się i szperały po śmietnikach. pan także nie jest krystaliczny. jedna suka ma szczeniaki, nie wiadomo ile i jakich psów ten człowiek ma w domu. jak zwykle - kij ma 2 końce.
-
Nasze stado świnek w domu powiększyło się do 4 sztuk wieprza. Najnowszy "nabytek" to Myszek: peruwianek porzucony na klatce schodowej bloku :angryy: Pewna kobieta zgłosiła go fundacji, a trafiła akurat na mnie, poleciałam na nogach po niego! Jak można porzucić świneczkę na mrozie :placz: Na szczęście przeżył. Wczoraj skończyła mu się kwarantanna i został puszczony razem ze stadkiem. Koszałek uwielbia "oglądać telewizor": kiedy świnki sobie biegają, kwikają i terkotają między sobą. Do tej pory myślałam, że jemu obojętne, jakie małe zwierzaki widzi (czuje). Ale wczoraj Koszałek bezbłędnie podszedł do "nowego" i obwąchał. Poznał, że to coś nowego :cool3: Szkoda, że nie miałam akurat aparatu, ale nie spodziewałam się czegoś takiego. Koszałek tym swoim maleńkim guziczkiem wiercił mu w futerku, a Myszek spokojnie siedział, choć zwykle się boi. Koszałka widać nikt się nie boi :p Ciekawe jakie prezenty Koszałek znajdzie pod choinką. Pewnie naszą, bo swojej w swoim domku chyba Koszałek już się nie doczeka... Przynajmniej nie w tym roku. Ale wierzymy, że w następnym już tak :) A to wspomniany wyżej nowy wieprzek. Jeszcze przded strzyżeniem. Był cały w kołtunach, śmierdzący. Pod kołtunami niedożywiona chudzinka, z zanikami mięśni. Biedny, przerażony i zestresowany Myszek :-( Ma duuużo czasu aby sobie spokojnie się oswoić i nabrać nowej radości życia. Już nikomu go nie oddamy.
-
Trzymajcie się wszyscy dzielnie!!! Czy Cecylek to "srołek"?
-
Ze skrzynki mailowej: Druga sprawa, którą zajmę się jeszcze w tym tyg. We wsi w gm. Krzeszowice jest suczka z 6 szczeniąt. Jej pan, starszy człowiek, znalazł się w szpitalu na operacji mózgu i nigdy nie odzyska sprawności. Rodzina nie interesuje się psami i nie dokarmia ich. Dzwoniła w tej sprawie wnuczka, której zależy, aby pomóc jakoś psiej rodzince. Dzwoniła do gminy, do schroniska i gdzie mogła, ale nikt nie chciał pomóc. Opisała bardzo trudną sytuację materialną, która nie pozwala na utrzymanie takiej ilości rosnących dużych psiaków (maluchy mają ponad 2 m-ce i będą psami raczej sporymi). Pomyślałam, że możemy poratować ich workiem karmy, a w międzyczasie szukać szczeniętom domów - i takie też wyjście zaproponowałam. Co do suczki matki, to dziewczyna obiecała wydębić składkę od rodziny na sterylizację, wówczas suczka będzie mogła zostać i z wyżywieniem jednej jakoś sobie poradzą. Ten telefon był dla mnie dość druzgoczący, ze względu na pewne szczegóły sytuacji, o których nie będę tutaj pisać. Zdaję sobie sprawę, że szukanie domu dla stada szczeniaków mieszkających spory kawałek stąd to duży problem - ale nie rzecz niemożliwa. Szczególnie, że psy rosną i dziczeją, głodując przy tym.
-
Pakuś na dom czeka od szczeniaka czyli ponad 5 lat!!! :( MA DOM
Ulaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Pakusiu ale dostałeś prezent na święta... główna wygrana w psiego totolotka! Katyen, może zabieraj znajomych na spacery z Pakusiem, niech się z nim bawią i podkarmiają, a potem razem wracajcie do domu na chwilę - żeby koleś skumał, że to nie wrogowie ;) -
Weronika to są podpisy [U][I]nad[/I][/U] zdjęciami :eviltong: =================== Opiszę jak przebiegła dzisiejsza nauka zostawania. Najpierw Snopik miał ze mną długi spacer po lesie, wybiegał się porządnie za patyczkami. Nie aportuje, ale biega za nimi i sobie obgryza ;) nie ma wcale zdolności wyszukiwania patyka, jest mu obojętne który to był. Za to po śladzie idzie znakomicie. To tak na marginesie, mamy kolejny dowód, że Snopik jest szpicowaty :roll: Potem miał przygodę. Z naprzeciwka pod lasem szła sobie ze swoimi paniami Linka, suczka JRT. Pani jak zwykle z daleka pyta, czy piesek czy suczka. Odpowiadam, że piesek, w duchu śmiejąc się, że w tym przypadku to i tak bez znaczenia - ale znając Linkę i Snopika, wiedziałam, że bez rozlewu krwi ;) Aczkolwiek ciekawie. I było. Linka podbiegła jak błyskawica i rzuciła się na Snopika, bez żadnej zapowiedzi. W normalnej sytuacji on podjąłby walkę, ale nawet nie zdążył :razz: "nic powiedzieć" i Linka przepędziła go przez pola i skraj lasu. Potem wróciła do swojej pani, a Snopik do mnie jeszcze odszczekując się, wybiegał z głębi lasu cały zjeżony :evil_lol: Tak to jest "raz na wozie raz pod wozem". Linka nauczyła go, że czasami to on jest ofiarą. Wracał grzecznie, nie zwracając już uwagi na inne psy ani nawet na swoje ulubione obiekty pościgu i ataku - czyli rowery :evil_lol: Zostawiłam go samego i poszłam do siebie. Wróciłam po godzinie i wyglądało tak, że Snopik spał grzecznie (kiedy usiadłam spokojnie, nie robiąc nic, bez słowa i witania się, powrócił do przerwanej czynności: czyli położył się na krawędzi łóżka i westchnął). Posiedziałam chwilę i znowu wyszłam. Snopik miał znowu zostać na godzinę do powrotu pańcia z pracy, ale nie wiem jak się zachowywał, bo nie mam jeszcze wieści :mad: Tyle, że wiedzą, że mieli się nie witać ani nie robić zamieszania w momencie powrotu. Mam nadzieję, że będzie ok. Jutro zostaje sam o kilkanaście min dłużej.
-
A ja nie dostałam :roll:
-
Suczka ONka Zabrana Z Wypadku!! Już W Swoim Domku:)WĄTEK ZAKOŃCZONY
Ulaa replied to dominik_a's topic in Już w nowym domu
Podobno jakieś 2 tyg, temu.