Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. Jaka fajna fotka w Shili posłanku!! :D:D:D
  2. Tak, święta racja :multi: Burasek prawdobnie jeszcze w tym tygodniu pojedzie do domku, a tak się o niego martwiliśmy, że taki pospolity kundelek będzie czekał nie wiadomo ile :evil_lol:
  3. Jak dawno nikogo nie było u Kajtusia :-o Nie robimy badani krwi. Nie ma na to kasy niestety :-( A dziś ukazało się ogłoszenie Buraska w przełomie i ............ :evil_lol:
  4. Dziś wyszedl przełom z ogłoszeniem Koralika (fotka + info) Mnóstwo osób dzwoni, głównie starszych. Niestety żadnych konkretów jak na razie :shake:
  5. Cały dzień waruje przy telefonch i nic w ich sprawie (a telefonów jak zwykle setki i za każdym razem nerwica, że to o sunię...niestety :-(). Jeśli dziś się nie uda, to jutro tam pojedziemy rano i wpakujemy jej hydroxyzyne albo coś tego typu do jedzenia. Bo innego wyjścia nie ma już :shake:
  6. [quote name='ewadr']Trzeba bedzie Ula zmienic ogłoszenia. Nic nie wspominac o tym ze jest gruba, zrobimy jej zdjecia z przodu lub z profilu, tak zeby ładnie wygladała. Jak ktos sie zdecyduje zadzwonić to juz go zachece zeby Koffi zobaczył. A jak zobaczy to wpadnie po uszy.:lol:[/quote] Już za późno :razz: Ukazał się dziś przełom... Ale jakby nic nie wyszło tym razem, to zmienimy text, fotkę i wsadzimy jeszcze raz. Aż do skutku :cool3:
  7. Dziękujemy za słowa wsparcia. Niby ma się świadomość, że tak trzeba, ale dla mnie to szok, nigdy w życiu nie byłam przy eutanazji zwierzecia i nie decydowałam o tym... Już nie chcę nigdy :shake: Może inni jakoś lepiej to znoszą, ale ja przepłakałam pół nocy, a drugie pół śnilo mi się pudełko z maluszkami zostawione w operacyjnej u weta... Koszmar :-( Wiadomo, że nie o wszystkim pisze się na dogo, czasem brak na to czaso i siły, czasem lepiej nad pewnymi rzeczami przejść do porządku dziennego i nie dzielić się publicznie. Zwłaszcza udane akcje i adopcje rzadko są opisywane - szczątkowo albo wcale. A to takie radosne promyki... szczęśliwe pyszczki zwierzaczków, ich nabierające blasku futerka i napełniające się ciałkiem wychudzone boczki... Przy ich wspaniali ludzie potrafiący docenić i uleczyć skrzywdzone serduszka... To nadaje sens zyciu. Aż przychodzi jeden dzień, który przesłania wszystko swym ogromem bólu i nieszczęścia... :-(
  8. Ojejku cudny! Wykastrować go tzreba, coby nie wpadł w niepowołane łapy :razz:
  9. Tak Batmanek spędził podróż: [IMG]http://img239.imageshack.us/img239/6941/batek1ap4.jpg[/IMG] [IMG]http://img187.imageshack.us/img187/3961/batek2la9.jpg[/IMG] [IMG]http://img54.imageshack.us/img54/8106/batek3zh8.jpg[/IMG]
  10. [quote name='Witokret']Widac, ze psina jest bardzo ulegla i poddana swojemu losowi. Mysle, ze jak juz dojdzie do siebie po sterylce, to jest duza szansa, ze psychika tez jest do naprawienia. Kochana psinka :loveu:[/quote] A jak znaleźć dobry domek psu, który jest tak do bólu zwyczajny? [quote name='Witokret'] Nie martw sie szczeniakami.. tak po prostu trzeba, one nie mialy jeszcze swiadomosci, nie doswiadczyly cierpienia. Zawsze jak widze cierpiace oczy setek psow w schroniskach bardzo utwierdzam sie w przekonaniu, ze to jedyna metoda, zeby jakos choc troche zmniejszyc cierpienia tych zwierzakow.[/quote] [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=86511[/url] wątek
  11. [B][COLOR=Red][U][COLOR=Black]Edit: 25.08.[/COLOR][/U] Synek Myszki został źle wyadoptowany przez ewadr (usunięta z Fundacji). Jest bity i wypędzany z domu. Ma zrujnowaną psychikę. Trzeba go zabrac... Ale co dalej? Nowe wieści od[/COLOR][/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=86511&page=32"]str 32[/URL] -------------------------------------------------------- Ciężko mi o tym pisać... Nie mogę o tym myśleć nawet, od wczoraj nie mogę sie pozbierać :placz: Ale zacznę od początku. W poniedziałek, kiedy akurat byłam w Tarnowie w trakcie podpisywania umowy adopcyjnej małego Batmanka, zadzwonił telefon. Kobieta zgłosiła, że przybłąkała im się koło domu suczka. Suczka oszczeniła się. Ma 5 małych. Oni nie wiedzą, co z "tym" zrobić. Wczoraj tam pojechałyśmy z Ewadr. To, co zobaczyłyśmy było straszne :placz: Maleńka biała sunia zrobiła sobie gniazdko w stercie drewna i wikliny. W nim 5 białych kluseczek... Suczka bardzo nieufna, przerażona, chowała się w zakamarkach i oszczekiwała nas. Zobaczyłyśmy jak tragicznie jest chuda i brudna... Nie byłybyśmy w stanie jej złapać same, a ona nie podchodziła do nikogo. Trzeba było podjąć decyzję, co z maluszkami... :-( Doszłyśmy do wniosku, że nie będzie szans na tymczas dla dzikiej mamusi z taką gromadką, nie będzie pieniędzy na ich odchowanie, szczepienie (a przecież mamę trzeba będzie wysterylizować, co też dużo kosztuje). Zabrałyśmy więc 4... a moment wyciągania ich z gniazdka był jednym z najgorszych w moim życiu :placz: NIGDY ale to NIGDY nie będę już brała udziału w czymś takim :placz: Został 1 chłopczyk największy, po to, by sunia wróciła i by przytrzymać ją przy gniazdku. Dziś rano pojechałam tam z klatką-łapką. Sunia po nocnej ulewie jest w złym stanie. Maluszek również. Wszystko jest przemoczone :shake: Mamy nadzieję, że suczka wejdzie do klatki - wówczas facet ma od razu dzwonić, a szczeniaczka włożyć do pudełka, które również mu zostawiłam. Czekamy więc... Nie wiem co więcej napisać. Jestem totalnie rozbita psychicznie. Nie mamy tymczasu, nie mamy kasy. Mamy za to 8 innych psów w potrzebie... Maluszki [*] [*] [*] [*]... ten zasr... świat nie był was wart...:candle: Może Ewadr coś jeszcze doda w temacie, bo ja wysiadam zupełnie... Mogę robic wszystko, ale nie to :flaming: Fotki z dzisiaj (Ewa ma w telefonie jeszcze z wczoraj...) -------------------------------------- Sunia w gniazdku [IMG]http://img527.imageshack.us/img527/2300/dzika1hf9.jpg[/IMG] [IMG]http://img160.imageshack.us/img160/5572/dzika2mu3.jpg[/IMG] Maluszek [IMG]http://img380.imageshack.us/img380/7242/dzika3um9.jpg[/IMG] [IMG]http://img340.imageshack.us/img340/2773/dzika4rg0.jpg[/IMG]
  12. Ma allegro [url]http://www.allegro.pl/item249388733__suczka_dalmatynczyk_mix_slodka_przytulanka.html[/url] Ada-jeje pozwoliła ze swojego konta wystawić. Dzisiaj Koffi będzie też w gazecie... Jeśli nikt się nie zgłosi, to nie wiem już co... W pupilu na rynku nie zerwana z ogłoszenia ani jedna karteczka :-(
  13. Dziś Koffi chyba będzie w gazecie. Jeśli to się nie uda, to nic nam już nie pozostanie, jak chyba tylko probować wysłać ją do sąsiadów :shake: Luna wygląda bardziej rasowo, więc jej szanse na dom są wielkie. Hop.
  14. Niestety pani nie oddzwoniła :-( A może dzwoniła tylko mnie nie było wczoraj cały dzień w domu do późnego wieczora... Nie chcę być nachalna. Mona4, czy pani Jolanta nadal jest zainteresowana czarnuszkiem?
  15. [quote name='Witokret']Ulaa, trzymajcie sie... macie tam niezly Sajgon :shake:. Czy nr konta jest na watku, bo mi chyba umknal...[/quote] Jest w 1 poście... dziękujemy Witokretku... A to sunia wczoraj wieczorem, u mnie w piwnicy [IMG]http://img264.imageshack.us/img264/5569/pow9ra2.jpg[/IMG] [IMG]http://img70.imageshack.us/img70/322/pow10bu7.jpg[/IMG] [IMG]http://img364.imageshack.us/img364/9260/pow11ja8.jpg[/IMG] Jak ona cieszyła się z koca... Dreptalai naciskała na niego łapkami, nie mogąc chyba nadziwić się, że jest miękki... Wtulila się w niego taka zadowolona... Tak samo w trawkę w kojcu, przed sterylką jeszcze. Widać, że miała dość życia w kupach i gruzie, trawa i kocyk nie są jej znane, ale bardzo się tym zachwyca :loveu: Niestety cały czas rzyga, a wczoraj wypiła 3 miski wody pod rząd i potem jeszcze czwartą. Nie mogłam spać z powodu szczeniaczków [*] :-( i martwiłam się o nią, więc zaglądałam co 2-3 godziny czy wszystko ok. To taki piesek-widmo, niczego nie chce i nie domaga się, nie wyje, nie szczeka, nie chodzi (jedynie czasem cichutko popiskuje z bólu)... Merda ogonkiem na widok człowieka. Biedactwo z niej straszne... :-(
  16. Tak. Sunia obolała, ale bardzo kochana i dzielna. Leży w piwnicy, ma kocyk. Jest na tramalu. Nie mam siły nic już dzisiaj pisać, ani o niczym myśleć.... Zabrałyśmy z Ewadr 4 maluszki od bezdomnej dzikiej suczki, prześliczne maleńkie białe myszeczki.... :placz::placz::placz: Śpijcie psinki..... [*] [*] [*] [*]......ten świat na was nie zasługiwał... Boże nigdy więcej nie chcę już tego robić :-(
  17. o boże tylko ne ten wątek znowu wrócił :placz:
  18. Przed lecznicą, czekamy na sterylkę... Sunia wygląda jakby się cieszyla, ale ona jest znieruchomiała i zdyszana ze strachu... [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/2021/pow6xu1.jpg[/IMG] [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/6654/pow7pp4.jpg[/IMG] [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/7018/pow8xx9.jpg[/IMG]
  19. [IMG]http://img146.imageshack.us/img146/1332/pow1ce4.jpg[/IMG] [IMG]http://img211.imageshack.us/img211/1844/pow2bd5.jpg[/IMG] [IMG]http://img230.imageshack.us/img230/5783/pow3nk8.jpg[/IMG] [IMG]http://img146.imageshack.us/img146/396/pow4gj3.jpg[/IMG] [IMG]http://img146.imageshack.us/img146/5576/pow5hh1.jpg[/IMG]
  20. Czarnusia już na sterylce. Wet p Lucynka stwierdziła, że poród byłby za ok 2 tygodnie. Więc to praktycznie ostatni dzwonek. Odnośnie samej psinki - To bardzo wycofana i przerażona światem sunia. Jednak charakter ma cudny, nie walczy tylko poddaje się wszystkiemu co się z nią robi (niestety sika na widok człowieka). Poza tym woli być uwiązana. Pierwszy raz widzę takiego psa - dostaje histerii gdy jest luzem. Jeśli jest uwiązana choćby smyzcą do drzewka - ok, uspokaja się. Zabrałyśmy ją rano i do 14 była u mnie w kojcu (uwiązana), żebyście widzieli jak cieszyła się trawką :loveu: Ryła noskiem i tarzała się. Miała dość już życia w tych kupach i rupieciach. Niestety zła wiadomość: [B]staruszka chce oddać OBYDWIE. [/B]Bardzo nam się życie komplikuje, bo czarna Saba jest typowym przedstawicielem rasy "kundel polski". Średni, szaro bury, klapciatouchy praprapotomek kuzynki Szarika... [B]Nikt nie chce takich psów[/B] :shake: Mimo, że charakter ma naprawdę kochany... Taka delikatna... Widać, że chce zaufać. Martwimy się bardzo jej losem :placz: Jej córka - jaśniejsza suczka (ta która się powiesiła, z cieczką) jest dużo dziksza. Wogóle nie chce kontaktu z ludźmi. Za 2-3 tyg będzie miała sterylkę. U staruszki jest jeszcze kotek. Ewa zostawiła mu karmę (jasnej suni też). Miejmy nadzieję, że zwierzaki ją dostaną, bo dziś znów były w rondlu buraki i ziemniaki... Kilka fotek z dzisiaj.
  21. Niestety :-( Koralik nie może zostać w DT. Dzwoniłam już do pani, której numer dała mi Mona4, ale akurat pani była u weterynarza i obiecała oddzwonić po południu. A więc Koralik nadal o wzięcia, słyszysz K@tk@? :cool3:
  22. Kiedy Burasek suczkiem zostanie? :razz: A wogóle to jutro ma badanie krwi, bo podobno ma podejrzenie nerek...
  23. Te kropki mają coś za dużo "umiłowania" do komputerów :razz: Mnie wcoraj Batmanek przegryzl kabel od glośników :mad:
  24. [quote name='ewadr']Bo tak pieknego psa jeszcze nie widziałaś i przeraziła cię twoja ogromna niewiedza.:evil_lol:[/quote] Coś w tym jest. Faktycznie nie wiedziałam co jest na tym zdjęciu :roll::diabloti: [quote name='bea_m']Ciotki ja po prostu ne decyzje Pani nie miałam zbytniego wpływu. A i tak myślę że wybrała najlepszy domek ze wszystkich chętnych. Myślę że ją troche przeraziła adopcjia przez Ewadr. Chodzi o odległość. Nowemu domkowi zapowiedziała naloty :)[/quote] A co mają dać te "naloty"? Nie mogłaby w tej sytuacji określić kastracji jako warunek? I co ma z tym wspónego odległość? Przecie ona by psinki nie wiozła...
  25. Brawo :multi: :loveu::loveu::loveu: Ale on się potężny robi :-o
×
×
  • Create New...