-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
ŻYJE JAK ŚMIEĆ.... JUŻ NIE!!! Bestia pojechała do nowego domu!!! To CUD!!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='bea_m'].... to cud! więc jednak cuda sie zdarzają :crazyeye: Czy juz można :laola: ? czypan furtke odwrotu sobie zostawił?[/quote] Jak na razie nie dzwonił, więc chyba wszystko ok :p -
[quote name='Ada-jeje']Ulka a gdzie masz zamiar ulokowac psy z ulicy jezeli pies ktory jest w domu pod wplywem szantazu dajesz mu DT. W tej chwili odebralam telefon z Pogorzyc:blakajacy sie pies tak wychudzony ze zolodaek ma przyrosniety do zeber.[/quote] To nie jest szantaż. Facet już miesiąc temu prosił nas o pomoc w szukaniu domu. Czekał cierpliwie. Teraz sytuacja pogorszyła mu się na tyle, że nie daje rady opiekować się psem. On nie powiedział "znajdzćie dom albo odwiozę do schroniska" tylko "muszę oddać gdzieś psa jak najszybciej". On nie będzie patrzył na to, czy my możemy czy nie i czy jakiś pies z ulicy się błąka. Musi go oddać, zrobi to obojętne komu i gdzie i kropka. A NIki w schronisku nie przeżyje, dlatego jego sprawa jest pilna. Lintie zgodziła się, bo rozmawiałam z nią wczoraj. Nie widzę tutaj tematu do dyskusji. Niki był pierwszy.
-
Kruszynka z rozerwanym gardełkiem... WRESZCIE W SWOIM WSPANIAŁYM DOMKU!!!!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Super :loveu: Misiu teraz Twoje życie będzie już zawsze szczęśliwe, a żaden psi zboczeniec nie będzie chciał cię napaść :evil_lol: -
2 psy - Zima na wsi. PSIAK W NOWYM DOMU a SUNIA DOSTAŁA NOWĄ BUDĘ!!!! :)
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy za wpłatę na budkę dla suni!!!! :multi: To w tej chwili jedyne, czego jej do szczęścia potrzeba :p A Gosia nie może zalogować się na dogo :-( -
Z Brutusikiem chyba nie jest dobrze :shake: Od wczoraj wieczora dyszy i popiskuje. Wstaje, kręci się w kółko... Dzisiaj rano wystrzeliła z niego żółta śmierdząca sraczka, a siku też jest bardzo żółte i śmierdzące. Nie chce jeść. W nocy wypił dużo wody, ale dzisiaj już nie. Wygląda, jakby był zatruty, żółta kupa to od wątroby - ale czym miałby być? Możliwe, że to reakcja na steryd? Bardzo cierpi, to widać...
-
[quote name='Peter Beny'](...) Sorbon nie jest niestety zdrowy , i lepiej nie raz sytuację od razu naświetlić niż potem psa zabierać z powrotem :-( No i kwestia dzieci , w tym domu są 4 , jak on reaguję na dzieci ?? Pewnie nie miał styczności z dziećmi ....... Pozdrawiam ;)[/quote] Właśnie o tym napisałam doi gigi na pw. Mam nadzieję, że zdajecie sobie z tego sprawę, że Sorbon raczej w tej chwili nie jest miłym pieskiem rodzinnym do dzieci. Wcześniej nie miał z nimi kontaktu, nie potrafi się wobec nich zachowywać. Co nie znaczy, że się nie nauczy. W jakim wieku są dzieci? Czy miały wcześniej styczność z psem w domu? Czy dorośli będą mieć czas dla Sorbona? U psów pracujących na emeryturze, kiedy nie mają już żadnych zadań, mogą pojawić się czasem objawy "nudy", czy państwo potrafią obchodzić się z psami? Koniecznie weźcie od opiekuna listę komend, na które reaguje Sorbon i sposób postępowania z nim. Ja również nie chcę studzić Waszej radości, ale proszę, dograjcie to do szczegółów - bo pies nam wróci, albo naprawdę skończy w kojcu z etykietką agresywny.
-
Przepraszam za offa, ale tutaj wchodzi dużo ludzi, więc może znajdzie się też pomoc dla innego "naszego" psa - charta Nikiego [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=98781[/URL], który w tym tygodniu jedzie do schroniska!!!!! :placz::placz::placz: On tam umrze!!! Nie ma żadnego DT i nawet NIKT nie wchodzi na jego wątek...... Pomocy.... :-(
-
Przepraszam za offa, ale tutaj wchodzi dużo ludzi, więc może znajdzie się też pomoc dla innego "naszego" psa - charta Nikiego [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=98781[/url], który w tym tygodniu jedzie do schroniska!!!!! :placz::placz::placz: On tam umrze!!! Nie ma żadnego DT i nawet NIKT nie wchodzi na jego wątek...... Pomocy.... :-(
-
Właściciel zrzekł się Brutusa bez żadnych oporów. Oprócz względów finansowych i czasowych - Brutusik "nie nadawałby się" do życia, jakie miał mieć przeznaczone. Pan chciał go odwieźć na zakład, by stróżował. Ale Brutus za łagodny, no i z łapką nie dałby już rady - bo on w budzie nie będzie mógł mieszkać już nigdy. Także mam zrzeczenie na siebie. Dodatkowo pan oddał jego worek karmy Bosch i obiecał jakąś sumkę wspomóc leczenie (na ile to prawda, zobaczymy...). Książeczki nie mogli znaleźć, ale mamy dostać ją jutro. Widziałyśmy także młodą sunię - kundelka rudzinka, o wiele bardziej "obronna" niż Brutusik :lol: Będzie miała sterylkę po cieczce, już tego dopilnujemy... Panu było przykro, nie ukrywał tego podobnie jak wczoraj, i było to szczere. To jednak nie oni dzwonili wcześnej do Ada-jeje. Oni dowiedzieli się o wypadku psiaka w niedzielę rano od człowieka, który przyniósł koc i pomagał przenosić.
-
Jakim cudem przez całe życie nikt nie zauważył objawów dysplazji? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Przecież ten pies był kaleką od urodzenia, nie powinien wogóle być psem użytkowym!!!! Napewno ma mniejszyu stopień dysplazji niż moja Abra, ona nie porusza się tak sprawnie i nie biega. A więc jedyne, na co w jego przypadku trzeba będzie uważać - nie wolno mu skakać, nie powinien intensywnie szaleć z psami, bo wtedy jest ryzyko wywichnięcia kości. Niewskazane są także schody. Przebywanie na mrozie lub wilgoć nasila ból, powinnien spać w domu. Dodatkowo powinien okresowo dostawać preparaty z glukozaminą i siarczanem chondroityny lub karmę dla psów dużych ras, która zawiera te składniki. Boże jakie to musi być męczące dla niego wchodzenie i wychodzenie z tej budy :shake: Doktor nie mówił czasem, jaki to stopień dysplazji? Nie widać było po nim aż tak bardzo. Swoją drogą - to jakaś cholerna pomyłka ze strony policji!!!! Psy użytkowe mają obowiązek regularnych badań!!!!!!