Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. [quote name='Ada-jeje']Przyszla paczka z prezentami ale ty Ulenko wiesz komu za te paczeke podziekowac, tak wiec to spada znow na twoja glowe, ja tylko wypisze co bylo w paczce ktora mysle powinien otrzymac Brutus bo zamieszka u ciebie na dluzej i przydadza ci sie smakolyczki dla niego. W paczce bylo 5 puszek karmy firmy rokus po 1,25o kg., ciastka 1 kg. i 5 opakowan plucek wolowych po 0,50 gr. laczna wartosc paczki 140,80 zl. Ja zas darczyncom w imieniu nas wszystkich fundacji " Pro animals" [B][SIZE=4]serdecznie dziekuje !!! :multi::multi::multi:[/SIZE][/B][/quote] Ojejku jak miło :loveu::multi: Nie mam niestety pojęcia od kogo może być ta wspaniała paczka :oops: Kto jest nadawcą?
  2. [quote name='Ada-jeje']Ulka jaki zastrzyk on ma dzisiaj dostac, sprobuje sie zapytac Anie czy by mogla podjechac tylko ze musiala by miec ze soba ten zastrzyk.[/quote] Nie ma problemu, podjadę. Niechże Ania ma ten urlop. Brutusik rzucił się tym razem na biedną Megi, która pierwszy raz do niego podeszła (ona taka nieśmiała do psów). Mama się martwi, że on może być tak naprawdę niedobry do innych psów, ale mi się wydaje, że to dlatego, że ona chodzą luzem a on musi cały czas w jednym miejscu siedzieć.
  3. Niestety. Maciek w czeskim Cieszynie, Ania już na macierzyńskim, a Lucyna dzisiaj nie pracuje. W lecznicy jest Gosia, jak to Maciek określił "ta świeża" a ona po domach nie jeździ. Trzeba pofatygować Brutuska :roll:
  4. [quote name='Ada-jeje']Podam ci nr. tel. do Macka bo chyba chcialabys zeby to on przyjechal.[/quote] Obojętne, choć faktycznie Maciek chyba najlepiej zna sprawę.
  5. Dzisiaj Brutusik ok :multi: Rano bardzo ucieszyl się na mój widok :loveu: Łapka jest już normalnej wielkości i trzyma ją prosto w górze nie podpierając się nawet - gdy idziemy na si i koo. Bardzo dużo pije i sika, ale to chyba dlatego, że ma kocyki przy kaloryferku.
  6. Z pomocą nie ma problemu, bo dzisiaj sobota więc mama i siostra są w domu. Jednak ja bym wogóle wolała, żeby któryś wet tutaj do niego przyjechał, a nie męczyć go tylko na ten zastrzyk.
  7. [quote name='Peter Beny']Ulaa spać i koniec :mad::mad::mad: Zdjęcia jutro będą :cool3:[/quote] Wujek Dobra Rada.... Chyba skorzystam..... A powiedzcie jeszcze, czy byłaby szansa zobaczyć gdzieś RTG bioder Sorbona? Kto je dostał? Jestem bardzo ciekawa co on tam ma i na ile to jest podobne do Abry. Bo może mogłabym w czymś pomóc.
  8. [quote name='kako80']dobrze z chlopakiem juz lepiej.. czuje sie jakbym wykrakala te spuchnieta lapke..[/quote] Też od razu o tym sobie przypomniałam... I o tym, jak odpisując Ci myślałam "boże, żeby tylko nie spuchła...." - widać obydwie mamy zdolności do krakania :razz:
  9. Dane do wpłat umieściłam w poście 3, ponieważ wątek zakładała Dominika i tylko ona może go moderować.
  10. szalony świrus :evil_lol: tak gonił że ciężko mu było fotkę zrobić (jeszcze w dodatku na chybił trafił tym moim złomkiem, aż cud że wyszły). Patrzcie jaki pychol wesoły i zaaferowany :loveu: [IMG]http://img223.imageshack.us/img223/5325/pitus6av0.jpg[/IMG] [IMG]http://img223.imageshack.us/img223/8159/pitus7xl5.jpg[/IMG] Patrzcie na wyraz twarzy pana - cały czas był taki zachwycony a do tego oczy mu świeciły jakby znalazł żyłę złota :lol: A to tylko Pituś wypił 2 michy wody [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/2857/pitus8tq0.jpg[/IMG] Papa Pitusiu!! [IMG]http://img229.imageshack.us/img229/200/pitus9bk2.jpg[/IMG]
  11. Pituś bardzo podoba się panu :p [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/3291/pitus3xr5.jpg[/IMG] zapomniał o kocie i się wyluzował [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/3475/pitus4tz8.jpg[/IMG] masażyk uszka, ach jak przyjemnie :loveu: [IMG]http://img100.imageshack.us/img100/38/pitus5tk7.jpg[/IMG]
  12. W drodze do nowego domu, Pituś jak zwykle grzeczny w aucie [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/4842/pitus1ke0.jpg[/IMG] [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/6107/pitus2ct6.jpg[/IMG]
  13. To podpiszemy umowę razem ze szczepieniem, przejdzie lepiej niż sama umowa (która zwłaszcza przez starsze osoby uważana jest za zbędną fanaberię), a tak to się powie, że to dla nas zaświadczenie o wykonaniu szczepienia. Cały czas się boję, że Pusio wróci... Jejku oby nie. A wyżełek jest średni ;)
  14. [quote name='Ada-jeje']Co zrobic z ta dziura ozonowa w mozgu, jak ja zmniejszyc, biedny Puszek tak sie szwedal od domu do domu a przeciez pani Ania od ktorej zabralysmy ONkowata sunie , mowila ze jest w stanie wziasc do siebie na DT malego pieska jak bedziemy w potrzebie tylko taki ktory kota jej nie pozre. A ja dopiero sobie teraz o tym przypomnialam.[/quote] Ta pani od Kory? Może by wyżełka wzięła? Trzeba spytać Dominikę jak on do kotów, napewno u wetki to się okazało. A jak wygląda sprawa z Pusiem? On nie jest szczepiony, nie ma ma książeczki ani umowy.
  15. [quote name='Bunia1']Bardzo zapadł mi w serce. Jeśli potrzebujecie dla niego leków wet to chętnie pomogę.[/quote] Dziękujemy Buniu1 :loveu: Na razie mamy leki na najbliższe dni, a co dalej jeszcze nie wiemy. Spytam tylko czy np HMB też by wchodziło w grę? Bo on przy tak długiej rehabilitacji i braku ruchu będzie miał bardzo osłabione mięśnie. Moja Abra przed i po operacji straciła prawie 10 kg mięśni :shake: i jedynie HMB trzymało ją w jakotakiej formie...
  16. [quote name='Ada-jeje']Ales ty wygodna a mnie sie wszystkiego czytac nie chce zwlaszcza teraz o tak poznej porze bo czytam tylko oczami a i tak nic do lba nie wchodzi.[/quote] Nie teraz, to kiedy indziej :p [quote name='Ada-jeje'] Jedno zdanie tylko mi utkwilo ze psa trzeba czyms zajac i tego wlasnie brakuje mojej Azuni, co bys powiedziala gdybym wizela jutro Megi na smycz czy Aza poszlaby za nia, i czy przy pierwszym plocie gdzie zacznie pies szczekac nie przestraszy sie Aza i nie pojdzie mi w dluga? [/quote] Nie sądzę, ona jest zbyt niepewna i jeśli ucieknie to gdzieś pod dom, albo zaraz wróci jeśli zdarzyłoby jej się zapędzić. [quote name='Ada-jeje'] Megi juz taki len jak Jeje sie zrobila a ja widze ze Azunia chetnie poszla by na ogrod tam troche szkod narobic ale bez Megi nie wyjdzie moga byc drzwi nawet na osciez otwarte.[/quote] To może wyżełek by ją rozruszał? :evil_lol:
  17. [quote name='Agnieszka P']dziewczyny jak idzie szukanie domu???????[/quote] jak do tej pory zgłaszają się same nieodpowiednie osoby :angryy::shake:
  18. o Ewa to Cent u Ciebie jest? :cool3: Co na to Dino?
  19. [quote name='epe']Ulaa! Wiedziałam,żeś bohaterka,ale po dzisiejszym opisie jestes dla mnie herosem!!!! Ja chyba padłabym trupem,gdybym zobaczyła to co Ty!! Nie moge patrzeć na krwawiace rany - no nie nadaje sie do takich sytuacji!! Bóg wiedział,że ten pies może trafic po wypadku do Ciebie!! Jestes aniołem o żelaznych nerwach!! Wyśpij sie kochana,wypocznij,przesyłam Ci najlepsze fluidy!!!![/quote] Dziękuję :loveu::loveu::loveu: A co do ran i innych takich to się już trochę napatrzyłam już od dzieciństwa (w dzieciństwie zawsze byłam przy patroszeniu kury, to było dla mnie ciekawsze niż bajki w tv - jednak nigdy nie byłam przy zabijaniu i jestem za to wdzięczna Babci), więc nie jestem żadnym aniołem, bo anioł by użył swojej mocy magicznej do uzdrowienia ran tego biednego pieska, a ja niestety nie potrafię :-( [quote name='Kida i Olo']A czemuż to bez recpty kupujesz, skoro wet receptę wypisał? :) Z receptą jest taniej. Faktycznie Ulaa, bohaterka z Ciebie:). I z psiaka, niesamowicie spokojny, mimo takiego bólu nic nie mówił.[/quote] To są leki bez recepty, tylko wet mi napisał, żebym nie zapomniała wykupić ;) A kobitka w aptece nie chciała zabrać recepty tylko oddała mi ją, więc chyba bez różnicy by było...
  20. [quote name='Ada-jeje']Ulka nie szalej,:lol: wiem ze troche radosci tez nam sie nalezy,:loveu: bo czesciej dola mamy. To moze wyzel zajmie miejsce charta? :crazyeye:[/quote] Dzięki Waszym kciukom bć może chart będzie miał swoje własne pole... Opole :p
  21. [quote name='Ada-jeje']Dobrej nocy Brutusku, jak zasniesz to i bol bedzie lzejszy i tobie Ulka zycze dzisiaj spokojniejszej nocki jak poprzedniej i nie waz sie siedziec do 4 nad ranem, musisz przeciez troche odpoczac Brutus cie potrzebuje, ciekawa jestem czy znalazlas czas zeby wreszcie cos przekasic.[/quote] To ostatnie pytanie powinno być raczej pani zadane :razz: A tutaj rachunki z apteki: - Solcoseryl żel: 17,50 - Aescin żel: 17,80 - witamina C 200 mg: 3,09 Razem: 38,39 [URL="http://img221.imageshack.us/img221/6137/rachunkiez6.jpg"][IMG]http://img221.imageshack.us/img221/6137/rachunkiez6.th.jpg[/IMG][/URL] (trzeba kliknąć na miniaturkę żeby się duże otworzyło)
  22. [quote name='Ada-jeje']Nie treningu klatkowego nie czytalam ale powiedz mi od czego ty jestes pani nauczycielko? :eviltong:[/quote] Od wklejania przydatnych linków :p [url]http://www.karusek.com.pl/poradnik/kennelklatka.html[/url] krótko i treściwie :)
  23. No, Brutusek śpi i chyba nie boli go ani nie drażni już. Dzisiaj był straszny dzień dla niego i dla mnie. Rano poszliśmy na siku i było ok. Po ok 20 minutach zeszłam do niego z jedzonkiem a tam łapka spuchnięta jak balon!!! Tzn ta część stopki która wystawała z opatrunku - paluszki i poduszeczki - 2 x większa niż normalnie albo i lepiej!! Napompowało mu się po tym jak poszedł się załatwić i ruszył łapkę po nocy:placz: Więc ja natychmiast tel do doktora Gierka, który kazał szybko zdjąć cały opatrunek do gołego i rozmasować palce. Ściąganie tego było straszne, bo wszystko było zakrwawione i przyklejone do łapki! Więc 2 gaziki zostawiłam i zaczęłam masować paluszki. On wtedy wił się, wykrzywiał główkę i jęczał, bo mu krążenie wracało i bolało go strasznie :placz: Nagle zadzwonił telefon i poleciałam odebrać o powiedzieć żeby ten ktoś zadzwonił później, a gdy wróciłam okazało się, że zerwał te przyklejone gaziki i mu strasznie krew leci ze szwów i z dziury przebitej po kości :placz: Nie mam siły opisywać tego co się działo, jakaś masakra po prostu :placz: Do tego na okrągło te cholerne telefony, na zmianę stacjonarny i komórka, awantura z pewnym człowiekiem, która totalnie wytrąciła mnie z równowagi, potem Gina miała odwiedziny pań (i super, bo pojechała przed chwilą do nowego domu), a potem Ada-jeje przyprowadziła Petera Beny, który pewnie wziął mnie za jakiegoś zombie ;) Na szczęście cały czas dr Gierek kierował co miałam robić z Brutusem, jak masować łapkę, czym smarować i okładać, uspokajał, że to wszystko jest normalne... Dr Gierek jest wspaniały, ani przez moment nie okazał zniecierpliwienia ani "olewactwa", dając ogromne wsparcie psychiczne. Teraz jest już ok z Brutusem. Śpi kochany mój... Taki dzielny... On cały czas, kiedy cos mu robiłam, lizał mnie po rękach i po twarzy... A ja myślałam tylko o tym jak bardzo nienawidzę jego byłych właścicieli - za to, że ten kochany psiak musi znosić tyle bezsensownych cierpień :placz:
  24. [quote name='Ada-jeje']tak kochana ciciu Ulko tylko ze chyba jutro do ciebie po klatke przychodze, bo to juz nie jest ta Azunia, tylko druga Gina. Dlaczego wszystkie te psy za to co dla nich robimy i za to ze ich tak kochamy jeszcze nam szkody wyrzadzaja.:angryy:[/quote] Po tą klatkę nie da się przyjść, trzeba przyjechać.... Jest wielka, ciężka i nieporęczna :roll: A czy trening klatkowy pani czytała? :cool3: Bo to nie od razu będzie można Azę zamknąć i mieć spokój, mogłaby przeżyć traumę.
×
×
  • Create New...