Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. [quote name='margotka']Ula ja go wezmę chociażby na tymczas a wy w między czasie coś znajdziecie i zajmiecie się jej zdrowiem-co Wy na to?;)[/quote] Margotka jesteś kochana :loveu::multi: No i co Wy na to ciotki? :multi::cool3:
  2. [SIZE=4][COLOR=Blue][COLOR=Black]Vini ma domek!!!!!!!!! [/COLOR] [SIZE=2][COLOR=Black]Wczoraj pojechałyśmy po nią z Hanek, aby wyjąc szwy po sterylce. I tak z głupia przypomniałam sobie o pewnej pani, która chyba jeszcze w listopadzie chciała przygarnąc miłą sunię. Pani zgodziła się zobaczyc sunię i pojechałyśmy tam. Co prawda były pewne obawy, bo pani chciała "rasową", ale Vini tak zauroczyła całą rodzinkę od razu, że nawet nie było wahania :multi: Przede wszystkim zaważył jej charakter i łagodnośc. Bo wczoraj dopiero była większa okazja przyjrzec się Vini. Ona jest cudowna :loveu: lizawka, przytulanka... Wszyscy ludzie w poczekalni w lecznicy zostali powitani, oskakani i wylizani. Hanek ma fotki słodkiej suni, która teraz prawdopodobnie będzie się nazywac Daisy, ale to okaże się przy podpisywaniu umowy :) Domek jest z ogródkiem, w "cywilizowanej wsi". Państwo z dorosłą córką, pani pracuje w urzędzie miasta. Bardzo mili, fajni ludzie. Miejmy nadzieję, że Vini nie pokaże różków :evil_lol: i będzie doceni domek. Bo to taki z rodzaju raczej rozpieszczających psiaki, łóżko i te sprawy [/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE]
  3. I nie zapomnijcie zbesztac ich ode mnie :motz::motz::motz:
  4. [quote name='Ada-jeje']Jutro z pania Beata i jej synem jedziemy odebrac material na kojec i na bude ktore tam mialy stanac i przy okazji odbierzemy tez ksiazeczke dla Ponuraka.[/quote] Super :loveu: Dzięki!
  5. A nie możecie po prostu zabrac sunię do DOBREGO weta zwyczajnie POKAZAC tego guza i spytac weta co o tym myśli? Np do dr-a Gierka w katowicach. Uważam, że to jest działanie na szkodę psa - kiedy jest dobry dom chętny przygarnąc. Ale Wy wolicie wlec psiaka przez pół Polski po to, by wrzucic go do kojca. Stres zawsze nasila objawy każdej choroby. Zastanówcie się... Szkoda suni, naprawdę :-(
  6. Domek pewnie odsypia podróż. Czekamy na wieści i relację :loveu:
  7. Maluszkowi faktycznie się troszkę łapki wyprostowały. Chyba babcia albo dziadek spały w jednym pokoju z bernem ;) i to właśnie widac w Czesiu. I wiecie co... on wie, że już go nie chcą. Na spacerach zaczepia wszystkich ludzi obcych, z nami też chciał iśc... Sam sobie szuka domu bidulek :-( Spróbuję dzisiaj go wziąc do siebie, na miejsce Zosi, która idzie dzisiaj do domku.
  8. [quote name='Ada-jeje']Jaki owocny, no bo chyba nie masz na mysli mojej wizyty przedadopcyjnej.[/quote] Na ogólnym chrzanowskim opisałam. 2 pieski mają dzisiaj domki :loveu:
  9. [B][SIZE=3]Co za niespodzianka!!!!!!! Mumcio witamy!!!!!!!!! :laola: [/SIZE][/B][SIZE=3][SIZE=2]Dawno nie przeżyłam takiego szoku, jaki zafundowaliście mi dzisiaj... Dla niezorientowanych... DOMEK SAM JEDZIE PO SUNIĘ JUŻ DZISIAJ!!!!! A mała Sarka już nie taka mała :cool3: i kolorek zaczęła zmieniać :roll: Ale kochana baaaaardzo lizawka :loveu: Czekamy jutro na relację z podróży! [/SIZE][/SIZE]
  10. Zosia została zaszczepiona. Była bardzo dzielna. A w poczekalni pchały się do niej prawie wszystkie łapy :mad: moje maleństwo wystraszone. Za karę zrobiła u wyjka fankifanka wielką koopę na środku pokoju i rozpaćkała ją łapkami :eviltong: Jedna pani znała braciszka Zosi. Biedny braciszek :-(
  11. [quote name='dorixx']a to oznacza, że Zuziątko ma nową sąsiadkę na łące:loveu:[/quote] Tak - i Twoja w tym głowa, aby wyciągnąć państwa z Zosią na łąkę, aby nie zdziczała w ogródku :p [quote name='dorixx'] ps.ostatnio poznałyśmy też goldena rasowca i lovy były :loveu:[/quote] Mała blondynka spodobała się dużemu blondynowi? :cool3:
  12. [B]Margotka [/B]jesteś :lol: Teraz moje pośrednictwo nie będzie już chyba potrzebne :p Za to jeśli będzie potrzebna jakaś pomoc - oczywiście możecie na nas liczyć :multi:
  13. [quote name='Ada-jeje']O tak tylko o takich zakonczeniach by sie czytalo, ale tak naprawde to Tina vel Gina miala tylko jedny wade, podobyly jej sie srebrne rzeczy a oprocz tego sam miod cud dziewczyna. :multi:[/quote] Srebro... tak... Bo diamentów pannaa nie widziała jeszcze :evil_lol: ale guścik ma - i tro chyba zaleta takiej damy :roll:
  14. Byłyśmu dzisiaj z Hanek u Czesia :loveu:
  15. No to już na bank dam radę :) Ale dzisiaj był owocny dzień :razz:
  16. Ja tez rozmawiałam i cytuję: [QUOTE]to jest jedno i nastepna sprawa to taka,ze dziewczyna bardzo niekulturalnie sie zachowala w stosunku do mnie jak stwierdzilam,ze sie wstrzymam do momętu gdy sie cos wiecej dowiem[/QUOTE] [QUOTE]a jezeli chodzi o sunie to podoba nam sie i jak nie bedzie problemow to dlaczego nie[/QUOTE] [QUOTE]my po prostu nie chcemy aby ciagle jakas choroba zabierala nam zwierzaka -przyzwyczailismy sie do saby i sie rozchorowala[/QUOTE] [QUOTE]zwierze to nie rzecz i jak sie go bierze to musi byc odpowiedzialna decyzja[/QUOTE] Myślę, że wszystko jasne.
  17. Czekam na odpowiedź. Choć myślę, że zrazili się sposobem przeprowadzania sprawy. Niektórym osobom trochę brak doświadczenia i nad rozsądkiem górę biorą emocje.
  18. [quote name='maggiejan']Ulaa, napisałaś, że państwo nie chcą suczki, bo [B]może[/B] jest chora, a oni boją sie bólu po stracie. Takie były informacje od Ciebie i nie dziw sie, że Doda zdenerwowała się, a ja oceniłam ich zachowanie jako egoistyczne.[/quote] Napisałam tak [QUOTE]Szkoda, że nie wiedziałam wcześniej iż Sara będzie operowana. Niestety domek nie weźmie jej "z rakiem". Boi się szybkiej utraty suni i problemów.[/QUOTE] Rzeczywiście, użyłam skrótu myślowego. Przy tylu sprawach na głowie ciężko zastanawiać się nad każdym słowem. Jednak sytuacja suczki okazała się niejasna, o czym nie wiedzieliśmy wcześniej.
  19. [quote name='Doda_']Badania jej zrobimy jak będzie już spokojnie w nowym domu. Sarę oddajemy w ręce kochanych ludzi ale na pewno ona nie trafi do tych ludzi z Chrzanowa - oni już zrezygnowali.[/quote] Ja na ich miejscu po przeczytaniu o sobie takich rzeczy na tym wątku też bym zrezygnowała. Powodzenia.
  20. Doda, oni nie zrezygnowali. Chcą wiedzieć, czy to jest nowotwór złośliwy, który wykończy sunię w ciągu najbliższyc miesięcy/lat, czy zwyczajny guzek, jak ma niemal każdy pies (i takie guzki, choć też są [B]na tle nowotworowym, [/B]nie świadczą o niczym groźnym, po prostu są i widac je, ale trzeba zostawić w spokoju). Ludzie mają prawo wiedzieć takie rzeczy i to jest odpowiedzialne podejście. Daruj sobie może teksty, żeby szli do hodowli. Mieli już znalezioną przygarniętą sunię ONkę, która była nz nimi przez lata, a potem ciężko zachorowała i zmarła. Adoptowali od nas psa, który nie jest bezproblemowym zwierzakiem. Inny dom już dawno zwróciłby takiego psa. To, że ktoś chce informacji i pyta o sunię, interesuje się nią, znaczy że jej los nie jest mu obojętny. Nie wolno się obrażać za to, że ktoś się pyta. Gorzej by było, gdyby nikt nie pytał i wszyscy mieli to w d.... prawda?
  21. [quote name='Ada-jeje']Ulka czy moglabys dzis pojechac ze mna do Kwaczaly na kontrole przedadopcyjna Azy. Umowiona jestem na godzine 16.00. Moglybysmy troche wczesniej wyjechac i po drodze zalatwic te interwencje.[/quote] Na kontrolę mogę pojechać, ale na interwencje jedną (tam na południe może?). Więcej nie ma czasu, bo idziemy dzisiaj z Zosią do weta na szczepienie. A wcześniej jedziemy z Hanek też odwiedzić pare miejsc (Hanek ma listę, ja już nie pamiętam). I tak żeby wpasować pomiędzy jedno a drugie :)
  22. [quote name='ewadr']Pani bardzo fajna była u mnie, ogladała małego snoopika i Myszke na stronie. Tylko panie wolałaby kudłatego, małego pieska np. moja Shile ( miała wcześniej Shih-tzu) i pani ma 4-letnie dziecka, przy charakterze snoopika to raczej nie jest wskazane. Dzis ma podejsc do mnie i powie co postanowili.[/quote] A to super, że jesteście w kontakcie :multi: Niech pani teraz nie wymyśla, że chce kudłatego, bo dzwoniła z ogłoszenia na stronce Sarki (a to jest czarny gładki szczeniak średniej wielkości). A więc całkiem inny gatunek niż Shih-Tzu :roll::evil_lol: Fajnie, że pani taka odpowiedzialna i sie zastanawia. Jeśli mimo to się nie zdecyduje (faktycznie mały rozpuszczony piesek przy małym dziecku to średnio dobry pomysł :razz:) niech poczeka, coś się znajdzie pewnie niedługo :p A gdyby do adopcji były same Shilki, nie mielibyśmy żadnych problemów z domkami :diabloti:
  23. Zosiątko ma domek :loveu::loveu::loveu::loveu: :-( Ale historia normalnie, godna detektywa. Wczoraj gdy byłam z psiutami na spacerku, zadzwoniła do mnie jakaś pani. Powiedziała, że znalazła na stronce w internecie szczeniątko czarno-białe. Opisała Zosię dokładnie i spytała czy pochodzi z Jordana. Wszystko się zgadzało... a ja zacznałam być coraz bardziej przerażona :roll: Okazało się, że pani miała Zosię wcześniej. Tzn najwcześniej. Od mamy TZ-ta dowiedzieliśmy się, że widziała Zosię, zanim malutka trafiła do nas (akurat mama TZ-ta chodzi na to osiedle pilnować Nikoli). Chodziły z Zosią po Jordana jakieś dziewczyki i pytały ludzi czy ktoś chce pieska. Nikt nie chciał. Więc zapewne porzuciły razem z innymi pod tą windą. Teraz od pani dowiedziałam się, że ona również znalazła Zosię w rejonie tamtego osiedla. A potem przyszły do jej domu jakieś dziewczynki, wyprosiły Zosię, że to ich piesek i ona im ją dała. A potem sumienie ją gryzło. I teraz odnalazła Zosię na stronce, z czego bardzo się ucieszyła. A ja mniej. Tzn w piewszym momencie, bo to oznacza rozstanie :-( Ale zrobiłam z panią "wywiad" taki, że aż biedna odesłała mnie do lecznicy do P Lucynki aby spytać i potwierdzić, że dobrze zajmują się pieskami. Wcześniej mieli sunię, która umarła w wieku 13 lat po ciężkiej chorobie i pani oberwała sobie kręgosłup dźwigając ją (to była duża sunia). W domu jest też jeszcze jeden piesek, który Zosię już zaakceptował. W domu mieszka też babcia z dziadkiem, więc Zosia nie byłaby sama, gdy państwo w pracy. To bardzo dobrze. A dzisiaj zadzwonił jeszcze pan, z pytanie kiedy Zosia do nich przyjedzie, bo bardzo za nią tęsknią i chcieliby jak najszybciej. Umówiliśmy się na jutro po 16:00. Dzisiaj idziemy maleńką zaszczepić. Państwo pokazali, że naprawdę im na psince zależy. Dostaną ją. A nam będzie smutno bez Zosi, ale przynajmniej Pączek odzyska honory :evil_lol:
  24. [quote name='Ada-jeje']Zwracaja bo chca tylko szczeniaczki ktore jak wiadomo zalatwiaja swoje potrzeby w domu, niszcza, gryza itd. a ludzie to chcieli by szczeniaka ktory w tydzien nauczy sie wszystkiego sam. BANDA :diabloti::diabloti::diabloti:[/quote] Akurat ci ludzie sami zepsuli szczeniaka. Dostali maleństwo bez żadnych nawyków, złych przyzwyczajeń i wspomnień. Nic prostszego, jak tylko utrzymać ten stan rzeczy. Ale się nie chciało do jasnej cholery!!!! A teraz psa wina!!! Ewa, wysłałam do Ciebe bardzo fajną panią z Libiąża, która chciała małego pieska. Proszę mi tutaj jak na spowiedzi - czy była u Snopika? A jak nie to proszę podaj mi jej nr bo szkoda zmarnować taki domek.
  25. Dzisiaj Sorbonek dobrze się czuje. Leży sobie na trawniczku, bo jest ładna pogoda i podziwia sunie spacerujące po ogródku. Ciekawe kiedy go nbowey domek odwiedzi :cool3: Wczoraj weci ucieszyli się, gdy powiedziałam u kogo będzie mieszkał. Pani Lucynka powiedziała, że tam napewno będzie miał dobrze :p
×
×
  • Create New...