Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. Oby więcej takich wetów w schroniskach!!! :cool2: Bo to niestety raczej rzadkośc :shake: Macie szczęście :p
  2. :placz::placz::placz: miejmy nadzieję, że miał lekką śmierc :-( tzn tak lekką, jak to tylko możliwe w tym schronie...
  3. [quote name='gonia1985']a ja nie ukrywam, że bardzo sie tej całej wyprawy obawiam[/quote] Już Ci Hanek opowiedziała o różnych możliwych przygodach? :evil_lol:
  4. Ciekawe gdzie je włożę, chyba do bagażnika pod Kazana :roll:
  5. :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Czy nie dość już ona wycierpiała, żeby dokładać jej dodatkowego stresu zmianą miejsca??? Czy wet jakieś argumenty podał swojej decyzji? Bo medycznych chyba nie ma żadnych, a od psychiki psów są inni specjaliści a nie weci.
  6. Każda chwila przekonuje mnie bardziej, że Krówek powinien iść do adopcji tylko i wyłącznie z Krysią. Jest jego malutką siostrzyczką, kocha ją najbardziej: wylizuje, broni i bawi się na okrągło, pozwala się tarmosić i szczypać oraz - niesamowite - zawsze zostawia jej coś na dnie swojej miseczki (tzn pudełka, bo miseczki to on nie ma-brakło). Inne psiaki raczej odgania, a jak ona podchodzi to się odsuwa i przygląda się jak je :lol: Śmieszne są te ludzkie zachowanie w wykonaniu psiaków, pewnie zupełnie coś innego mają na myśli niż wygląda ;) A może nie. Wstawię pare fotek, dawno nie było :)
  7. Już po odwiedzinach. Tatuś wspaniale się zaprezentował :loveu: Skoczył na pana na powitanie, cały czas się śmiał i biegał z piłeczką. Przybiegał na zawołanie pani i pana, lizał ich i wykładał brzuszek :loveu: Państwo wydają się fajni. Biorą go z litości. Mogą zaoferować Tatusiowi budę dwupokojową i kojec. Myśleli, że jest większy, ale jego potężne szczekanie i cudowny charakter może ich przekona. Trochę mi smutno, że kojec, ale Tatuś w sumie nie zna innego życia. Zastrzegłam, że ma być wypuszczany i chodzić na spacer raz na jakiś czas choćby, a nie cały czas tkwić w kojcu. Jeśli państwo się zdecydują, to pojadę zobaczyć ten kojec i budę (kojec jeszcze nie skończony, bo był na większego psa przygotowany). A w międzyczasie Tatusia trzeba zaszczepić na choroby i na wściekłość.
  8. Goniu pojedziemy napewno, przecież na Kazana czeka nowy domek i na świnki też. A tego czego najbardziej się moja mama boi, to kolejne zwierzę u nas :evil_lol:
  9. a ile tego paliwa? bo zapomniałam, a nie umiem policzyć :oops:
  10. jeśli moje argumenty nie pomogą, to wtedy pani użyje swoich :evil_lol: uświadomię jej,że jeśli nie odwiozę Kazana, to stanie się on naszym kolejnym tymczasem ;)
  11. Pani rozmyśliła się. Stwierdziła, że mąż się nie zgadza i nie chce absolutnie wziąć teraz pieska, a one z córką obie płaczą, bo tak im się Krysia podoba. Dziwnym trafem stało się to zaraz po tym, jak napisałam pani smsa z info o kosztach dowozu. Czyli Krysia śliczna, ale za darmo. Odpisałam im, że w przypadku takiego pieska jak Krysia, to ich wielka strata. Paranoja normalnie. Tym sposobem cały czwartkowy plan z Kazanem, wózeczkiem i świnkami - legł w gruzach.
  12. Mam wrażenie, że od kilku(nastu) dni biorę udział w jakimś dziwnym przedstawieniu w każdej dziedzinie życia. Nowa pani Krysi nagle się rozmyśliła. Podobno mąż jednak nie zgadza się na pieska. Dziwnym trafem stało się to zaraz po tym, jak wysłałam smsa z kosztem dowozu. Mama gdy dowiedziała się, że Krysia nie jedzie, stwierdziła, że nie pożyczy mi auta, bo to nie "psia taksówka", jeśli nie jedzie żaden pies od nas. A już tak pięknie się wszystko zgadzało... W Katowicach były do odebrania świnki, a z Chrzanowa miała jechać z nami jeszcze koleżanka (Anigana z dogo) i dołożyć się do paliwa, bo studiuje we Wrocku i akurat tego dnia by się zabrała z nami. Wzięłaby do siebie wózek i świnki, żebyśmy nie musiały tracić czasu i rozwozić po mieście. Brak mi słów, ale spróbuję jakoś to rozwiązać.
  13. Ika&Sonia :mad: przyznaj się teraz szybko: CO ZROBIŁAŚ Z TYM BIEDNYM SMUTNYM CHORYM PIESKIEM, KTÓRY BYŁ U CIEBIE? :mad: To jego wątek, a nie jakiejś wesołej błyszczącej kluchy :loveu::loveu::loveu:
  14. wystarczy jak do miniaturki podepniesz link do dużej fotki :) super bazarek :loveu::multi:
  15. ponieważ Koffi była trudnym psem, opcja eutanazji była w jej przypadku dość realne - i dość "kuszące" :shake: niestety nie znamy obecnych losów Koffi. kiedy pojechała do Medoru nagle wszyscy przestali się nią interesować i to jest dziwne - bo wcześniej wątek tętnił życiem, cały tłum osób ją "ratował". i nagle ucichło.
  16. :multi::multi::multi: Nie wiemy jeszcze o której właściciel przywiezie Kazana do Chrzanowa - mam nadzieję, że jak najwcześniej. Chciałabym ok 8:00 wyjechać. Czy dasz radę wtedy przyjechać do Chrzanowa - i może od razu wziąć ten wózeczek Kostusia, bo Dominika mi nie odpisała, czy da radę go dowieść, a szkoda czasu rano, żeby jeszcze do Libiąża i spowrotem jeździć. Co zabrać? Hmmm jeśli masz możliwość to gpsa albo laptopa z internetem :evil_lol: i jakiś prowiant na drogę ;) Chyba, że lubisz experymentować na stacjach benzynowych jak Hanek :) Dzwonił nowy dom Kazana i pan pytał, czy koniecznie musi to być gotówka, czy może spompować mi paliwo. Raczej nie jestem przekonana do takiej opcji, bo potem staniemy gdzieś w polach i co będzie :razz:
  17. Wyjazd rano, a powrót późnym popołudniem lub wczesnym wieczorkiem ;)
  18. [quote name='hanek']Powiedz powiedz! Najwyżej nic z tego nie będzie, ale będziemy mieć nadzieję, bo to o potencjalny domek chodzi, tak?[/quote] czekamy na telefon i na wizytę :loveu:
  19. Nie wiem czy mogę to powiedziec, bo może Lintie chciała sama :loveu: Ale jest szansa, żeby Nerusia została w DT :multi: Musi miec tylko sterylkę. Lintie ma porozmawiac z ludźmi na ten temat :p
  20. W niedzielę koło domu p. Kasi odbywał się festyn z Marylą Rodowicz i sztucznymi ogniami. Było je słychac aż w Chrzanowie i moja Abra o mało nie popełniła samobójstwa ze strachu. Jak sunie u p. Kasi zniosły tyle godzin hałasu i wszechobecne tłumy? A Tatuś.... nie powiem co, bo zapeszę :oops:
  21. Mam problem w czwartek. Mam wtedy jechac z Kazanem, Krysią, wózeczkiem Kostusia oraz 2 małymi świnkami morskimi do Wrocławia i dalej w kier. Legnicy. To dośc daleko i "ładunek" spory. Koniecznie musi byc druga osoba. A nie ma :placz: Haneczek nie może, Dominika i Dorixx nie odpisały, a znajomi spoza Fundacji też mają jakieś swoje sprawy. Jeśli nie znajdzie się nikt, to trzeba będzie wszystko odwołac :-( 2 psiaki i 2 świnki stracą domki, a wózeczek nie dojedzie do poprawki :-(
  22. Na Allegro słabo :shake: 75 odwiedzin i żadnego obserwatora. Ale jeszcze tydzień do końca.
×
×
  • Create New...