Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. A tutaj fotki Krysi jak była jeszcze u mnie i jak spędzała czas w weekendy :cool3: [IMG]http://img65.imageshack.us/my.php?image=dsc00062fx5.jpg[/IMG]z koleżanką :p [IMG]http://img65.imageshack.us/img65/6710/dsc00062fx5.jpg[/IMG] [IMG]http://img81.imageshack.us/img81/7740/dsc00063ur4.jpg[/IMG] [IMG]http://img81.imageshack.us/img81/6936/dsc00064zi0.jpg[/IMG] [IMG]http://img61.imageshack.us/img61/9594/dsc00066eh7.jpg[/IMG] wyzebrala od jakichs ludzi skrzydelko z grilla :roll: tzn nie doczekalo sie grilla [IMG]http://img65.imageshack.us/img65/337/dsc00067zn6.jpg[/IMG] [IMG]http://img81.imageshack.us/my.php?image=dsc00063ur4.jpg[/IMG]
  2. Zostawiłam Krysię, jednak jak zwykle przy oddawaniu szczeniaczków nie obyło się bez wątpliwości. Nie jest to domek, który dla niej wymarzyłam :roll: ale takie rzadko się znajdują... Miał być ogródek i towarzystwo drugiego psa. Jest mieszkanie w bloku, ale spore. Najważniejsze, że Krysia będzie tam miała mnóstwo miłości i troski. Pani z powodów zdrowotnych niemal cały czas jest w domu, więc Krysia nie będzie zostawać sama. Pani obiecała dużo z nią spacerować i spędzać czasu na zewnątrz, oraz znaleźć psich przyjaciół. Pani rozpłakała się niemal z radości, bo o takim piesku marzyła, a wszyscy uśmialiśmy się aż do bólu brzucha, jak pan miział Krysię po brzuszku całował, klęcząc na podłodze a ona leżała na wersalce. Tak jej się to spodobało, że wylizała pana po całej twarzy a potem zakopała się kocyk który dostała. Istne szaleństwo :lol: Pożyczyli mi państwo film "Maska 2" :evil_lol: no i z Hanek wybieramy się tam na wizytkę poadopcyjną. No i mamy dostawać fotki na meila. A ja postanowiłam: już nigdy szczeniąt na DT. Zawsze moim pierwszym odruchem jest zabrać malucha i wybiec, bo każdy dom niedobry :roll: Nerwicy się można nabawić...
  3. Już miałyśmy jechać, ale mama otwrzyła bramkę, a ja nie wiedząc o tym, drzwi i Krówek uciekł. Goniłyśmy go po całym osiedlu. bo gdzieś się skrył. Mama się już na maxa wkurzyła i jak znalazłam Krówka, to już jej nie było, pojechała pewnie go szukać albo ma dość już i teraz nic nie wiem. z państwem jestem w kontakcie. Nie "nie odbierałam" tylko raz nie odebrałam, bo nie zdążyłam dolecieć do telefonu.
  4. [quote name='Ada-jeje']Ulka pani z Jaworzna znow dzwonila i nie moze sie doczekac, wyslij jej prosze smsa o ktorej bedziesz , bardzo o to prosila.[/quote] A czemu nie dzwoni do mnie :crazyeye:
  5. Czekac. On się boi i nie czuje się tam bezpiecznie. Jedynie czas może to zmienic, przy odpowiednim postępowaniu (rytualizacja dnia, wspólne "polowania"-spacery, karmienie w rękach, ignorowanie). Nikt nie weźmie czarodziejskiej różdżki i nie odczaruje go, państwo to rozumieją. Szczeniaka także trzeba wychowac.
  6. a byliście też u Plamki? bo w końcu nie wiem kto tam był :roll:
  7. Byłam wczoraj na przesłuchaniu w spr. Azy. Policjatka, która to prowadzi świetnie podeszła do sprawy, wczuła się mocno i zaangażowała. Wg mnie to najlepiej prowadząca osoba ze wszystkich spraw naszych psiaków. Zwraca uwagę na każdy szczegół zajścia, tak by niczego nie pominąc i nie stwarzac niejasności. Nawet słownictwo i styl pisania podtrzymuje odczucie, że wina jest ewidentna. Miała przy sobie ustawę :lol: czego do tej pory nie miał nikt - i nią się wspierała. Kara dla babki nie będzie mimo to raczej zbyt wysoka. Ona przyznaje się do zaniedbywania Azy. tzn nie tak do końca zdaje sobie sprawę z tego, ale mówiła, że faktycznie "nie sprzątała" i "nie była nigdy u weta". Tyle niewłaściwych rzeczy widzi. Podobno Aza miała guza na oczku od kupienia (na targu) i żyła z nim całe życie!! Wcześniej gdzie indziej (chyba u brata), ale miała tam złe warunki i była głodzona. Były mąż babki zabrał ją do siebie i w miarę dbał. Ale kiedy odszedł, a było to ponad 2 lata temu, suczka poszła w kąt jako relikt poprzedniego życia. No cóż. Tak czy inaczej - upublicznimy wyrok w lokalnej prasie.
  8. Czy to ta pani z 3 dzieci???? Jedna mała dziewczynka, jedna większa i najstarszy syn. Nie mówili mi, że mają już psa :-o
  9. Dzwoniłam do Plamki, żeby im umówic wizytę nowego domku. potem dostałam smsa, że nie oddają Plamki - ucieszyłam się bardzo :loveu::multi: potem następnego, że jednak muszą oddac... Nie wiem czy ci chętni nie wzięli już innego psa.
  10. [quote name='Ada-jeje']Ulka Rudaska idzie do tych ludzi ktorzy byli u ciebie Krysie ogladac ale im odradzilas, chodzi o umowe Krysi, nie chcesz podpisywac od reki, czy tak? No i ciagle jeszcze tez Plamka jest do adopcji a o Sarce juz nie wspomne, bo nikt nie dzwoni.[/quote] Czyli to ta pani z 3 dzieci? Chodzi o umowę Rudaski, Krysię załatwię sama ;)
  11. Słowo ZACHWYT to za mało, by opisac, jak bardzo cieszymy się, że taki domek się Kazanowi trafił. Ma swoje apartamenty, piękne miseczki na stojaczku, przeróżne smakołyki i ciasteczka - no i przede opiekę i troskę całej rodziny. Kazana ciężko było włożyc do auta, nie umie jeździc. Z pół godziny się męczyliśmy z właścicielami. Potem w drodze próbował wywalic kratkę, więc Anigana całą drogę do Wrocławia ją trzymała. Za to w pół drogi Kazan zaakceptował auto jako swoje i zaczął szczekac na ludzi na zewnątrz. I tu pojawił się problem. Nie chciał wyjśc z auta, a potem odejśc od niego. To było jedyne bezpieczne miejsce jakie znał. Rzucił się z zębami do dziecka, w obronie auta.... Serce nam podjechało do gardła, ale potem nawet fajnie się wszystko ułożyło i ze spokojnym sumieniem odjechałyśmy. Wczoraj przyjechali poprzedni właściciele po rzeczy i podpisac zrzeczenie. A potem... Przestało byc pięknie. Nowi państwo zadzwonili, że Kazan cały czas warczy i szczerzy się na dziecko :shake: Poprosiłam by zadzwonili do poprzednich właścicieli, by wypytac o jego nawyki oraz dałam kilka rad, uspokoiłam. Zrozumiałe, ze państwo się schizują o dziecko, jednak chyba zapomnieli w pewnym momencie, że pies także ma uczucia, emocje i myśli. Kazan się boi, nie ma żadnego oparcia. Trzeba mu czasu, cierpliwości i dużo miłości. Absolutnie nie może byc izolowany i traktowany jak bestia, lecz jak najszybciej poczuc więź z nowym stadem. Gadałam z państwem chyba z pół godz. Obiecali pracowac z nim. Poczekamy tydzień w oczekiwaniu na chocby minimalną poprawę. Potem zaczniemy inaczej myślec - tzn poprosimy o pomoc kogoś, kto jest na miejscu (już wiem nawet kogo :evil_lol:). Kurcze, nie mogłam dojśc do siebie po tej rozmowie :shake: Momentalnie przypomniała mi się sytuacja z Bandytą. Mam nadzieję, że tutaj będzie inaczej. Rozwazyłam wiele opcji. Między innymi to, że Kazan może byc chory np na dysplazję i boli go. Dziecko jest ruchliowe i on się boi, że coś mu zrobi. Moja Abra, kiedy ją bardziej boli, też warczy na inne psy i atakuje je, aby nie męczyły jej. Może tutaj podobnie.
  12. Nie wydaje mi się, żeby on jeszcze potrzebował Nivalinu. Już prawie ładnie chodzi, tylko jak się bawi z innym psem na trawie, to jeszcze wygina. Ale tak normalnie to już nie. Jest bardzo ciepło więc pojeździmy nad wodę i Krówek będzie pływał z Abrą :cool3: obydwoje bardzo tego potrzebują do rehabilitacji. A mama kupiła Krówkowi skarpeteczki takie dla niemowląt - słodziutko w nich wygląda :loveu:
  13. O domu Kazanka na jego wątku zaraz napiszę ;) I inne nowiny o psiakach też na ich wątkach. A wczoraj dzwonił facet w spr tych 2 podhalanów nieszczęsnych. Miał zamiar chyba miec jakieś pretensje, ale nie zdążył, bo jak tylko powiedział, że chodzi o podhalany to tak go zagadałam, że tylko grzecznie przytakiwał :evil_lol: Potem tylko wtrącił (ale już bez animuszu) że zgłosi na policję. A ja na to "I CO ONI MIELIBY ZROBIC???". Więc też będzie polował na chłopaka, żeby się z nami skontaktował. Ponadto: mamy domek dla Leonbergera młodego (nieważna płec) oraz małej kudłatej suczki.
  14. [quote name='Ada-jeje']Rudaska jutro idzie do DS, dzis bylam na wizycie przedadopcyjnej pozniej razem pojechalysmy do p. Kasi i jutro Rudaska zamieszka ze swoja nowa rodzinka, gdzie jest skromnie ciasno ale pelno milosci do zwierzat a to jest najwazniejsze. :loveu::loveu::loveu:[/quote] Ojejku jak cudnie :loveu::multi: A skąd się ci ludzie zgłosili? Czy umowę Rudaski możemy podpisac razem po weekendzie? Też chciałabym ją pożegnac osobiscie... A w spr Tatusia ludzie jednak się nie skontaktowali :-(
  15. [quote name='Weronika13']Myślę, że to raczej nie od kręgosłupa. Bez obaw ;) Mój Tofi też kulał czasem na łapkę, ale zaczęłam podawać mu Fosforan Wapnia i już jest okey :p U Tofcia to były bóle wzrostowe. Gucia bóle faktycznie mogą byc od kręgosłupka. [quote name='IKA & SONIA']W poniedziałek pisałam w tej sprawie do Uli i prosiłam o wstrzymanie się z DS. Podjęliśmy decyzję, że Gucio zostaje u nas na stałe. Zbyt wiele wycierpiał a i ja przezyłam wiele razem z nim w ciagu ostatnich tygodni, zwłaszcza podczas nieobecności rodziców. Rodzice zresztą też go pokochali. Widocznie tak miało być:lol: CU-DOW-NIE!!!!!!!!!!! :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Nie do wiary :loveu::loveu::loveu::loveu: Przyparkowy piesek zniknął ze skwerka i przeprowadził się do raju!!!!!! Zawsze było mi smutno gdy szłam tamtędy, że znowu go zobaczę, a teraz specjalnie będę chodziła jak najczęściej, mając świadomośc, gdzie jest teraz maluszek :loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi:
  16. [quote name='Doda_']jejku jaki piekny psiak.. zrobie mu ogloszenie jak tylko znajde czas;)[/quote] Na razie nie trzeba, są na niego chętni.
  17. [quote name='Ada-jeje']Ulka w Jaworzne domek czeka na Krysie, daj znac czy jedziemy razem czy tez jedziesz sama bo ja o 14.00 jade po Rudaske, i jesli to ja mam z toba jechac zawiezc Krysie to na 14.00 musimy byc spowrotem.[/quote] Krysie zawiozę z mamą, ona też chce widziec warunki. "Kibicom" na razie nie zdradzimy szczegółów ;) A dzięki Krysi domek znajdzie też może mama szczeniaczka ze schronu :)
  18. Jedziemy, 3majcie kciuki za podróż i za to, żeby psiak się spodobał. Pani codziennie dzwoniła nawet kilka razy, żeby sobie pogadać - nie mogą się już doczekać!
  19. Chyba mam fajny domek dla Plamki!!! Czy Plamka jest jeszcze???
  20. Krysia jest "małym pieskiem" tylko z wyglądu i w tym jest problem :razz: Też miałam dzisiaj wizytę, bo ludzie się uparli i dopiero jak na własne oczy zobaczyli, uwierzyli jaki ona ma charakter :roll:
  21. [quote name='Ada-jeje']Gonia nic nie namieszalas , dopiero pozniej zorientowalam sie ze masz pod opieka dziecko i faktycznie to za dlugo zeby obarczac tym tesciowa lub mame. Damy rade. Ula jaka podjelas decyzje o ktorej chcesz jechac i czy faktycznie musi jeszcze dodatkowo ktos jechac z toba jezeli w Katowicach dosiada do ciebie dziewczyna, pies jest odizolowany w bagazniku a Krysia nie jedzie.[/quote] W Katowicach dosiadają się 2 świnki, żadna dziewczyna. Anigana jedzie (chyba) z nami z Chrzanowa i zostaje we Wrocku bo tam mieszka.
  22. [quote name='gonia1985']Oj... Boje sie tego chrzestu. To będzie coś jak fala w wojsku? :mad: A tak całkiem serio, to jeśli chodzi o to o czym ja myśle to wiem czego spodziewać sie po psie w podróży, zwłaszcza długiej i w upalny dzień, bo podobno ma być upalnie :roll: Moje suczydło nie może dojechac nawet do Chrzanowa, mimo że aplikuję jej aviomarin a przed wyjściem prócz wody nie dostaje nic :/[/quote] Woziliśmy już różne psy, na każdego jest sposób ;) . Poza tym w drodze do Wrocka pojedzie z nami Anigana.
  23. Mamy tą książkę w "zbiorach" :cool3: Aktualnie u Dziecka się znajduje.
  24. [quote name='Tinka:)']Krysia nie ma jeszcze wątku na russellowym forum? mogłabym założyć.[/quote] Na russelkowym jak najbardziej :cool2: Tam raczej nie ma przypadkowych osób posługujących się textami: - "bo właśnie małego białego dziecko chciało" - "pracujemy, 8-10 godzin w tygodniu, ale za to w weekendy wyjeżdżamy na działke" - "nie, nie mieliśmy nigdy psa, dlatego chcemy małego" - "szukamy czegoś do bloku". [quote name='xxxx52']dogomanianki , zobaczylam takiego samego pieska za kratami w schronisku wrzesinskim ,moze da sie go z tego obrzydliwego schroniska uratowac ?:-( Watek zalozony przez Weronia. Jezeli beda zglaszali sie ludzie ,to moze na to konto znajdzie piesek ze schroniska.na zdjeciu siedzi on w bardzo przepelnionym boksie Znam to schronisko i wiem jak tam jest:placz::placz:[/quote] Przekazać Ci namiary na chętne domki? mam zapisane 2, bo ludzie o to prosili. 97% telefonów to jakieś nieporozumienia.
  25. Chrzest bojowy ;) przyda Ci się, bo interwencje są jeszcze ciekawsze :razz:
×
×
  • Create New...