Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. Starszemu panu chcesz dać szczeniaka? :crazyeye: Poza tym ten pan już nieraz do mnie dzwonił. Jemu jest obojętne jaki pies. Ma mieszkać w suterenach i biegać po wielkiej działce. Tak, czy inaczej już wcześniej wysłałam szczeniaka ponownie do Przełomu z Twoim nr.
  2. Niestety nie mam dobrych wieści :-( Krówek ma okropną ranę pod szyją. Po zdjęciu kołnierza i obroży okazało się, że pod bródką ma lekko wytartą sierść. Nie zaniepokoiłam się z początku prawie wcale, cóż, coś za coś. Normalna wytarta sierść - do odrośnięcia. Niestety na drugi dzień otarcie zmieniło się w rankę z pęcherzami. Polewam mu to wodą destylowaną i zasypuje Acudexem. Nienawidzi tego, każde polewanie i zasypywanie to walka po której czuję się jakbym przebiegła 10 km. Muszę na nim siadać, on wyrywa się i wykręca jak wąż :roll: Na szczęście nie obraża się i szybko zapomina. Psikam mu też Chitopanem i lepiej znosi, bo szybsze, ale mniej skuteczne. Wniosek z tego taki, że Krówek jest niesamowicie delikatnym pieskiem. Przy kastracji okazało się, że ma słabą krzepliwość krwi, stąd też złe gojenie się ran :shake: Nie spotkałam się dotąd z czymś takim... Okropnie szkoda mi Krówka. On jest niesamowity, jak moja Abra. Bezbłędnie odczytuje nastrój zarówno innych psów jak i ludzi i zachowuje się adekwatnie do tego. Jak jestem smutna i płaczę, to tylko on i Abra przychodzą, reszta psów olewa :roll: Obłaskawił Sonię, która nie jest towarzyskim psem i każdego zawsze odpędza. Jemu pozwala się wszędzie wąchać i lizać :loveu: A najbardziej niesamowite jest to, co on robi z Bobikiem... zobaczycie na fotkach w wątku Bobika, póżniej będą to wstawię linka. Ten psiaczek to skarb. Za żadne skarby nie powinien opuścić Fundacji, lecz dostać etat behawiorysty :evil_lol:
  3. Foksia trzeba wykastrować. Jest bardzo pobudliwy, podnieca się przy byle okazji. Zapewne stąd ma to zapalenie siusiaka. Poza tym maluch czuje się bardzo dobrze, jest wesoły i bryka sobie. Wskoczył mi na ręce :D Ktoś musiał go tego nauczyć kiedyś... A może przypadek. On strasznie się cieszy jak przychodzę, skacze jak mala piłeczka, przebiera łapkami i "fufa" jak jeżyk :loveu: a ogonek to mało mu nie odpadnie merdawek :loveu:. Poza tym zaczął się bawić :) Pod wieczór wstawię fotki.
  4. A jak Jeje odżył :loveu: Dzisiaj znowu to był ten sam kochany wesoły rozbawiony Jeje, co kiedyś, a nie smutny i przygaszony :roll:
  5. [quote name='Ruth']Zdjęcia Maszki wkleję pod wieczór bo teraz muszę wyjść, niestety podpisy do nich musisz zrobić Ty Ula bo ja nie bardzo się orientuję co i jak :lol:.[/quote] Te fotki chyba opisów nie potrzebują :D Hehe takie coś to chyba rzadko na dogo ma się okazje zobaczyć :evil_lol:
  6. POszło po raz 3-ci, a jak nie będzie to podaj inny adres meila, bo już nie wiem co. Do innych osób wszystko normalnie dochodzi.
  7. Niemożliwe, było wysłane 3 lipca o 21:13 :-o Na wszelki wypadek wysyłam jeszcze raz, jakby teraz też nie było to przeszukaj swój spam.
  8. [quote name='Ruth']Nie potrzebuje ktoś kleju do wieszania ogłoszeń? Właśnie zaszalałam i trochę przegięłam więc mam cały słoik (a nawet może 2) i mogę oddać gdyby ktoś już nie wyrabiał psychicznie z pinezkami i taśmą :lol:. Ula, jedziesz jutro do Kajtusia?[/quote] Na to wygląda. Zobaczymy co z tego będzie... W połowie lipca wyjeżdżam i psy zostawiam pod opieką mamy. Nie wiem czy mama zgodzi zająć też Krówkiem (mam nadzieję, że tak), bo Bobikiem napewno nie, to już za dużo. I tak się boję, jak jutro wróci i zobaczy Bobika, bo miało już nie być żadnego nowego tymczasa :razz: Trzeba więc zacząć zastanawiać się, co zrobić z Bobikiem, a może i Krówkiem od połowy lipca, bo wątpię, żeby dom znalazły. Jak wiecie obydwa mają dość poważne problemy ze zdrowiem, a Bobik nie ma jeszcze stabilnej psychiki, więc szybka adopcja tych psów raczej nie jest możliwa.
  9. Jasne, że Kremówka to tylko takie medialne ;) bo p. Kasia jak zwykle i tak sobie nazwie po swojemu :D Wysłałam sunię pani z Opola.
  10. Zamordujecie mnie? :oops::oops::oops: "Przyjęłam" nowego szczeniaczka... Zadzwoniła pani z Chrzanowa, której do ogródka w sobotę wrzucili szczeniaka suczkę czarną. Pani dzwoniła do UM, żeby go zabrali, ale urzędniczki przekonały, że schron dla malucha to śmierć (brawo!) i dały nr tel do fundacji :roll: Poprosiłam panią o kolejne kilka dni. Pani niezadowolona, bo ma swoje duże 2 psy, ale mówi, że sunia miła i szkoda żeby ją na śmierć posłać. Trzeba by szybko podskoczyć obfocić, zostawić tabletki na robale (mam jeszcze kilka). Mogłabym skoczyć autobusem, ale baterie w aparacie padły, a nie mam czym naładować (ładowarka pojechała z mamą i siostrą w Tatry :roll:). Druga sprawa. Ika, czy ten ONek jest jeszcze na policji? Też bym go obfociła. Przed schronem go nie uratujemy, ale przynajmniej rozwiesimy plakaty z info, że został tam zabrany, może ktoś się po niego zgłosi...
  11. Już dawno wysłane, tylko nie miałam czasu pisać na wątku.
  12. Nie jest tak źle. Bobik zjadł w nocy sporo karmy z puszki zgniecionej widelcem. On chyba niedawno miał te ząbki spiłowane i na początku go bolało, teraz może faktycznie nerwy już obumierają. Jest mniej nerwowy. Jego zachowanie musiało wynikać z traumatycznych wspomnień - przecież te zęby były piłowane na żywo i nie zrobiła tego jedna osoba. Musiał być trzymany albo związany - co sugerowałby drut i plastik zaciśnięty na szyjce i zdarta skóra z łapek, całe ciałko obolałe... Biorąc pod uwagę to, co przeszedł, cud - że uciekł. Albo go wypuścili. A może zostawili gdzieś uderzonego tą siekierą, on stracił przytomność, myśleli że umarł... Myślę, że on ma szansę na dom. Nawet blok, jeśli trafiłby na cierpliwego człowieka. Nie nadaje się do dzieci, absolutnie żadnych innych zwierząt. Poza tym to miły, ale samotny i zagubiony piesek. Jak w przypadku Maszki i innych skrzywdzonych przez ludzi psiaków - postępowanie z nim opiera się na braku przymusu i ignorowaniu. On sam podejmuje kontakt, bardzo lubi być głaskany i drapany. Woli to nawet od jedzenia (chyba, że surowe mięso :cool3:). W Krakowie dr Gawor w Arce jest od ząbków. Foksio przeżyje szok podczas badania. Okropnie boi się dotykania pyszczka...
  13. No nie. Teraz padłam i długo nie wstanę... Ona naprawdę jest w raju!!! Wszystkie przyjemności psiego życia!!! Bajorka, bieganie w zbożu, przestrzeń, której z początku tak bardzo się bała!!! Ona nie wiedziała przez całe swoje życie, że świat może być tak ciekawy :loveu: a teraz może zazdrościć jej chyba każdy pies :multi: Te fotki są prześliczne :loveu: Kochana Maszka. Docenia wszystko, co się dla niej robi i jest taka wdzięczna :loveu: I ma swoje miejsce na ziemi, do którego od samego początku była stworzona... tylko się troszkę zagubiła. Ruth super to ujęłaś :loveu:
  14. Olej Kazanowi nie pomoże. On od samego początku (jak go znamy) ma problemy z wypróżnieniem. Piszczy i kręci się. Niezależnie od tego, co dostaje jeść - choć po suchej karmie i kościach jest tragicznie, więc nie powinien ich dostawać. Pierwszy właściciel nie powiedział nam o tym wcale. Albo nie zauważył, albo nie uznał za istotne. Nowi właściciele widzieli problem, starali się dopasować mu dietę odpowiednio. Nic nie pomaga. On ma chyba jakoś wadliwie zbudowany odbyt. Niestety nie zdążyli go zabrać do weta, a u nas w lecznicy też nikt go nie oglądał (była na to szansa podczas kastracji, ale wspaniały właściciel nie raczył poinformować o problemie). Wg książeczki Kazan by szczepiony na wściekliznę 8.10.2007. Nic innego w książeczce nie ma - żadnych więcej szczepień ani odrobaczania. PS. Kazan ma jakieś zmiany (alergiczne?), sierść mu wyłazi w niektórych miejscach i sobie wygryza np przy ogonie. Nowa właścicielka to zauważyła. Ucho może mieć z tym związek. Śliczne fotki!!!
  15. :ices_bla:To przez zamieszanie przy wychodzeniu. A fanom Bobiczka powiem dobrą wiadomość: wczoraj zjadł podwójną michę mielonego ruży z mielonym mięsem i mieloną marchweką, mocno płynna ciepła ciapa :roll: Potem Piotrek przyniósł reklamówęi mięcha dla moich psów, Bobiczkowi też oczywiście zaniosłam i żebyście widzieli jak się rzucił :loveu: Tylko chrząstek nie dał rady przez te ząbki :razz: ale mięso i tłuszcz pochłonął jak odkurzacz. Także wczoraj sporo podjadł, od razu mu się humor polepszył i nawet sporo szczekał. Dzisiaj znowu nie je i śpi.
  16. [quote name='Ruth']Macie tu tak na wszelki wypadek Czarnego Kwiatka z okolic (zawsze lepiej wiedzieć wcześniej) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=6348695&postcount=65[/URL][/quote] Ruth pamiętasz ją? Razem odbierałyśmy od niej tą krzywą trzęsącą się dobeczkę, która mieszka teraz w Trzebini koło targu, wiesz gdzie :)
  17. Ika nie za menelem... Ona pewnie go nie pamięta... Raczej za Mufinką :-( Lizała ją po uszkach, przytulała...
  18. a może z Leszna byłoby bliżej? nie wiem jak to na mapie wygląda :roll:
  19. Ta dziewczyna, która przyjechała z panią prawnik i tym panem, to nowa właścicielka suni? Fajnie z nią gadała :loveu: , przez chwilę zdążyłam jeszcze zauważyć przed wyjściem. To tak jakby Funio-Buba została "w rodzinie" :evil_lol::multi: A na allegro 3 obserwatorów. Trudno, ściągam aukcję.
  20. O to fajnie, do Kryśki też by mógł przy okazji :cool3: Super, że nie muszę szukać kogoś :multi:
  21. Zamierzam - razem z Beethovenem, bo to mniej więcej jedna okolica. Na razie jednak trochę nie mam czasu tego załatwiać.
  22. Ale mam ochotę tej cholerze nagadać :angryy: szkoda, że nie mam okazji żeby tam jechać, bo specjalnie to paliwa szkoda na taką łajzę :mad::mad::mad:
  23. [quote name='Ada-jeje']Dla tej trojki a wlasciwie dwojki wydalysmy na karme (mieso i makaron) [SIZE=3][B]99 zl.[/B][/SIZE] i na ewntualne badanie Czarusi zostalo [SIZE=3][B]153 zl. [/B][/SIZE][SIZE=2]ktore moze sie jeszcze zmniejszyc jezeli sunie szybciutko nie znajda DS.[/SIZE][/quote] A one nie mogą jeść mniej mięsa i makaronu a więcej suchej karmy?
×
×
  • Create New...