-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
Szczeniaki w skarpetkach po matce ON. --> WSZYSTKIE W NOWYCH DOMKACH :)
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Często spotykam sunię z panem na spacerach. Chodzą na łąki koło Valeo i do lasu, godzinami. Mała pilnuje się pana bardzo. Jest śliczna, wygląda jak pies faraona :evil_lol: -
śliczna Luna odnalazła swojego człowieka i miejsce na ziemi :)
Ulaa replied to gonia1985's topic in Już w nowym domu
Jutro Lunka (już nie Lunka ;)) idzie z nową panią na szczepienie. Miała iść dzisiaj, ale pani uznała, że jest za gorąco :roll: -
Kacha3D zaoferowała tymczas dla kociąt :multi: Będzie jak znalazł dla Funi i dla nowej[B] siódemki [/B]:placz:odstawionej do lecznicy.
-
Siostrzyczki z króliczych klatek. Zapomniane:( Rudaska 2x wróciła z adopcji!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Rudaska mnie dzisiaj wycałowała a Ciemna wywąchała :loveu: Te sunie są tak kochane, że słów brakuje. Ślicznie się bawią ze sobą, są grzeczne i posłuszne. One koniecznie muszą iść razem do adopcji, jeśli się kładą, to razem, jeśli biegną, to razem. Są jednym organizmem w 2 ciałkach :loveu: -
Krówek-mix Dalmat. Krew mu nie krzepnie, nóżka obcinana po kawałku...MA DOM
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Krówek dzisiaj żyje bez kołnierza, nie ma już tyle tików (w zasadzie tylko na początku miał, teraz jest normalny :) ) Niczego nie drapie i nie gryzie. I co najdziwniejsze on nie ma nawet ani pół śladu, ani odrobiny blizny po kastracji i szwach! Myślałam, że upał mi na oczy padł i nie widzę, ale serio - ani milimetra! -
A ja o tych byczkach kochanych ciągle nie mogę zapomnieć :loveu: Uwielbiam krowiaste stwory, a te były takie przyjazne (przynajmniej na tamtą chwilę :eviltong:). Wasik M. teraz to już się nie wywiniesz i musisz porobić fotki byczków :loveu: dla mnie :evil_lol: a dla dogomaniaków Maszki, chociaż fotki nie oddadzą atmosfery i jej szczęścia!
-
piękny bernardyn??? ......MARYNA za TM
Ulaa replied to ANETTTA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czyli w Mysłowicach kwarantanna 2 tyg i oczekiwanie na właściciela "dynda i powiewa". Normalne. A nie zwróciłyście czasem uwagi, czy jest tam jeszcze szary PONek? Niedawno do schronu z Jaworzna przyjechał bardzo wychudzony bokserek mix, fotki na wątku Jaworzna... Ech, fajnie, że chociaż benkowi się udało! -
Piękny młody mix LEONBERGER. Dzięki Kasie - ma najlepszy dom na świecie!!!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='KWL']Faktycznie niezbyt kaukaski charakter. Kośc tu nie miała nic do rzeczy. Nadal obstawiam natomiast zawalone kompletnie wychowanie psa. Nie nauczono go szacunku i delikatności wobec człowieka więc sobie poczyna w ten sposób.[/quote] Tak dokładnie KWL. On zachowuje się do ludzi jakby byli psami, nie rozumie, że nie mają sierści, która ich ochroni i że wobec ludzi nie należy się odgryzać. Zapewne został "nieświadomie nauczony" takiego zachowania. Dam głowę, że on był normalnym psem i normalnie się komunikował - ale nikt nie zwracał na to uwagi. Jego sygnały były ignorowane, więc skoro nie skutkowały to przestał ich używać. Za warczenie zapewne karcony (częsty błąd ludzi), bo "agresywny". Utracił więc kolejną możliwość ostrzeżenia. Został mu już tylko atak. Jasny i zrozumiały - zawsze skuteczny. Moim skromnym zdaniem praca z nim powinna polegać na odwróceniu tego procesu: przywrócenie mu umiejętności komunikowania się :) -
Nietypowo umaszczony Kajtuś w końcu ma swój szczęśliwy dom :)
Ulaa replied to IKA & SONIA's topic in Już w nowym domu
[quote name='Martecek']hop do góry Słoneczko ![/quote] Martecek i do Kajtusia też przyszłaś :multi: Mamy nową dogomaniaczkę :loveu: -
Uff wreszcie oddali mi neta ;) Chciałabym coś napisać na temat adopcji i nowego domku Maszki, ale słowa tego nie wyrażą... [SIZE=6]Ona trafiła do RAJU!!!!!! [/SIZE] Sama bym się chciała tak fajnie wyadoptować, no ale kto by mnie chciał :D Więc raczej powiem, że oddałabym do takiego domku każdego swojego psa, bez najmniejszych obaw i wątpliwości! Przed adopcją miałam pewne obawy (i nie tylko ja, pw i gg kwitnęło), co do braku ogrodzenia. Jednak na miejscu okazało się, że całkowicie bezpodstawne, bo w takim miejscu żadne ogrodzenie niepotrzebne!! Nikt Maszki nie wywabi, nikt nie potrąci samochodem, a ona nie będzie chciała się oddalać!! Nie uwierzycie, ale Maszka ma "własne" byczki :loveu::loveu: Prawdziwe kochane liżące po rękach byczki z fajnymi noskami :loveu: Oprócz tego ma super wygodny i we wspaniałym miejscu kojec i dużą fajną budę. No i jeszcze Maszka ma "córeczkę" - puchate grzeczne słodkie maleństwo, które od razu do cycorów się dobrało :evil_lol: A najważniejsze to, że Maszka będzie miała mnóóóóstwo miłości!!!! Wasik M. dziękuję Tobie i Twojej wspaniałej rodzinie!!!! Maszko kochana, już nigdy nic złego Cię nie spotka. Obiecałam Ci to na samym początku i dotrzymałam słowa. A tearz tego słowa dotrzyma Twoja nowa wspaniała rodzinka. Tęsknię za Tobą okropnie i parę razy poszłam do kojca, bo zapomniałam, że Cię nie ma.... Ale na samą myśl, gdzie teraz jesteś, mam ochotę skakać i krzyczeć z radości!!!!
-
[quote name='IKA & SONIA']Miałam kilka telefonów z Przełomu, niestety nic konkretnego. Jedna pani miała jakimś zbiegiem okoliczności głos identyczny do właścicielki jamniczki z baraków :mad: zapytała ile to będzie kosztowało :angryy: więc jej nagadałam. Nawet na rozmowę nie stać jej było, bo przysłała sms z prośbą o tel.:angryy::angryy::angryy: szczyt bezczelności!!![/quote] Ika nie oddzwaniaj i nie odp na smsy. Już się przekonaliśmy, że nie warto.
-
WILK - uniknął eutanazji i już w nowym domu, oby był szczęśliwy...
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='paros']To może potrzebna pomoc przy ogłaszaniu Wilka w necie? :roll:[/quote] Tak!!!!! Dzięki! Tylko fotki lepsze by się przydały. Zobaczę co można zrobić w tym kierunku :roll: -
Normalnie nie mam siły na takich ludzi!!!!!
-
A ja to nie skarb :mad::mad::mad::mad::placz: co byście z tym "wrzodem" zrobili. Bobiczek nie jest żadnym agresorem, ani tymbardziej wrzodem ;) Wyskubałam go, popsikałam na kleszcze, brałam na ręce. Najpierw samego, potem w obecności innych psów. Nawet z Krówkiem się polubił :loveu: Dużych psów raczej się boi (nie panicznie, ale ustępuje. Widząc, że jest olewany, podchodzi, jednak też nie jakoś nachalnie). Także czekamy na jakiś ewentualny wybuch, bo na razie mogę zapomnieć, że mam coś nowego w kojcu. Nie szczeka, nie piszczy. Wypił dużo wody. Jest bardzo spokojny. Spaceruje sobie i podsikuje, albo siedzi. Dziwny. Zobaczymy za parę dni, jak poczuje się pewniej. [quote name='Weronika13']może on po prostu (tak jak nowofunlandy) chce mieć p.Kasie dla siebie i jest zazdrosny o psiaki[/quote] a od kiedy niufki są jakoś szczególnie bardziej zazdrosne od innych? :roll::-o toś wymyśliła :eviltong:
-
Piękny młody mix LEONBERGER. Dzięki Kasie - ma najlepszy dom na świecie!!!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Natalia nie weszła i nie opowiedziała o wczorajszym dniu, a ja nie miałam neta - i Wy nie znając faktów trochę się rozpędziłyście z tym kaukazowaniem ;) Kazan zaufał nowej rodzinie. Spędzali z nim bardzo dużo czasu, pracowali jak należy, bawili się. Wszystko było rewelacyjnie. Do domu też miał wstęp, był normalnym członkiem rodziny, przy czym miał też swoje miejsce odpoczynku i pory. Nawet na siłę nie można doszukać się ani jednej rzeczy, którą by państwo zawalili. Ten pies trafił do nich w o wiele gorszym stanie psychicznym, bardziej niepewny i bardziej nerwowy, całkowicie zamknięty w sobie i niechętny do współpracy. W tej chwili zmienił się bardzo (także wizualnie :cool3:). "Sytuacja z kością" wcale nie polegała na odbieraniu, dotykaniu. Kazan dostał kość w swoim kojcu, parę razy ją polizał i wyszedł. Potem podszedł do pana, który kucając, robił coś. Pan zaczął normalnie głaskać Kazana i mówić do niego. Było to prawie 3 m od kości. Nagle Kazan po prostu złapał pana za twarz. I potem znowu było wszystko ok. Przy nas także pochodził normalnie do pana, do pani. Spodziewałyśmy się podobnych problemów z wkładaniem do auta, jakie były gdy robił to poprzedni właściciel. Tym razem Kazan za 2 podejściem wskoczył. Pani weszła do auta, ja z Kazanem rozpędziłam się od bramy i hop :) On ma naprawdę o wiele większe zaufanie do ludzi. Uwielbia zwłaszcza kobiety. Czasem szuka kontaktu z człowiekiem, choć teraz ciężko stwierdzić, bo głównie szuka cienia. Bardzo się męczy w upale. Mnie i Natalii pozwolił wszystko ze sobą robić, i to w aucie na małej powierzchni. Natomiast kiedy podszedł do niego pan od wózka Kostusiowego, mało auta nie rozwalił z wściekłości, tyle że zdążyłam bagażnik zatrzasnąć i ręki facet nie stracił. Dzisiaj z nim pobiegałam na smyczy. Bardzo mu się to podobało. On lubi robić coś wspólnie z człowiekiem, nie robił tego u poprzednich właścicieli i zamknął się w sobie, ale da się go wyciągnąć. Ci ludzie by sobie go zostawili - gdyby nie 3-letnie dziecko. Jak to pani określiła "swoim życiem mogliby zaryzować, bo to wspaniały pies, ale życiem dziecka napewno nie". Kazan ma pewne problemy ze zdrowiem, ale o tym później. [quote name='paros']najlepiej dom z ogrodem i chętnego popracować z psem. [/quote] To jest warunek, nie ma szans by on trafił do bloku. [quote] Kaukazy są bardzo nieufne i długo zdobywa się ich zaufanie :cool3: [/quote]Kazana raczej szybko można zdobyć. Na początku było gorzej, teraz naprawdę to inny pies. [quote] Łatwiej zdobyć zaufanie rottweilera niż kaukaza. Kazan był krótko u tych państwa i dlatego zbliżanie się do miski z jedzeniem a szczególnie do kości, którą wcześniej daliśmy, nie powinno mieć jeszcze miejsca. Pies nie zaklimatyzował się, nie zaufał nowej rodzinie na tyle aby czuł się bezpiecznie. Szczególnie ma to miejsce kiedy pies nie mieszka z rodziną w domu. Gdyby od pierwszego dnia zamieszkał w domu i mógł spać w domu i w ogrodzie to wtedy byłby bliższy kontakt z rodziną i szybciej nawiązałaby się więź między nimi. [/quote]Na to wszystko masz odp wyżej :) -
Sombra - z Ostrowi Maz. ma wreszcie swój kącik i swoja panią!!!!!!!!!!!!
Ulaa replied to ronja's topic in Już w nowym domu
To załóż jej foto-bloga :) w dziale fotoblogów :evil_lol: -
Yorija ja się znowu kulam ze śmiechu czytając Twojego posta :D:D Dziadeczka stronę na allegro i fundacyjną zaktualizowałam ślicznymi fotkami, wieściami i wierszykami :D Niech postronna ludność widzi, jak się starszych szanuje! :loveu: