Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. [quote name='Ruth']Raczej wątpię, że ten dalmat jest zabierany do domu. Kilka razy widziałam go za takim płotkiem na ogrodzie na tym wzniesieniu koło domu przy jakimś budyneczku - to jest pewnie ta szopa, obok jest garaż chyba jeśli dobrze pamiętam. Jak dzisiaj nie doleje deszczem to się wybiorę na Harcerską i zobaczę co tam słychać. Da się tam jakoś podejść od tyłu, żeby się bliżej przyjrzeć temu "kojcowi"?[/quote] Da się podejść od tyłu, możesz wziąć jakieś jedzenie w kawałkach żeby im rzucić. Ja również widziałam dalmata za płotkiem :-(
  2. Właśnie wróciłam z Luszowic (nie ma to jak mały rowerowy wypadzik na dobry początek grudnia ;)). Ma iść tam do adopcji piesek ze schronu w Zabrzu. Kotka wydana przez Dominikę była w wieku 5 miesięcy i miała podany zastrzyk (czy fundacja praktykuje coś takiego?! :-o). Jednak albo nie był podany, albo kotka zaszła jeszcze przed, bo okociła 3 maluszki, a potem zginęła... Prawdopodobnie była w szoku, taka młoda kotka. Właścicielka próbowała nawiązać kontakt z Dominiką, niestety ze skutkiem marnym, a raczej żadnym. Odkarmili maluszki na butelce - wszystkie 3 się odchowały, 2 u nich zostały (czarny chłopak i szylkretowa dziewczynka, urodzone w czerwcu, jednego wydali znajomym), oprócz tego niedawno przygarnęli jeszcze jedną kicię (czarną, ok 3 miesięczną). Tak to wygląda i wychodzi na to, że zamiast jednej kotki z fundacji adoptowali 4 koty :mdleje: Nie mieli żadnych pretensji i złego słowa, to dobrzy ludzie. Ale to, co się stało to moim zdaniem skandal i nie może się podobna sytuacja powtórzyć już nigdy. ===================== Mój rudzielec wykastrowany wczoraj. Myślałam, że umiera, taki byl nieprzytomny... czołgał się, zasypiał w połowie drogi (do miski Koszałka), podpierając na nosku... Chyba się bał, bo cały czas chciał być blisko mnie. Kiedy wychodziłam, on gramolił się i znajdywałam go np na środku przedpokoju kimającego... Spał ze mną w łóżku, przykryty kołderką, bo był cały zimny... objął mi ramię łapkami :loveu: Co za słodki kociaczek, on tak kocha człowieka że aż trudno to sobie wyobrazić. Nad ranem mu przeszło, bo wyskoczył, poszedł pić i dalej spał już normalnie na kołdrze. Ale nie wiedziałam, że kot tak okropnie znosi narkozę :-o
  3. [quote name='Sharqi']sharQi ;) i dogomaniaku :)[/quote] czyli to ten ludź, który powitał Mufinkę w domku czy inny? z tego, co mama mówiła, to troszkę osób mała ma do poznania - ale początek myślę był świetny, a ona jest dzielna psinka :) [QUOTE] Mufinka bedzie zajmowala sie glownie mama, ale mama w internecie to tylko nasza klase obsluguje ;) [/QUOTE] powszechne zjawisko u mam :evil_lol: Czekamy na fotki... Sharky ;) [SIZE=1]Co teraz robi Mufinka?[/SIZE]
  4. dzisiaj wyłazi Przełom, ciekawe czy będzie ogłoszenie :cool3:
  5. no kto poogłasza...? dzisiaj przyszła pani oglądać Snopika, niestety standardowo, mały agresorek nie dał się pooglądać ;) za to Koszałek... wpychał tą swoją głowinkę, tyrpał łapką, że on też szuka domku, że też jest kochanym pieskiem... niestety ZA STARY. :placz: myślałam, że mi serce pęknie, Koszałek zawsze jest odtrącony ze względu na swój wiek :placz:
  6. Ja odniosłam wrażenie, że pani pokochała Rudaskę, ale to jest zbyt mało wymagająca miłość, taka kanapowa ;) a Rudacha potrzebuje dyscypliny i zasad. Gdybym była na pani miejscu, zrobiłabym tak: wzięłabym linkę, uwiązała Rudaskę do drzewa i niech tak siedzi, kiedy ludzie są w domu. Co jakiś czas ktoś wychodzi i zabiera ją na spacer. W końcu musi się załatwić. W domu chodzi w szelkach/obroży i z przypiętą krótką smyczą zawiązaną w węzełek (żeby czuła że coś tam ma. no i żeby się nie plątała ;)). Myślę, że dość szybko zakapuje, że musi nauczyć się z tym żyć. To się nazywa habituacja - nadmiar bodźca, którego pies nie lubi, po to, żeby przekonał się, że ów bodziec nie niesie ze sobą nic złego. Odebrać można zawsze. Ale może warto dać ludziom szansę. Na wiosnę, jak ogrodzą, niech koniecznie wezmą drugiego wariata, żeby się Rudacha nie nudziła :roll:
  7. [quote name='Ada-jeje']Czyli najpozniej wyjezdzamy jutro o 14.00 po Krowka.[/quote] Ja jadę jeszcze na rowerku do Luszowic sprawdzić domek Pakusiowi z Zabrza, ale na 14:00 będę napewno spowrotem. Krówek bardzo się zdziwi, że nie zastanie w domku swojej ukochanej Mufinki...
  8. o 12 wyjeżdżam na rowerku bo całkiem ciepło jest :cool3: zastanawiam się tylko, czemu nowej pani Pakusia nie ma jeszcze na wątku :D
  9. Ulaa

    3 miesieczna sunia

    Dobki nie lubią obcych, zawsze mają wobec nieznajomych rezerwę i to jest normalne. Poza tym - chcesz, żeby pies zatrzymywał obcego na posesji, a jednocześnie, żeby się łasił? Trzeba się zdecydować... Myślę, że najlepiej po prostu pozwolić jej być dobciem - czyli psem "jednego pana" (a raczej jednej rodziny), nie starać się zrobić maskotki ludzi... Dobki nie lubią raczej, żeby obcy dotykali. Nie zmuszaj jej. Niby po co ma to lubieć? Nie jest miśkowatym pajacem, jak golden czy berneńczyk, co do każdego się lepi. Ma swoją dumę i godność.... Takie są dobki. A biegające dzieci? Ciekawa sprawa :cool3: Próbowałaś uciekać w drugą stronę? Skoro nie reaguje na wołanie, tzn że jesteś dla niej mniej ciekawym obiektem ;) i trzeba to zmienić - wiek buntu jeszcze przed Wami, więc spieszcie się :evil_lol:
  10. pewnie po to im parka, żeby była produkcja :angryy:
  11. [quote name='Ada-jeje']Psom z harcerskiej mysle ze nie trzeba zakladac watku, przeciez im nie bedziemy szukac DS, to jest tylko i wylacznie sprawa interwencji o poprawienie warunkow jak rowniez wizyta u weta.[/quote] Skąd wiadomo, że nie będziemy? Przecież tam nie ma warunków na 3 psy, a szczeniaczek potrzebuje normalnego domu i wychowania, a nie dziczeć w klatce, w dodatku z której wyciska się i każdy może go zabrać :shake:
  12. Halo, sunia moze miec domek.... Prosze o jakas odpowiedz.
  13. Shargi witaj :multi: W książeczce Mufinki zbyt wiele nie ma... Szczepienie tylko na wirusówki, ale oprócz tego była także odrobaczana 2x tyko nie jest wpisane, pierwszy raz jakoś w lipcu drugi chyba w sierpniu? Może Ada-jeje będzie lepiej pamiętać. Wścieklizna w styczniu, jak się panienka oswoi, żeby jej stresów nie dokładać ;) Fajnie, że jesteście na wątku, będziemy mieć wieści na bieżąco :loveu:
  14. A ja mam domek dla kolaczka :multi: opisany tutaj [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f97/domek-dla-collie-126217/#post11355697[/URL] Co Wy na to :cool3:
  15. Tak, tylko że to jest w połowie nasz tekst, ściągnięty z NK. Możemy sobie czegoś zażyczyć w zamian za zgodę na wykorzystanie ;)
  16. Tak. Wszystkiego dowiemy się przy odbiorze.
  17. Krówka można odebrać jutro po 15:00 :loveu:
  18. Dzwonili z Arki, podczas gdy byłam z Marleyem i Muszką u weta, nie mam nic na karcie żeby oddzwonić :placz: idę żebrać o telefon!
  19. Jeszcze nie było telefonu z lecznicy. Podobno brak wieści to dobre wieści...
  20. Może by tak zacząć szukać labci DT?
  21. [quote name='Ada-jeje'] Tel. kontaktowy w ogloszeniach prosze podawac Dei 603244518.[/quote] Ale w Przełomie chyba nie ma sensu numeru Dei podawać, bo to będą tylko telefony z Chrzanowa i okolic.
  22. Ramzes ma wiele wielbicielek, które lepiej go znają niż ja i napewno napiszą lepszy tekst :) Allegro będę wszystkim ze stronki wystawiać wieczorem.
  23. kto mógłby poogłaszać Koszałka w necie?
  24. no prosze, calkiem przypadkowo wchodze na watek i co widze? psiaka, ktorego dzisiaj wyslalam do Przelomu ;) z Ady-jeje numerem
×
×
  • Create New...