-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Neris
-
To się zapisalim razem :lol: A u nas znowu powódź, łąki nie ma. Poker wlazł dzisiaj do klatki ze świnkami morskimi - NIE WIEM JAK!! - i wyżarł caluśki granulat. I NIC mu nie jest.
-
Miała być uśpiona. Ale dostała szansę - ZNALAZŁA DOM!!!
Neris replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
Ale widzę, że jest ktoś zainteresowany, dlatego napisałam o alarmie. DT jest bezpłatny, jednak myślę że będzie trzeba zebrać na leczenie, ostatni jamnikowaty Szekspir miał być zdrowy a niestety ma na łapie paskudną narośl. -
Miała być uśpiona. Ale dostała szansę - ZNALAZŁA DOM!!!
Neris replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
Hę? Powiedziała, że od teraz bierze same brzydkie i bez szans. -
Miała być uśpiona. Ale dostała szansę - ZNALAZŁA DOM!!!
Neris replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
W razie alarmu - Ania zgodziła się wziąć małą na DT ze świadomością problemów... -
Miała być uśpiona. Ale dostała szansę - ZNALAZŁA DOM!!!
Neris replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
Jakby były deklaracje to pewnie Kikou by się zgodziła... o ile mała nieagresywna do innych zwierząt. Zapytam jeszcze mojej Ani, ona ma w tej chwili tylko jednego psa na DT. -
Wyglądają na młodziaki, a w jakich okolicach przebywają?
-
Miała być uśpiona. Ale dostała szansę - ZNALAZŁA DOM!!!
Neris replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
Zapisuję się u biduli... -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Neris replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Isadorko, wyślij tego długowłosego Ani. Ja już nie mogę bo jej "nadużyłam", ale wiem że się nie oprze :) -
Pan doktor ma urlop, wraca 14 czerwca. Zapisałam się.
-
Nie, no w porządku nie jest i niestety jest to moja wina, po prostu za dużo chodziłam na tej nodze. Poker ma się ukazać w "Echu Miasta", mam nadzieję że to będzie dla niego wielka szansa.
-
Przepraszam, już się odzywam. Mama była a to bardzo absorbująca osoba. Dzwoniłam do koleżanki, której mąż pracuje w Legioniowie i ma sprawdzić, czy jakimś cudem nie da się na NFZ tej wizyty zrobić... jutro zadzwonię do niej o wynik. Jeśli się nie da to się zapiszę na Ursynów.
-
Psy z hoteliku u Alinys - wspólna pomoc poszkodowanym
Neris replied to kkanarekk's topic in Już w nowym domu
Mógł umrzeć z przyczyn naturalnych, ale skąd laik wie że to serce? A jakie jest miejsce odbioru zwłok na tym rachunku? -
Psy z hoteliku u Alinys - wspólna pomoc poszkodowanym
Neris replied to kkanarekk's topic in Już w nowym domu
N protokole z firmy utylizacyjnej jest: - miejsce z którego odbierano zwłoki (obligatoryjnie) - data odbioru, często wraz z godziną - WAGA psa Mam takie zaświadczenie przed sobą, bo niestety taki smutny obowiązek musiałam w lutym spełnić. Skąd wiadomo, że Aldo umarł na serce? -
Psy z hoteliku u Alinys - wspólna pomoc poszkodowanym
Neris replied to kkanarekk's topic in Już w nowym domu
A skąd wiadomo, że Aldo umarł na serce? Musiałby być chyba wynik sekcji... -
Bardzo dziękuję.
-
A to się może odnowić? Bo chyba mi się odnowiło czy cos :shake:
-
Wybiorę się, wybiorę. Dzisiaj byłam w Warszawie bez stabilizatora i już po godzinie wiedziałam, że to błąd :oops::flaming:
-
Dziękuję Karolcia :loveu: Kolano w dzień dobrze, w nocy boli. Ale do zniesienia.
-
Woda stoi i ani drgnie. Dobrze, że chociaż nie leje... Nie mam dokąd iść z psami na spacer więc modelują rzeźbę terenu w dolnym ogrodzie, na razie wygląda jakby zabierały się za kopanie basenu...
-
Mieszkam, ale się do tej wody nie rzucam. W sumie cuchnie jakby mniej, ale cofać się nie cofa, Moje walnięte psy biegną na spacer "na pamięć" i lądują w wodzie, z której je muszę siłą odławiać, bo baaaardzo im się podoba...
-
Podeszło jeszcze o jakiś metr, stoi i cuchnie. Ale zagrożenia dla domu nie ma. Tylko teraz co, jak woda odejdzie łąka będzie skażona? Nie będzie można tam łazić z psami? Skrzynkę idę czyścić.
-
Wydaje mi się, że już się nie podnosi. Na razie wygląda tak: To zrobiłam stojąc przy płocie [IMG]http://images48.fotosik.pl/296/9d9b4072971611c7med.jpg[/IMG] zielona strzałka pokazuje gdzie jest mój płot. [IMG]http://images39.fotosik.pl/292/e3a893c5fb67a6f5med.jpg[/IMG] Woda ma przedziwny kolor i paskudnie cuchnie. Tam w oddali widać 3 drzewa, one są mniej więcej w 1/3 łąki, a do rzeki jest jeszcze kawałek, więc naprawdę nieźle wylało... [IMG]http://images46.fotosik.pl/296/99a48563525b1dcamed.jpg[/IMG]
-
Na razie nie jest źle. Nawet jeśli woda podniesie się o metr, dojdzie zaledwie do ogrodzenia. Dom jest około 2 metrów wyżej. Co chwilę lata nad nami samolot, więc chyba monitorują sprawę na bieżąco.
-
Mam plan A - wyjdę z psami na skarpę i będę czekać Plan B - wszystko co żywe wyjeżdża wraz ze mną do Laszczek, gdzie znajoma ma po rodzicach puste gospodarstwo. Ale to plan wyjątkowo awaryjny, do którego rezlizacji raczej nie dojdzie.