Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Niestety nic się nie dowiedziałam. Wszyscy na wystawie... mąż Oli mówi o firmie OSter, ale to jest chyba właśnie ta najwyższa półka i na to to już skzoda kasy.
  2. Powiedzcie mi że Dyzio nie ma raka... bo ja siedzę i ryczę.
  3. Dzwonię do mojej koleżanki, ma salon dla psów, wypytam co mogłoby być, jej maszynki są naprawdę drogie, ale używa ich 5-6 godzin dziennie, a na strzyżenie raz na jakiś czas nie musiała by być jakiejś najwyższej klasy...
  4. Ja niestety w ogóle się nie znam jaka to ma być... Dostalismy dzisiaj od pani weterynarz specjalny szampon leczniczy, szampon odkażający a na koniec francuski szampon pięknie podobno pachnący. Będziemy działać. Wydawało mi się że Dyzio na przykład już nie cuchnie, a ona ak go badała to mówiła ciągle "o matko, ale zapach". A Canon 5 razy lepiej pachnie... mimo kąpieli.
  5. Wróciliśmy. Ten guz prawdopodobnie jest węzłem chłonnym, dostaliśmy receptę na UNIDOX. Jeśli po 5 dniach nie będzie widocznej poprawy trzeba będzie zrobić prześwietlenie. Do oczu kropelki i maść. Oczywiście recepta, a apteki mamy dwie i obydwie zamknięte. Na szczęście Unidox sama biorę więc do poniedziałku nam wystarczy. Dyzio ma też guza po łokciem lewej przedniej łapy. Wg wetki jest to stare złamanie, dlatego on tak utyka, ale mówiła ona też że nie można wykluczyć zmiany nowotworowej. Niestety mój brat nie mógł z nami pojechać do Warszawy na prześwietlenie, musiał już wracać do domu. Wetka powiedziała że to staruszek...
  6. Zaglądamy, tylko sami zbieramy się do weta z jednym z moich psów i jakoś tak wszystko w biegu... Niezmiennie jednak trzymam kciuki za małą i za Ciebie Amiśko, trzymacie się świetnie i oby tak dalej!
  7. Cudo kudłate dzisiaj zażądało wpuszczenia do stada i trudno, lata ze wszystkimi całe zadowolone. Teraz go zamknę w boksie, bo muszę wyjść z Dyziem do weta, ale jakąś godzinę wytrzyma.
  8. Za jakieś 10 minut wychodzimy, jedziemy z Dyziem do weta. Ściągnęłam brata z Pułtuska, wyjechał o 13,30, ma jakieś 60 km stamtąd więc będzie lada chwila. Nie podoba mi się że oczy coraz bardziej zalepione, maść nie pomaga chyba, a ten guz na szczęce wydaje się powodować problemy z przełykaniem. Może to rzeczywiście ropień i boli go od niego gardło?
  9. Jeju jak fajnie... tak wstać rano a oni wszyscy pełni entuzjazmu, cieszą się że juz wstałam! Czasami myślę że to takie niezasłużone... Akucha, nogi to nogi, ale ja wczoraj w nocy włożyłam rękę pod poduszkę i ... uuuuu. Nie mam zielonego pojęcia jak się któremuś mądrali udało wyhaftować mi poduszkę od spodu!!!! Cioteczki, zaglądajcie do moich bannerków, ściągnęłam właśnie brata, jedzie do mnie 60 km żeby zabrać Dyzia do weta, bo kwitnący to on nie jest... bida taka. Dosyć ciężko oddycha i ma problemy z przełykaniem. Mam ciągle nadzieję że to jednak ropień...
  10. Kochana Basiu! Niech Cię spotykają tylko najcudowniejsze rzeczy! [IMG]http://www.gifownik.pl/zmienione/4.gif[/IMG][IMG]http://www.gifownik.pl/gify_02xx/rozmaite/kwiaty/23.gif[/IMG] (a naleweczki bym nie odmówiła, kocham wszystko co malinowe)
  11. A ja jak się kładę spać to zdejmuję z łóżka narzutę a tam na kołdrze poukładana Inka z Karolem, a pod kołdrą reszta robactwa. Zdejmuję więc i kołdrę i mówię "błagam, zejdźcie, chcę wytrzepać prześcieradło". No i wytrzepuję tony piachu, drzazgi z ukrywanych przede mną patyków i same te patyki, szczątki zabawek... i tak codziennie
  12. Ja myślę że dla nauczki można jej taki komentarz wystawić. NIkt nie ma prawa igrać niczyim życiem...
  13. taaa... jutro go w szamponie dla yorków wykąpię, bo ten siarkowy tak cuchnie że Canona czuć z daleka. Obaczymy, może się trochę tych kołtunów odlepi...
  14. "Cygan od Chrupka" to dorosły piękny kudłaty Cygan... jakoś się ich namnożyło.
  15. Umówiona była na 11,40, zadowolona z siebiwe wyubierała się i poszła piechotką... była juz 2 km od domu i nagle zadzwonił telefon. Jakaś miła pani powiedziała że dochtora nie byndzie i mam przyjść jutro. No i wściekła na cały świat wróciłam do domu.
  16. I za maszynką do golenia, bo nożyczkami to ja go tylko pokaleczę... kołtuny są przy samiuśkiej skórze.
  17. Ja tam myślę że Brazowa specjalnie mnie straszy, bo zazdrości że co rano cmokam Dofinę w czółko!!!!
  18. A cioteczka Brazowa to mówi że nie wolno całować psów!!! I że mają na czole bąblowca!!!! A ja całuję od kiedy pamiętam... pewnie jestem cała już zabakteriowana i zabąblowcowana...
  19. A jaki status prawny ma Dianka? Jest własnością schroniska? Bo jeśli nie to po kiego groma miałaby się z nią Romenka tłuc na koniec Warszawy? Znaczy jakim prawem?
  20. Ja mogę te wyniki jutro przedyktować wetce... a próbowałaś pytać BUNI1 albo Formicy? to są wetki...
  21. Jego braciszek był cały szorstkowłosy, miał piękną czuprynkę jak chryzantema... ale znikł jak miał jakieś 2 lata.
  22. Jo może tylko w weekendy. Na poniedziałek mam juz plan, ale jeszcze chwileczka...
  23. Ten Convalescence jest tez w puszkach, może to jej lepiej wejdzie?
×
×
  • Create New...