Ta, niech domu szuka i to piechotą do niego pójdzie!
Za wszystkie kuchenne demolki obciążałam winą Billie, no i dzisiaj zamknęłam ją w boksie - biedna dziołcha, ale nie ma bata...
Wracam z zakupów i co widzę? :crazyeye: Szafka kuchenna otwarta na oścież, podloga w kuchni usłana mąką. Ścieżka z mąki usypana do pokoju i w stronę kanapy. Pustą torebkę odnaleziono!
Odnaleziono również paczkę po 1kg migdałów (kupione na Wielkanoc), maku, galaretkach, cukrze, sezamie i makaronie.
Temu panu dziękujemy...