Ayshe, dobra kobieto :cool3: - spoduszkowalam dzisiaj Kelta, i udalo mi sie mniej wiecej ustawic do niego bokiem, ze juz nie ucieka na front (ale bardzo ostroznie z nim trzeba, bo szybciutko przeskakuje w tryb ciagniecia :eviltong:) oraz elegancko wylonzowac, jakkolwiek otrzymana rownowaga jest baaaardzo chwiejna, bo Keltowy jest strasznie napalony i chce dorwac poduszke juz, teraz i na wlasnosc, a najlepiej jeszcze ja zagryzc... w zwiazku z tym, moze przyjdziemy jutro? Nie chce spaprac czegos... :oops::eviltong: