Boże, trzymam kciuki żeby Wam się udało!! Na szyneczkę najbardziej wystraszony pies powinien się wreszcie skusić! Zwłaszcza, że taka wygłodzona rzuca się na michę. Dziwne tylko, że nie pije, czy to nie jest niepokojące?
A na pobyt u Mosii i leczenie zrzucimy się przecież. Gdzie można wpłacać?