Paula wcale byśmy tak nie pomyslały,takie rzeczy sie zdarzaja,mysle,ze Majeczka tak bardzo teskniła za swoim czlowiekiem,.ze kiedy sie znalazł,zagarnęła go tylko dla siebie,przy madrej i cierpliwej pracy,można ja nauczyć "dzielenia" sie Pania. Informuj prosze na bieżąco jak sprawy się maja,nam wszystkim zależy,żeby mała była szczęśliwa.