Moriaaa znalazła pokrwawionego gołębia, a ona ma przecież 4 psy i jeża na 28m2. Tak więc gołąbek po wizycie u naszej Buni, gdzie dostał środki przeciwbólowe, przeciwkrwotoczne i antybiotyk, znalazł się u mnie. Skrzydełka i nóżki są całe, ale jest krwiak i na pewno jeszcze jakieś obrażenia wewnętrzne. Gołąbek jest dość osowiały i tak jakby mokry - nie wygląda najlepiej. Prawdopodobnie poturbował go samochód, a później jeszcze kocurki.
Najpierw sobie tylko odpoczywał, ale teraz już zaczął jeść.
Rokowania są ostrożne, ale trzymajcie proszę kciuki!
[IMG]http://images32.fotosik.pl/117/69cc5dec8ff6ddd3.jpg[/IMG]