Jump to content
Dogomania

Ela_and_Krzys

Members
  • Posts

    1963
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ela_and_Krzys

  1. Wczoraj bylismy z Fuksiem kontrolnie u weta, juz w Krakowie. Dostal kropelki do oczu bo ma bidulek zapalenie trzeciej powieki no i jakis plyn do przemywania uszek bo tam tez cos siedzi. Jego stan zdrowia jest juz chyba w miare stabilny wiec mozna wziac sie za upiekszanie :))) W niedziele go odrobaczymy po raz kolejny (raz byl w Orzeszu odrobaczany) a potem jeszcze podobno wskazane jest chociaz raz odrobaczenie powtorzyc - za 10 dni. No a potem - miejmy nadzieje ze jak wszystko bedzie OK - bedziemy mogli zacząc się szczepić! A w ogóle to Fuks ma jakiś łowczy instynkt. Wczoraj na spacerze wywąchał zająca (oczywiście zaaferowany wąchaniem samego zająca już nie widział) i biegał po tropie jak szalony. W jakimś zawrotnym tempie :))) To będzie prawdziwy żywioł jak już całkiem wyzdrowieje. Coraz bardziej jest też towarzyski wobec innych psów - zaczepia, chce się bawić itd. No a po odrobaczeniu solidnym może zacznie nam w końcu tyć!
  2. Jaka smutna slicznotka. Trzymamy kciuki żeby leki jednak zadziałały... Trzymaj sie Koszenko!
  3. Alez panikuje tutaj ta moja zona :), tak jakby Fuks od razu mial sie stac dorodnym psem. Bedzie jadl to powoli nabierze masy, kupilismy mu dodatkowo te saszetki, ale ja nie zamierzam panikowac z powodu jego wagi, zreszta jak bedzie tak skakal to niekoniecznie musi wazyc 40kg bo nas powali :) Krzys
  4. Przyznam że nie wiem - muszę zapytać wetów z Orzesza. Ale oni mówią, żeby po prostu dać mu czas - bo pies dużo szybciej chudnie niż nabiera masy. Poza tym musi muszą mu się jakieś mięśnie wyrobić - bo to skóra i kości - a to troszkę trwa. Ale zapytamy o te lamblie. Jutro idziemy do weta tak ogólnie żeby na Fuksia popatrzył i powiedział co dalej - chcemy przenieść się z jego leczeniem do Krakowa już - to przy okazji zapytamy.
  5. Monika, ale dawałaś jej to jako dodatek do jedzenia czy pokarm sam w sobie? Jakbysmy chcieli Fuksia tym karmić to wychodzi jakies 6 saszetek dziennie po 7 zl sztuka - zbankrutujemy! Pytalam zreszta o to wetow, powiedzieli ze jak je inne rzeczy i ma apetyt to nie ma sensu, ze oni to daja psom po operacjach ktore wcale nie jedza. A mieso jest podobno bardziej pelnowartosciowe od wszelkich dodatkow (Fuks je dziennie ok. 0.5 kg miesa lub wiecej + Royala). Ale moze faktycznie dodawac mu po jednej saszetce do normalnego jedzenia?
  6. [COLOR=black]Zgodnie z obietnicą - wieści od Fuksika. Jest właśnie na nas ciężko obrażony bo w końcu został wykąpany - a kąpać drogi Fuksik się nie lubi. Jakoś podołaliśmy - ale łatwo nie było, wyginał się w wannie na wszystkie strony byle tylko uciec![/COLOR] [COLOR=black]Zdrowieje chyba łobuz, taki coraz bardziej ruchliwy jest, choć do w pełni zdrowego psa to chyba jeszcze długa droga. [/COLOR] [COLOR=black]Coraz lepiej też Fuks radzi sobie ze swoimi lękami. Bo nasz psinek paniczne boi sie nieznanych schodów (może ktoś go skrzywdził kiedyś na schodach?) ale coraz dzielniej udaje mu się je pokonywać! I w ogóle jest coraz odważniejszy.[/COLOR] [COLOR=black]W piątek urządził sobie w parku safari i ... polował na jeże! Pisku było co niemiara, bo przecież kłują, ale Fuks się nie poddawał i nie było szans go oderwać od polowania. Efekt - jeż przyniesiony triumfalnie w pysku!!![/COLOR] [COLOR=black]A dziś postanowiliśmy zapoznać go z pewną przeuroczą damą - leonbergerką w jego wieku. Dama okazała się dużo większa i miała niespożytą energię, ale w końcu wszelkie lody zostały przełamane i pod koniec wycieczki psiaki biegały już wspólnie po ruinach zamku w Tenczynku, gdzie wybraliśmy się na ognisko :) A jak to było zobaczcie sami...[/COLOR] [COLOR=black]Taka duża ta dama a ja taki chudziutki jestem (kurcze, Fuksik naprawdę dużo je i ma ciągły apetyt a na razie jakoś nie nabiera masy :((()[/COLOR] [COLOR=black][B][IMG]http://img54.imageshack.us/img54/8278/onatakaduzaajatakimalutkivx5.jpg[/IMG][/B][/COLOR] [COLOR=black]Na początku totalna ignorancja[/COLOR] [COLOR=black][B][IMG]http://img91.imageshack.us/img91/5674/czasodpoczynkukf7.jpg[/IMG][/B][/COLOR] [COLOR=black][IMG]http://img185.imageshack.us/img185/73/lezesobiegd7.jpg[/IMG][/COLOR] [COLOR=black]Ale potem ciekawość wzięła gore[/COLOR] [COLOR=black][COLOR=windowtext][IMG]http://img473.imageshack.us/img473/5691/chybajednakczassiezaprzyjazniche4.jpg[/IMG][/COLOR][/COLOR] [COLOR=black]No i coraz odważniej[/COLOR] [COLOR=black][COLOR=windowtext][IMG]http://img259.imageshack.us/img259/9765/corazlepiejnamidzietx1.jpg[/IMG][/COLOR][/COLOR] [COLOR=black][COLOR=windowtext][IMG]http://img473.imageshack.us/img473/4971/corazbardziejnamietnieyi5.jpg[/IMG][/COLOR][/COLOR] [COLOR=black]I już przyjaźń pełną para[/COLOR] [COLOR=black][COLOR=windowtext][IMG]http://img129.imageshack.us/img129/543/penakomitywadq2.jpg[/IMG][/COLOR][/COLOR] [COLOR=black][COLOR=windowtext][IMG]http://img259.imageshack.us/img259/4808/wczulychobjeciachbm6.jpg[/IMG][/COLOR][/COLOR] [COLOR=black][COLOR=windowtext][IMG]http://img259.imageshack.us/img259/2791/zabawanacalegoup1.jpg[/IMG][/COLOR][/COLOR] [COLOR=black]Czas na wspólny odpoczynek w objęciach [/COLOR] [COLOR=black][COLOR=windowtext][IMG]http://img129.imageshack.us/img129/9193/czasnadrzemkwy7.jpg[/IMG][/COLOR][/COLOR] [COLOR=black]Wiec tak ładnie się bawiłem! Teraz martwię się jeszcze tylko ta jego chudością - ale może potrzeba więcej czasu żeby wrócił do formy? Dobrze się odżywia, połyka dużo witaminek. Dalej bierze scanomune. I biotynkę na sierść, która dalej wypada koszmarnie. No a dziś już musieliśmy go wykąpać bo śmierdziuszek był z niego straszny! A teraz leży biedak i się trzęsie podobno - stresująca strasznie ta kąpiel była dla niego :((( Przykryliśmy go kocykiem - mam nadzieje ze do jutra będzie lepiej. Uciekam go poprzytulać mocno![/COLOR]
  7. Wszystko dobrze, coraz lepiej - naprawde! Przepraszam ze nie pisze, ale strasznie zaganiana jestem ostatnio - koszmar w pracy itd. Fuksio spedza duzo czasu z Krzysiem i uwielbiaja sie na wzajem (chyba jestem zazdrosna!!! :)))). Postaram sie napisac cos wieczorem - mamy dzis jeszcze kilka spraw do zalatwienia a potem bierzymy Fuksika na wycieczke z ogniskiem :)
  8. Może dodać w tytule wątku, że potrzebne są pieniądze na leczenie suni? Myślę, że należałoby ją zawieźć gdzieś do jakichś dobrych lekarzy, a to pewnie oznaczać będzie konieczność kupienia leków itd. My niestety nie możemy już więcej na razie pomóc....
  9. A my jutro pędzimy z Fuksiem do Mikołowa wieczorem na kontrolę. Dziś biegunka chyba mu przeszła - ale jutro kontrolnie dostanie antybiotyk. Musieliśmy mu wczoraj trzymać dietę - myślałam że nie wytrzymam jak biedak turlał po kuchni w nocy taki duży pojemik z karmą... No a dziś jadł mięsko z ryżem i chyba jest dobrze. Royala na parę dni odstawimy żeby Fuksiowi się brzuszek zregenerował i będziemy gotować mięsko. A jpgurcików zdaniem wszystkich wetów mu lepiej nie dawać bo nie wiadomo czy on w ogóle przyswaja produkty mleczne. A w jego stanie lepiej nie eksperymentować...
  10. Koszenko - trzymaj sie cieplutko i zdrowiej nam powoli. Ja jutro tez jade z Fuksiem do Mikołowa do doktorów Teodorowskich - mogę również o wszystko wypytać jeśli dostanę bliższe informacje o chorobie Koszi.
  11. A Fuksik niestety ma biegunkę i to dość ostrą :((( Byliśmy w lecznicy, dostał antybiotyk no i musimy go obserwowac mocno. Do jutra ma glodowke :((( W Krakowie podobno pojawia sie ostatnio coraz czesciej parvo a Fuksio pewnie nie byl szczepiony :(((( Trzymajcie kciuki zeby to bylo zwykle zatrucie. Brzuszek na razie ma niebolesny, oprocz biegunki nie ma w sumie zadnych objawow. Ta biegunka tez jest dziwna bo wczoraj jadl tylko Royala i ryz z kurczakiem, a rano troszke royala. Zadnych nowosci... Kurcze, znow bede umierac ze strachu!!!
  12. Co u Koszi? Zadnych wiesci....??? Koszuniu - do góry!!!
  13. Dziekujemy Ksera! Mam nadzieje ze lek pomoze teraz Koszi. No i ze Fuksowi nie bedzie jednak potrzebny. Na razie chudzinka ma sie dobrze :))
  14. Te pazurki są dość uciążliwe przy radosnych powitaniach :)) Ale wetka która mu je obcinała powiedziała, że są bardzo unerwione i niestety musi mieć takie długie :)
  15. Jak tam Koszi? Cos wiadomo po wizycie weta? Czy lek sie nadawal?
  16. Data waznosci interferonu to luty 2006. Mam nadzieje, ze bedzie jeszcze przydatny. Tym bardziej, ze po dlugim gryzieniu sie z myslami postanowilam... interferon oddac. Koszi chorej na nosowke ktorej w tej chwili moze on uratowac zycie. Mam nadzieje ze Fuksiowi jednak nie bedzie potrzebny. A troche egoistycznie sie czulam trzymajac go w lodowce ... na wszelki wypadek. Trzymajmy mocno kciuki zeby Fuksik nie potrzebowal - na razie chlopak czuje sie chyba dobrze (i niech juz tak zostanie!). Jakby co... (mam nadzieje ze to nie nastapi) to skads wytrzasniemy ten interferon, prawda? Zgodnie z obietnica kilka zdjec - choc z powodu upalu Fuksik w ciagu dnia jest mniej ruchliwy (skacze rano i poznym wieczorem). Jade sobie na wycieczke [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/8940/wautku7sk.jpg[/IMG] Taki jak z plasteliny jestem wciaz i strasznie chudy.... Ale pracujemy nad tym :) [IMG]http://img462.imageshack.us/img462/3056/jakzplasteliny3lb.jpg[/IMG] Dobra woda w tej rzeczce (Fuksio jak na razie o dziwo nie lubi wchodzic do wody jakos glebiej... wiec wcale szczegolnie nie musimy go powstrzymywac, no chyba ze kaczki sa w polu widzenia :))) [IMG]http://img255.imageshack.us/img255/6119/dobrawodawtejrzeczce0ab.jpg[/IMG] Czas na odpoczynek [IMG]http://img127.imageshack.us/img127/2175/lezesobie9ry.jpg[/IMG] A teraz mozna znow podreptac troszke [img]http://img127.imageshack.us/img127/8494/mordka3kn.jpg[/img] Nie podziele sie z wami woda, a co! [img]http://img460.imageshack.us/img460/2414/niedamwamwody9gc.jpg[/img] Czyz on nie jest kochany??
  17. Interferon zostawilismy w schronisku, mam nadzieje ze sie przyda :) i ze Koszi od razu poczuje sie duzo lepiej. Koszi nie widzielismy - bo spala - no a poza tym w obawie przed narazeniem Fuksia na nowa dawke wirusa wolelismy nie miec kontaktu...
  18. Sluchajcie, troche namieszalam z tym interferonem bo on jednak jest przeterminowany i nie jest go tak duzo. Mysle jednak ze dalej mozemy go dowiezc tylko a) nie wiem ile go jest b) termin waznosci uplynal w lutym. Lek jest w dziwnym opakowaniu-strzykawce a takie male kapsulki ktore wzielam za lek to chyba igly. Justyna prosze o pilny kontakt telefoniczny!
  19. Przepraszam, ze dlugo nie pisalam ale mialam jakis obled w pracy (od rana do nocy u klienta i do tego jeszcze bez dostepu do netu) i do tego jeszcze male (mam nadzieje) problemy rodzinne... A wiec do rzeczy. Fuksik na razie ma sie chyba dobrze. Chyba - bo dalej jest radosny i ma szalony apetyt (moze troche mniej ruchliwy ale przy 40 stopniach to ja mu sie nie dziwie), nie ma goraczki, ale... mial dzis rano lekkie rozwolnienie; mam nadzieje ze to z przejedzenia, ale jak wiecie jak zawsze panikuje. Co do interferonu to dluga historia. Mamy go juz w lodowce (Camara - dziekujemy raz jeszcze) ale na razie Fuksiowi nie podajemy. W sumie to zdania wetow sa rozbiezne a ja juz sama nie wiem co robic. Dominuje chyba poglad (m.in. doktor Orzeł z KrakVetu, ktory jest podobno dobry), że zbawcze działanie interferonu można zaobserwować głównie w fazie silnej wiremii (czyli na początku infekcji wirusowej), a w przypadku Fuksia to nawet nie wiemy, czy on jeszcze walczy z wirusem, czy już tylko ze spustoszeniami po wirusie (nie da sie tego sprawdzic, bo na testach na nosowke Fuks bedzie jeszcze dluzszy czas pozytywny). Jesli nie walczy - to interferon moze mu troszke podniesc odpornosc ale bez spektakularnych rezultatow, czyli mowiac krotko nowe zastrzyki i nowy stres (on juz nie chce zastrzykow!) a efekt byc moze mizerny. No i interferon moze tez podobno miec negatywne efekty uboczne. Zalecono nam jednak zeby trzymac go w lodowce na wypadek, gdyby Fuksik przeszedl jakis kryzys / nagle zalamanie stanu zdrowia (MAM NADZIEJE ZE TO SIE NIGDY NIE STANIE)... Wtedy lek ten moze sie okazac zbawienny i wtedy jest dobry moment zeby go podac. Nie wiem w sumie co robic? Moze macie jakies doswiadczenia / zaufanego super weta z kim mozna by to skonsultowac jeszcze? Co do samego interferonu - to ten ktory mamy jest lekko przeterminowany podobno. Podobno tez - jesli byl dobrze przechowywany (a byl) to nie szkodzi - zreszta jakis biedny rottek byl juz nim leczony (ale byl faktycznie w bardzo zlym stanie jak dostawal). Ja troche sie - tak czy inaczej - boje takich sytuacji. W razie czego moze bedziemy sprowadzac nowy po prostu? W sumie doktor Teodorowski mowil tez ze jakby co to on moze sprowadzic, bo juz w klinice sprowadzali... Bede wdzieczna za wszelkie rady.... Ale chyba sklaniam sie do tego, zeby z podaniem zaczekac. Mam tez nadzieje ze jutro q-pka Fuksia bedzie ladniejsza... Postaram sie jutro zrobic i wkleic jakies nowe zdjecia.
  20. Fuksik drobne objawy ze strony układu nerwowego też niestety ma, ale na całe szczęście nie postępują. Drży mu jedna łapka jak leży a dodatkowo to jego kłapanie pyszczkiem to podobno wynik porażenia nerwów właśnie. Obok witamin (Metacam, Vitasol C, flawitol, witamina B) i wzmacniajacego odpornosc Immodulenu mozna rozwazyc chyba scanomune (nie jest tak strasznie drogi - 60 tabletek kosztuje ok. 100 zl i Fuksowi starcza na miesiac, a on jest duzym psem). Zapytaj lekarza co o tym sadzi. Z tego co wiem preparat wspomaga wytwarzanie makrofagow, ktore w walce z wirusem tez sa istotne. Jeśli zaś chodzi o Interferon to oczywiście nie daje on 100% skuteczności, ten lek tylko wspomaga mocno własne siły obronne organizmu. Ale tak naprawdę tylko to można robić przy nosówce (i leczyć objawy) - jako takiego leku na wirusa nosówki nie ma! Wiec jak tylko sie uda załatwić to chyba warto. Trzymamy kciuki za Koszi! Taka śliczna i dzielna sunieczka musi sobie poradzić z chorobą!
  21. Mikołow i Orzesze to kliniki prowadzone przez tych samych lekarzy najprawdopodbniej (jeśli w Mikołowie chodzi o klinikę na Zwirki i Wigury). Przyjmują tam bracia Teodorowscy (i ich tata zresztą chyba też). O Orzeszu uratowali naszego Fuksa z nosówki (tzn. leczenie jeszcze trwa, ale właśnie odstawiliśmy silne antybiotyki po 3 tygodniach i wchodzimy chyba z interferonem właśnie, oprócz tego dobrze na wspomaganie odporności działa Scanomune i koniecznie witaminy z grupy B osłonowo na układ nerwowy). Po leczeniu w Orzeszu Fuksik naprawde wyglada duzo, duzo lepiej i wierzymy ze wyjdzie z tego....
  22. Mamy interferon dla Fuksia - Camara - jesteś boska!!! :loveu: :loveu: :loveu: Jutro go odbierzemy i ... miejmy nadzieje ze pomoze. Razem ze scanomune i witaminkami i dobrym jedzeniem (Fuks wlasnie pozarl ok. 1 kg filetow z kurczaka :)) apetyt ma jak wariat). Dziekujemu da-NUTKO za pomoc! Jesli okaże się, że coś jest z tym interferonem nie tak (bo to jest ludzki) albo że jest go za mało - to na pewno się skontaktujemy. Myśle, że zdecydowalibyśmy sie na jego zakup tak czy inaczej - żeby wiedzieć, że zrobiliśmy dla Fuksia wszystko. Ale cudownie jest mieć takie wsparcie od Was wszystkich, kochani!!!! Dziekujemy w imieniu naszym i Fuksia przede wszystkim!
  23. To prawda niestety, musielismy odstawic antybiotyki (za dlugo bierze) i teraz musimy go obserwowac. Plucka nieladne jeszcze - albo stany zapalne albo zrosty - na rentegenie nie widac co to jest ale widac ze brzydkie. Musi sie wzmacniac - dostaje SCANOMUNE i witaminy, no i ma jesc duzo mieska. Miejmy nadzieje ze chlopak z tego wyjdzie, ale doktorzy mowia ze to bedziemy wiedziec za miesiac. Moglibysmy wejsc jeszcze z INTERFERONEM zeby pomoc Fuksiowi w jego wlasnej walce z wirusem (no bo jak nie bierze zadnych lekow to tylko to mu zostalo). Ale cholera, terapia to koszt ok. 500 zl. Nie wiem czy damy rade, bedziemy sie zastanawiac (a Oliwier Teodorowski ma sie dowiedziec skad mozna interferon sprowadzic - ostatnio podobno sprowadzali dla jakiegos psa, stad zna nawet cene..). Oj, chcialabym juz odetchnac z ulga... Strasznie sie juz przywiazalismy do Fuksa - to taki kochany pies...
  24. Znow nosowka :((( Co za koszmar. Trzymaj sie śliczna kochana sunieczko...
×
×
  • Create New...