-
Posts
1963 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ela_and_Krzys
-
Dla dobra sprawy ja też już nie poruszam żadnych wątpliwości na wątku. Cieszę się, że Medar został - właściwy człowiek na właściwym miejscu :) Akcja kosztowała wszystkich z nas wiele wysiłku, energii, czasu, nieprzespanych nocy, stresu, środków finansowych (w naszym wypadu wydatki mieszczą się zdecydowanie w tysiącach, nie w setkach złotych). Nie piszę tego absolutnie po to żeby się z kimkolwiek licytować. Jedna prośba tylko - nie zmarnujmy tego, dobrze? Ja ciągle wierzę, że oprawcy Ozziego zostaną ukarani. I że może wszystkim znęcającym się nad zwierzętami da to do myślenia.
-
Bokser Max z krakowskiego schronu!
Ela_and_Krzys replied to AgaiTheta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ojej, widziałam smutasa w schronie jeszcze jak zabierałyśmy Jasyra. Jak dobrze, że jest pod Twoją opieką Faro i że już w hotelu... Tymczas dla boksi pilnie potrzebny...:( Cholera, czemu wykańczanie domu tyle trwa :( Sunia z nosówką nie przetrwa... A może tak jak Fuksa zawieźć ją do Orzesza (mają lecznicę, hotel i izolatkę na miejscu, trzech wetów - tata i dwóch synów, Fuksa wyleczyli choć graniczyło to z cudem). Tylko skąd na to wszystko brać środki? :( Trzeba chyba sunieczce wątek założyć... -
ja jak zawsze czasu mam niewiele, ale na miarę możliwości pomogę...
-
dyplom powinien im wystarczyc, po co od razu ksiazka, moim zdaniem to naprawde niemoralne a wolontariuszom powinno wystarczyc poczucie ze zrobili cos dobrego...
-
ja jestem za każdą propozycją, która pozwoli na nie wydawanie książek, które mają być rozdawane gratisowo
-
A może ktoś mógłby Jasyrkowi plakat zrobić? Ja nie dam rady (znów "nocuję" w pracy, w dodatku w W-wie), ale mogę trochę podrukować chociaż...
-
Kasia, ale kto jest tu teraz koordynujący? :) Oprócz Emir?
-
W poprzednim (niestety!) domu też podobno próbował zaznaczać teren ale pani mówiła, że skutecznie go do tego zniechęciła ... dezodorantem syna, psikała każdorazowo przebijając zapach Eliota. I podobno przestał. Eliot jest kochany, taki żywy strasznie pomimo swojej chudości! Czemu nikt go nie chce :(
-
Nesiu kochana bądż szczęśliwa za TM [*]
Ela_and_Krzys replied to Maćka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie ma za co, mocno trzymam kciuki za malutką! -
golden z umieralni- ma dom!!!!super rodzinka!!
Ela_and_Krzys replied to muro's topic in Już w nowym domu
To umówmy sie koniecznie :) Ja myślę, że koło 15:00 - 16:00 moglibyśmy się gdzieś w Sosnowcu zjawić :) A Fuks ma takie szczeniackie zachowania :) że ja nie wierzę czasem, że on ma prawie 2 lata... -
golden z umieralni- ma dom!!!!super rodzinka!!
Ela_and_Krzys replied to muro's topic in Już w nowym domu
Pozdrowienia od Fuksia dla kumpla Rufelka, jego państwa i wszystkich wiernych dogo cioteczek. Dziś dzięki uprzejmości p. Zofii Mrzewińskiej Fuks odbył swoją pierwszą prawdziwą lekcję psiego wychowania. Fuks spisał się na medal (prawda p. Zofio? :), gorzej z nami bo zanim będziemy go szkolić to sami musimy się wiele nauczyć - cóż laikiem jestem. W metamorfozach Fuks był już kiedyś, ale chyba jeszcze go tam kiedyś wstawimy, bo coraz ładniej wygląda :) Filmiki będziemy kręcić, na razie nie mam co wstawić bo wszystko ma ponad 20 MB. A co do tulenia Fuksia Lenko to nie widzę przeszkód :) Zaproszenie do Krakowa zawsze ważne. A może w najbliższą niedzielę popołudniu moglibyśmy wracać z Ustronia przez Sosnowiec... -
Nesiu kochana bądż szczęśliwa za TM [*]
Ela_and_Krzys replied to Maćka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Maćka, Fuks miał wprawdzie ponad rok jak chorował, ale on brał dwa antybiotyki na raz, w tym jeden dla dużych zwierząt (tj. koni np.). Chyba trzeba wszystkiego próbować. -
Perfi, Jasyrek ciągle prosi żeby go głaskać. W aucie, na ulicy, wszędzie :) To taki bardzo przytulasty piesek, a jego guzy zdaniem doktora są niegroźne. Jego wiek został oceniony na ok. 8 lat. Jasyrek - pieszczoch BARDZO potrzebuje spokojnego domu, nie potrzebuje dużo - tylko miejsca do spania i dużo pieszczot! Ale musi być sliczny po kąpieli :) Jesteście super Perfi :)
-
[quote name='Ela_and_Krzys']Miałam już nie zabierać więcej głosu na tym forum. W zasadzie wszystko zostało już chyba powiedziane, więc i tak nie ma czego dodawać. Odpowiadając na to pytanie tylko - istnienie centrum to swoista fikcja. O ile jeszcze Emir czasem uważa za stosowne informować Medara o swoich fantastycznych pomysłach, czy decyzjach, to już przykładowo ja i Krzysiek dowiadujemy się o nich ... z forum. Nie wspomnę już o tym, żeby ktoś pytał nas o zdanie czy konsultował cokolwiek. Centrum dowodzenia nie jest wielosobowe. I nie zawsze nawet odpowiada na maile czy zapytania ... pozostałych osób, podobno z centrum. I żeby nie było też żadnych wątpliwości (ponieważ w sposób dobitny dano mi do zrozumienia, że centrum nie istnieje, w związku z czym ja nie mam prawa nikogo informować o planach czy zamierzeniach fundacji również w sprawie Ozziego) niniejszy post piszę w swoim własnym imieniu. I więcej głosu na tym wątku zabierać nie będę. Zarówno książkom jak i dyplomom jestem zdecydowanie przeciwna. Ale to jest pomysł jednosobowego centrum, na pewno nie mój.[/quote] Jeszcze tylko słowo wyjaśnienia, żeby nikt nie odebrał niewłaściwie mojej odpowiedzi. Moje zastrzeżenia nie dotyczą absolutnie medara, który jako główny koordynator naprawdę odwalił kawał świetnej roboty. Ale niestety, to również nie on tu rządzi.
-
[quote name='tkacka']Dlaczego tzw centrum dzialania nie wsplpracuje ze soba? ...czy komus uderzylo do glowy bycie popularnym? [/quote] Miałam już nie zabierać więcej głosu na tym forum. W zasadzie wszystko zostało już chyba powiedziane, więc i tak nie ma czego dodawać. Odpowiadając na to pytanie tylko - istnienie centrum to swoista fikcja. O ile jeszcze Emir czasem uważa za stosowne informować Medara o swoich fantastycznych pomysłach, czy decyzjach, to już przykładowo ja i Krzysiek dowiadujemy się o nich ... z forum. Nie wspomnę już o tym, żeby ktoś pytał nas o zdanie czy konsultował cokolwiek. Centrum dowodzenia nie jest wielosobowe. I nie zawsze nawet odpowiada na maile czy zapytania ... pozostałych osób, podobno z centrum. I żeby nie było też żadnych wątpliwości (ponieważ w sposób dobitny dano mi do zrozumienia, że centrum nie istnieje, w związku z czym ja nie mam prawa nikogo informować o planach czy zamierzeniach fundacji również w sprawie Ozziego) niniejszy post piszę w swoim własnym imieniu. I więcej głosu na tym wątku zabierać nie będę. Zarówno książkom jak i dyplomom jestem zdecydowanie przeciwna. Ale to jest pomysł jednosobowego centrum, na pewno nie mój.