Jump to content
Dogomania

MelRiot01

Members
  • Content Count

    25
  • Joined

  • Last visited

About MelRiot01

  • Rank
    Member

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. czy o będzie wówczas równoznaczne z tym, że na spacerze pies nie załatwi się bez komendy?. szczerze mówiąc sikanie na komende nie przekonuje mnie. Ale z resztą się zgadzam, mała siusia na dworze bez obaw a potem radośnie do mnie podbiega po smakołyk, czyli mogę rozumieć, że się nie obawia? gdy się załatwi w mieszkaniu mówie Fe i biorę ją na ręce, był moment gdy się chowała wówczas pod stołem, teraz wystarczy chwila nieuwagi np. kroję coś w kuchni ona kręci się gdzieś w koło a tu dwa kroczki ode mnie kałuża.... i co tu zrobić, nie skarcę, bo po fakcie..... więc biorę mopa i ścieram :)
  2. ok, dobrze :) Bardzo dziękuję :):)
  3. Wiem, że maluszki mają szybszą przemianę, to co wypiją zaraz z nich wylatuje, więc rozumiem i akceptuje taki stan rzeczy, natomiast w związku z tym, że w przypadku tego psa nie udała mi się nauka siusiania na maty, widać psiak ma inne preferencje,a skoro już chętnie załatwia się na zewnątrz, to szukam informacji jak postępować dalej, by w nawyk psu nie weszło jak już będzie duży, że załatwianie się w domu gdy nikogo nie ma jest ok, bo nikt zwróci mu uwagi.
  4. Posiłki je dwa o regularnych porach, plus smakołyki na dworze. Oczywiście wiedziałam, że szczeniak = siusiu, kupa, jakieś zniszczenia itd. i nie dziwi mnie to, przygotowałam się na to psychicznie :) i nie złoszczę się na małą, bo nie mam ku temu powodów. Jestem ciekawa jak inny sobie radzili z nauką czystości i ile to zajmuje, każdy pies jest inny, poprzednie moje psy nauczyły się sikać na maty, a potem przejście na załatwianie się na zewnątrz nie stanowiło problemu, zdarzają się i do dziś gdy są problemy z żołądkiem wychodzenie w środku nocy. A teraz jakoś obecny szczeniak nie gustuje w gazetach, ani w pieluchach..... :) Może tak być, a bardziej gdy ja nie widzę, bo jestem np. w innym pokoju.... gdy ją przyłapie mówię Fe, a na zewnątrz bardzo ją chwalę, głaskam, smakołyki, i zawsze się załatwi, choćby siusiu. Zastanawia mnie jak to będzie gdy będzie nieco większa, czy to, że nikogo nie ma i się załatwi w domu, a nikt jej nie powie Fe nie będzie się równało z tym, że jak będzie w stanie wytrzymać to i tak się załatwi w mieszkaniu.
  5. Próbowałam, ale niestety to się nie udało, załatwia się owszem na matach, ale nie tylko.... a kiedy ją przenosiłam na maty, zachęcałam, przytrzymałam łagodnie na niej, to ona się po prostu blokowała i nic z tego nie było, tylko się mała frustrowała.... Na dworze już chętnie robi siuisu/kupę, już rozumie, że na dworze załatwia się"swoje potrzeby", ale jeszcze nie rozumie, że tylko i wyłącznie na dworze :), myślisz, że w tym czasie ( 4-5 miesięcy) już podoła tyle wytrzymać? Teraz wiem, że jak już załatwia się na dworze to nie powinnam wprowadzać jeszcze mat bo to jej namiesza w głowie, sama nie wiem..... nie karcę jej, absolutnie, bo po fakcie to nie ma sensu :)
  6. Być może zachęcenie psiaka do leżenia na legowisku pomoże, połóż mu dam gryzak, zabawki, gdy tam leży chwal ją, w końcu skojarzy, że jej się opłaca tam leżeć. Może połóż legowisko w miejscu, w którym ona lubi spać, mój szczeniaczek też wybierał sobie różne, dziwne miejsca, np. w przedpokoju pod szafką z butami;) Może w legowisku jest jej za ciepło, wypróbuj jakiś cienki koc/ręcznik, by się zorientować w czym problem, moja na kocyku nie chciała leżeć, ale chętnie leży i śpi w klatce w małym dywanikiem, bez ciepłego polarku,
  7. No tak, ale moja nie będzie maleństwem i zależy mi na tym by załatwiała się tylko i wyłącznie na dworze. Ona wie, że przy mnie nie może sikać, tak mi się wydaje, ale wystarczy moment nieuwagi, wyjścia do innego pokoju i już.... kałuża, na zewnątrz załatwia się już chętnie, pierwsze co to siusiu/ kupka.... ale kwestia załatwiania się w domu...., pozostaje mi czekać i mieć nadzieję, że kiedyś się to skończy a mała zrozumie, że nawet jak mnie nie ma w pobliżu ( praca, zakupy itp.), to należy trzymać do spacerku..... :)
  8. Witaj, Szczerze mówiąc sama nie miałam takiego problemu, a przynajmniej nie na taką skalę. Jak wygląda codzienne zachowanie psów względem siebie? ignorują siebie nawzajem, wspólnie się bawią?? Czy potrafią przebywać w jednym pomieszczeniu? A jak wygląda ich karmienie, jedzą wspólnie?, w końcu psy to mega towarzyskie psiaki i jeść też lubią socjalnie :) Czy takie sytuacje występują tylko i wyłącznie w momencie gdy głaszczesz kundelka?
  9. ooo napawasz mnie nadzieją :):) ale poprawa w Twoim przypadku oznacza jaki wymiar czasowy??
  10. No właśnie..... w tym tkwi problem, ja ostatni spacer robię o 22 a pierwszy o 6 rano, więc jest 8 h.;( trwała i trwała..... to znaczy? ;/ trzy - cztery miesiące? już w wieku 6 miesięcy psiak da radę tyle wytrzymywać ?
  11. A moja mała jest taka sprytna, że się nie załatwi jak na nią patrzę, ale wystarczy, że pojdę do łazienki i wrócę, a ona już swoje załatwiła :) taka spryciura....
  12. W sumie ostatnio spotkałam się z podobną radą, by szczeniaka uczyć, że noc jest do spania, i z nim nie wychodzić, dopiero rano psiak pod pachę i na zewnątrz, bo po przebudzeniu i podnieceniu, że właściciel już nie śpi siuisu murowane :)
  13. *Magda* - dziękuję, czyli czeka mnie wstawanie nocą, ale jeśli to pomoże i przyspieszy naukę to postaram się :),
  14. oj dobrze dobrze :) na pewno nie jestem jakimś wyjątkiem w tym, że sama chcę wychować szczeniaka, by wyszedł "na ludzi", załatwiał się na zewnątrz, nie w domu, i godzić to z codziennymi obowiązkami - praca, rezygnując z czegokolwiek po pracy tak by skupić się na szczeniaczku :):) proszę o inne rady/ podpowiedzi/ pomysły :):) i dziękuję za dotychczasowe ;)
  15. OK. BARDZO DZIĘKUJĘ ZA RADY. Staram się obserwować, gdy widzę, że się "szykuje" to łapię i na zewnątrz, w nocy hmmmm. wstaję raz koło 3, postaram się częściej, mus to mus :) Ryss - kochaś mi niepotrzebny ;)
×
×
  • Create New...