Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26690
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Niestety - Neska nie nadaje się do występów przed jakąkolwiek publicznością. Nie lubi obcych, najlepiej czuje się w domu, ewentualnie w towarzystwie nieznanych starszych pań. Tak więc - śpiewać będzie w domu, kiedy przyjdzie jej na to ochota. Siła wyższa.
  2. Dziś Neska próbuje śpiewać z komisarzem Aleksem - nawet nieźle. Pozdrawiamy wszystkie ciocie.
  3. Proszę o podanie nr konta na adres e mail [email protected]
  4. Faktycznie - Neska potrzebuje kanwy muzycznej do swego śpiewu. A do tego jest indywidualistką. Dziś chyba Misiek ją zawstydził. Kiedy zaczynała swój koncert Misiek zaszczekał. Chyba uznała to za swego rodzaju krytykę i od razu skończyła występ. Ja również nie widziałam psa, który potrafi śpiewać na prośbę. To prawdziwy ewenement.
  5. Acha - Neska to raczej nie uwertury. Bardziej pociąga ją muzyka rozrywkowa.
  6. Wczoraj [rzed południem mieliy leżakowanie polączone z ogólną drzemką. Przy tej okazji psy zostały dokładnie wygłaskane, Zadowoleni wszyscy, łącznie ze mną.
  7. A tak w ogó.le to od trzech dni starałam się to napisać i nic z tego nie wychodziło. No, ale jestem uparta - dziś się udało.
  8. Nesce całkiem nieźle wychodzi to śpiewanie do telelwizora, ale co dziwne - śpiewa tylko0 na początku filmu. Na koniec jest ta sama melodia i już jej nie rusza. A na karetki i podobne pojazdy - jakoś dziwnie to słychać. Chyba wyszła z wprawy, bo tylko tak sobie dziwnie podgwizduje.
  9. To prawda - Neska jest bardzo zadowolona ze zmiany pogody. Wprawdzie pierwszego dnia odwilży nie za bardzo podobało sięm jej wszędobylskie błoto, ale znaleziona zielona trawka wszystko jej wynagrodziła. W tym mokrym sianie na rowach zawsze znajdzie coś zielonego, co nadaje się do gryzienia. Robi się coraz bardziej szczekliwa, ale kochana. Jak się ją głaszcze to nawet nie musi szczekać. Wczoraj rozmawiałam przez Skype ze swoj.ą bratanicą i obydwa psy oszalały. Głos był, człowieka nie widać i co się dzieje? To dopiero był jazgot. Musiałyśmy na chwilę zamilknąć, bo nie można było nic zrozumieć, A u niej jeszcze słychać było m4 letnie dziecko. Później, kiedy już pogłaskałam Neskę , uspokoiła się. Wtedy i Misiek zamilkł - nareszcie można było normalnie rozmawiać. A tak przy okazji - Neska ma ulubiony turecki serial - Tysiąc i jedna noc. Na początku jest melodia, którra chyba wpadła jej w "ucho".Wtedy "śpiewa", chociaż muszę przyznać, że słoń nadepnął jej na ucho. Bardzo dziękujemy za pozdrowienia i przesyłamy wzajemne dla wszystkich cioć, które nadal zaglądają do małej.
  10. Widać, że Neska nie ma już zbyt wielu gości. Ale tak to pewnie bywa. Mała ledwo przyzwyczaiła sie do śniegu, a dziś wieczorem już wszędzie tylko woda. Ale na szczęście przy okazji pokazała się trawka i czasem mogła znaleźć coś zielonego co nadawało się do przegryzienia. Ma bardzo miękką sierść, a głaskać ją można 24 godziny na dobę. I nigdy nie jest za dużo. Wpycha łepek pod rękę i nie ustąpi. Co najwyżej pogoni Miśka jeśli jest zbyt blisko. Ale na pewno nie lubi noszenia na rękach. Jeszcze nie miałam takiego psa. Wszystkie były szczęśliwe kiedy mogły obejrzeć świat z podwyższenia. A Neska tylko kombinuje jak się wyrwać i skoczyć. Być może ma jakieś złe skojarzenia.
  11. Neska powoli oswaja się ze śniegiem, chociaż nadal szuka swojej trawki. Brodzi w śniegu, wącha wszystko i niestety - nic z tego nie wychodzi. Nie szaleje jak Misiek (który korzysta z każdej okazji aby wytarzać się w śniegu), ale akceptuje rzeczywistość. Przechodzenie przez drzwi nadal jest jej problemem, chociaż czasem zapomni się i przeskoczy przez próg przede mną ( ale tylko za Miśkiem ewentualnie kiedy pada).
  12. Nesia melduje, że śnieg jest nawet przyjemny, ale zdecydowanie lepsza jest trawka. którą można podgryżć.
  13. Po ostatniej awarii systemu udało mi się wreszcie zarejestrować (wcześniej dostawałam informację, że nie przewiduje się takiej ). Korzystając z tego chciałabym bardzo, bardzo serdecznie podziękować wszystkim ciociom za pomoc dla Neski, dzięki której udało jej się zobaczyć inny świat i zacząć cieszyć się z tego co przynosi dzień. To kochany psiak, który jeszcze nie do końca wierzy,że rzeczywistość jest prawdą, a wiele nowych rzeczy tak naprawdę nie jest straszna. Zdominowała już Miśka (na szczęśćie on od początku swego pobytu u mnie był przzwyczajony, że suki rządzą i pewnie dzięki temu obyło się bez wielkich awantur - chociaż czasem buntował się i dawał temu wyraz porządnym szczekaniem). Ale są już bardzo zżyte z sobą i oby dalej tak było.
×
×
  • Create New...