-
Posts
31408 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ewu
-
Możecie podawać mój numer, jestem do 20 czerwca w Polsce. Potem , na krótko lecę do wnuka :)
-
[quote name='Avilia']Dla Mozarta raczej... Masaj tak szybko w DS nie wyląduje więc nie zapeszajmy.[/QUOTE] Aaaaa Mozart:) Ja się przestraszyłam,że coś nie tak u Mecenaska.... Tfu, tfu, tfu - odnośnie domku dla Masajka... Jestem umówiona na piątek rano, zaszczepię go na wściekliznę jak się uda zdążyć ze wszystkim.
-
Potrącony, poszyty staruszek Mecenas w DS :) Kica teraz jak zajączek!
ewu replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Edzio w dt:), Mecenasek w domku:) Górą Staruszki kochane:) -
[quote name='Lobaria']Chyba, że Masaisko w DS wyląduje... Potrzebny transprt na pt dla Mecenasa do Wieliczki.[/QUOTE] A czemu? Zaraz lecę na wątek, coś się zmieniło?
-
[quote name='Avilia']I środa wieczorem i piątek rano nam pasuje:) Wszystko jedno.Jak Pani wygodniej.[/QUOTE] Piątek rano byłby super :) bo miałabym szybki powrót do Gliwic.
-
[quote name='Avilia']Odpisałam na meila.Przy okazji odpisałam też na inne zapytanie o Masajka:) Jeżeli chodzi o wydanie Masaja to ja jestem dyspozycyjna do piątku do godziny 14. Potem niestety wyjeżdżam i "na rejonie" pozostaje tylko Klaudia,która pracuje aż do 19 i dopiero po tej godzinie mogłaby psa wydać.[/QUOTE] Ja w piątek mogę być rano. Chyba,że wolicie środę wieczorem. Ja się dostosuję.
-
[quote name='Avilia']Odpiszę zaraz. Ale Masaj nie ma szczepień ani książeczki...[/QUOTE] [B]Jeśli trzeba podaj mój numer telefonu, jesteście zalatane a ja odbiorę od Pani.[/B]
-
O kurcze ale by było ekstra. [B]Oby się udało z domkiem.[/B] Tak czy tak w tym tygodniu chłopak wyjedzie- środa albo piątek. Czekam na dyspozycje odnośnie ewentualnego transportu Masajka.
-
[quote name='__Lara']By się przydało miejsce dla tego psiaka co koczuje na polu :( tylko kaska.... :([/QUOTE] Ojej nic nie wiem o tym biedaku a gdzie on koczuje?
-
Mam znajomą - ponad 20 lat serdecznej znajomości. Dałabym się pokroić za jej miłość do zwierząt....Kiedyś...... Po tym jak błagałam o pomoc w ratowaniu pieska, chodziło o jeden dzień opieki żebym mogła go dalej zawieźć i usłyszałam : " nie, bo mam nowy dywan ...!!!!" - przestałam "kłaść głowę pod topór". Ręczę tylko za siebie. Tym bardziej więc uważam,że adopcja to nie "randka w ciemno"....i pomimo rozdarcia też jestem przeciwna.
-
Sama robiłam kiedyś wizytę przedadopcyją- miód , malina....( nie dla pieska z punktu). Po jakimś czasie zdzwoniła do mnie dziewczyna, która stawała na głowie ,żeby sunię zaadoptować,że piesia warczy na jej narzeczonego. On jest dla niej najważniejszy i martwi się,że będzie musiała suczkę zwrócić pomimo miłości , jaką ją obdarzyła....... !!! Na szczęście wszystko się jakoś ułożyło ale przyznam,że wisiało " na włosku". Nie można nigdy , niczego wykluczyć. Jeśli coś się nie ułoży, to co dalej, jak odebrać psa ????????? Moja opowieść potwierdza ,że nie ma 100% gwarancji, nawet przy najlepszych chęciach. Pani Iwona też nie może ręczyć za nikogo. Nie polecam bo można się mocno sparzyć......
-
Mam nadzieję,że Pani Iwona zrozumie....... Wiem co przeżywała Klaudia - ani powiedzieć "tak" ani odmówić. Ja byłam u córki, czekałam na narodziny wnuka a rozważałam non stop co robić z tą propozycją.... Nastała cisza na dogo i myślałam,że sprawa się rozeszła "po kościach"... Nie jestem na FB, mam nieużywane konto i nie wiedziałam,że temat nadal "żyje"....
-
Biszkopciku buziaki na dobranoc:)
-
Chmielnik- bezdomna suczka z 3 szczeniakami.NA ULICY. Proszą o pomoc!
ewu replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
[quote name='(:Buńka:)']Tak, kręcą się tam ale już rzadko widzę je na podwórku częściej na ulicy. Pewnie niedługo przeniosą się na rynek . . . Tam właśnie siedzi większość bezdomniaków chmielnickich.[/QUOTE] Boże co za koszmar. Biedne psiny. Porozsyłam wątek gdzie się da, może coś się uda zadziałać. Dobrze,że je dokarmiacie, to bezcenne. -
Stasiu musisz się nauczyć ,że ludzie wychodzą i wracają:painting::painting::painting: do swoich piesków.
-
[quote name='Lobaria']Właśne miałam sprostować...Coś źle zrozumiałam - psiaki u Pani Anetki nigdy nie zostają długo same. Najważniejsze, że Stasinek juz nie płacze.[/QUOTE] Oby nie płakał. To bardzo utrudnia znalezienie domu. U Pani Anety ma luksus bo oprócz ludzi jest też psie towarzystwo.Idealny byłby domek z liczną rodziną - zawsze ktoś jest i psi przyjaciel. Ech marzenia mnie dzisiaj dopadły......:bigcry: