Przerabiam ten temat non stop..............
U mnie w domu jest zawsze kilka zwierząt, pracuję,prowadzę dom, zapieprzam w ogrodzie, wożę psy po Polsce pociągami, działam aktywnie na dogo i jakoś dają radę.
Znam samotne Panie, które wyją z nudów, żyją serialami, strupieją ale psa nie wezmą bo: i tu następuje milion powodów......
Wygodni, zimni, skąpi, samolubni egocentrycy.....
Niech pies zginie pod płotem ale :[B]"proszę o tym nie mówić bo my tacy WRAŻLIWI"...[/B]....................
Delkitni nie mogą słuchać o psim losie bo im to zaszkodzi, no wiesz:" ludzie z sercem na dłoni...."