[quote name='paula_t']A ja dzisiaj byłam u "mojego" Baksika i przy okazji odwiedziłam Pepinka :)
Jak przyjechałam, to stał na balkonie i obserwowałam z zaciekawieniem co się dzieje na zewnątrz:evil_lol: Dobrze dziadziuś wygląda i dobrze się trzyma. Siedział sobie na trawce i grzał swoje kosteczki w słońcu, podjadł troszkę smakołyków, a potem chodził po ogrodzie na robił wygibasy na trawie:evil_lol: Anetka go oszczędza i znosi go oraz wnosi po schodach do ogródka, ale jak już Pepolinek staje na własne łapki, to nie widać, żeby coś było nie tak :)[/QUOTE]
Kochany Pepunio:)
Tak bym chciała ,żeby żył dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugo w dobrej kondycji.
Tyle lat dziadowskiego życia a teraz ma to czego mu zawsze brakowało:
Anetkę, dom z ogrodem, kumpli, jedzono pod nos i maaaaaaaaaaaaasę miłości.