-
Posts
428 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agata Hanel
-
Nie wiem czemu mod przeniósł Pokerka tutaj, przeciez jeszcze nie jest w nowym domu!!! Psiak wczoraj został odrobaczony, dzisiaj go wykapię i odpchlę. Apetyt mu się zdecydowanie poprawił jak go trochę przegłodziłam, wcina nawet chrupki. Beatus odezwij się wcześniej jeśli będziesz jechać po Pokera. W ramach rekompensaty za dojazd Poker dostanie ode mnie smycz i obrożę, chyba że już kupiłaś to daj mi znać.
-
U nas w Polsce zima trzyma się na ostatnim włosku. Trochę przystopowała wiosnę, ale ta sie nie daje:evil_lol: . Jak już mrówki się obudziły to już wielkich powrotów zimy nie będzie. Mona- ja myślę że można działać na obu frontach. Tutaj na dogomanii wątek jest taki bardziej towarzyski. Nie trzeba sprawdzać kilku wątków, a wypowiedzieć się można na rozmaite tematy. Forum russelowe wydaje mi się bardziej sztywne, ale jak ktoś chce się czegoś doweidzieć o szczeniakach czy konkretnych sprawach to nie musi śledzić całego wątku dogomaniackiego który urósł do sporych rozmiarów:loveu: . U mnie Rejka ma cieczkę. Dodatkowo opiekuję się psem bezdomnym (który czeka na transport do Łodzi) którego pogryzły moje psy:oops: . A z tej okazji że psiak jest wielkości Rejki to ona szaleje na jego punkcie. No dosłownie tak go molestuje że boki idzie zrywać. Tak kręci tyłkiem że potrafi go nawet przwrócić, bo biedak nie jest taki błyskawiczny jak ona. Psiak zamieszkuje u mnie teraz łazienkę, i Rejka nie przegabi absolutnie żadnej okazji żeby się tam wgramolić. Rozpusta w biały dzień, i noc też jeśli jest okazja:eviltong: .
-
Beatus- kontaktował się ze mną Marcin i raczej będzie mu ciężko wziąć Pokera z tego względu że zawsze jedzie z minimum dwoma własnymi psami. Więc szukamy transportu!
-
Zamiast Marli 2 mam Pokera- psiaka który błąkał się po mojej wsi, pogryzły go moje psy, a mam nadzieję że niedługo pojedzie do nowego domu. Gdzie??? W Łodzi oczywiscie:razz: Równowaga w przyrodzie musi być!:diabloti: Miałam wiadomości od nowej opiekunki Marli. Transport przeszła bezproblemowo, na spacerach bardzo się jej pilnuje i nic nie straciła ze swojej wesołości i szybkości:cool3: . Jedynym problemem jest jej chorobliwy lęk przed samotnością i opuszczeniem przez człowieka, tzn. w kojcu daje niezłe koncerty:evil_lol: . Ale wczoraj już przez pół dnia była spokojna, więc wszystko jest na jak najlepszej drodze. Chodzi na spacery do lasu, a druga suczka z którą przebywa, póki co jest zdezorientowana o co chodzi. Cedra jest bojaźliwa i nieśmiała mimo że jest posokowcem,ale jestem przekonana że Marla ją rozrusza. Nowa właścicielka Marli jest z niej w pełni zadowolona! I cieszę się nawet że trafiła ode mnie do kojca na wsi, bo gdyby ktoś wziął ją bezposrednio ze schroniska do miasta i nie daj boże do bloku, to ze względu na jej wycie/piszczenie/szczekanie długo by tam nie posiedziała.
-
Poker trafi do Beatus:multi: Załatwiamy transport. Być moze pomoże Marcin z którego usług już kiedyś korzystałam. Cieszę się niezmiernie że ten śliczny disneyowski psiak trafi do dobrego domu.
-
Psiak jest bardzo spokojny, ponieważ siedząc w zamknięciu nie zapiszczy, nie zaszczeka, czasami tylko trochę drapnie drzwi, ale tylko pare razy. Jak wychodze z nim na spacer to już nie chce iść zwiedzać całej wsi, tylko patrzy gdzie ja idę. Trochę jak na mój gust mało je, ale humor mu dopisuje a mięsko długo nie leży (bo na chrupki czy gotowane to się nawet nie spojrzy). Moja suka zaczęła właśnie cieczkę i ona myśli że to jej ten pies jest przeznaczony:oops: . Usiłuje się dostać do łazienki, a gdy tam wejdzie to widzielibyście jej zaloty!:cool3: Boki idzie zrywać. Poker oczekuje nowego domu, chociaż już coś zaczyna się kręcić:loveu:
-
Dzisiaj udało mi się dotrzeć do pani która szukała psa- myślałam że właśnie Pokera- i okazało się że to nie ten:shake: . Jej psiak był stary i bez żadnych białych plam. Wiec myślę że szanse na odnalezienie starego właściciela są niewielkie. Dzwoniłam też do schroniska, wie o nim strażnik miejski, ale nikt takiego psa nie szukał. Więc Poker prawie wyzdrowiały szuka swojego domu. U mnie już się męczy, bo prawie cały czas siedzi w łazience, bo mój pies go nie zaakceptuje, a jak moja sfora jest w kojcu to w Pokerze obudziła się żyłka mysliwska na koty. Co prawda nie rzuca sie na nie, ale szczeka i biedne koty są zestresowane. Dla wiadomosci: ma w kłębie 33 cm więc jest naprawdę niewielki. Bez problemu moge wziąć go na ręce.
-
:laola: Dzisiaj Marla wyruszyła w długą drogę do swojego docelowego domu. Jej nowa właścicielka była u mnie od wczoraj. Przypadły sobie od razu do gustu, szczególnie gdy zaczęła ją głaskać to Marla była w 7 niebie. Marla długo czekała ale jestem pewna że dom będzie wspaniały. Poprosimy wiec o przeniesienie wątku Marli. Z Łodzi przez Leszno, okolice Zielonej Góry aż do prawie Nowego Miasta Lubawskiego. Trasa niezła, ale morda zadowolona.:multi: :multi: :multi:
-
Dzisiaj rozwiesiła ogłoszenia. Daję tydzień włascicielowi. Jeśli sie nikt po niego nie zgłosi to prawdopodobnie już mam potencjalną chetną na Pokera. Trzymajcie kciuki za pomyślne zakończenie sprawy!
-
Psiak ma się powoli lepiej. Dowiadywałam się u mnie we wsi że psiak błąkał się conajmniej od 19 stycznia. Doszły mnie słuchy że ktoś z miejscowosci obok niedawno szukał takiego psa, więc są duże szanse na powrót Pokera do swojego domu. Mam nadzieję że znajdę właścicielkę, zobaczę w jakich warunkach mieszkał i dlaczego właściciel tak marnie go szukał (to tylko 6 km dalej, a psiak błąkał się od prawie 2 miesięcy). Ale liczę na dobre zakończenie sprawy Pokera!
-
[quote name='Ludek']Zobaczcie co znalazłam :(. [URL]http://www.allegro.pl/item171019891_jack_russell_terier_ur_99r.html[/URL] Ja rozumiem, że różne sytuacje losowe mogą spotkać ludzi i muszą rozstać się ze swoim czworonogiem, ale sprzedaż 8 - letniego psa, to już lekkie przegięcie. Wygląda na to, że się znudził.:angryy:[/quote] Ta aukcja już kiedyś była.
-
[quote name='Malcharek Maria']Zgadzam się w całej rozciągłości co do charakteru parsonów:lol: Mam nadzieję, że jakieś zdjęcia LOLKA będą? Co do MILO - poczuł się "menem" i dlatego może źle reagować na inne samce (przecież to dla niego konkurencja:cool3: ). Może z tego "wyrośnie":evil_lol:[/quote] No właśnie! Mój pierwszy pies to był foksterier. Większość ludzi jest bardzo do nich uprzedzona, że prowokują bójki, że są nieusłuchane. Z moim Mango "docieraliśmy się" gdzieś do wieku 3 lat. Wcześniej nie można go było odwołać od psa/ludzi, gwałcił suki/psy/szczeniaki, warczał na psy, itd. Trzeba było dużo treningu z nim co było dość łatwe z racji jego pojętności i uwielbienia dla piłki. Również często go spuszczałam ze smyczy, bo wówczas był zdecydowanie mniej agresywny ale to też zależało kogo- lub raczej- jakiego właściciela psa spotkał. Jeśli drugi pies był na luźnej smyczy lub luzem to psy obwąchiwały się, poburczały, obsikały drzewko i szły dalej za właścicielami. Najgorzej jak drugi właściciel ingerował w zawieranie psich znajomości (odciąganie, szarpanie) to wówczas bójka wisiała na włosku. Fakt faktem ze to mój pies był szyty ze względu na pogryzienie, a nie odwrotnie. Z Milo trzeba popracować wykorzystując to co lubi najbardziej oraz uszanować jego męskie "ja" lub raczej "JA". To że psy chodzą sztywno koło siebie i trochę burczą jest jak najbardziej naturalne, ale trzeba obserwować żeby granica agresji nie została przekroczona. Ciężko to tak opisać, trzeba po prostu dobrze obserwować psy. Ale muszę przyznać, że spacer z Mango na osiedlu nigdy nie był dla mnie czystą przyjemnością, bo na każdym rogu wypatrywałam, czy idzie jakiś pies czy nie.
-
Dzisiaj poczuł się nareszcie lepiej. Sam wyszedł na dwór, zainteresował się nawet pozostałościami po suczkach, poburczał na kota który chciał podejść do jego miski i w moczu już prawie nie ma krwi. Więc myślę że kryzys minął. Dam mu jeszcze parę dni na dojście do siebie i wtedy można go gdzieś powystawiać w ogłoszeniach. Sam psiak jest uroczy, dość korpulentny i zaczyna się wreszcie ożywiać. Biedak boi się wyjść ze swojej łazienki jak moje psy są zamknięte w kuchni. Pamięta kto go poturbował.:shake: Dostaje cały czas antybiotyki.
-
[quote name='monoee']Witam wszystkich ;) Od niedawna bardzo interesuje mnie ta rasa :) (Parson, Jack) Szukałam informacji na temat tych psiaków, hodowli itp.. Za jakiś czas (mam nadzieję) i u mnie zamieszka mały rozrabiak :mdrmed: Jednak potrzebuję jeszcze dużo informacji, zgłaszam się do Was o pomoc i rady ;) Czytałam o głównym cechach tej rasy, ale każde nowe informacje są przydatne. Chciałam także dowiedzieć czy jest jakaś szczególna różnica między Parsonem, a Jackiem (oprócz budowy). Interesują mnie też jakieś dobre hodowle, można powiedzieć - nadal mało wiem. Dlatego mam nadzieje, że podzielicie się swoimi <wszelkimi> obserwacjami :smile: Pozdrawiam ;)[/quote] Jeśli gdzieś w swojej okolicy znajduje się hodowla z listy Parsonrk, to radzę tam się udać, pooglądać na żywo, pogadać z hodowcą. Dobry hodowca nie będzie miał nic przeciwko takim "edukacyjnym" odwiedzinom. Ale jeśli masz konkretne pytania to możesz je zadać na tym forum. Postaramy się pomóc.
-
Z tego co się orientuję to pies błąkał się od jakiegoś czasu we wsi. Nie tak dalej jak tydzień temu pierwszy raz go zobaczyłam. Mój kolega który mi go pokazał pytał czy znam tego psa bo błąka się od jakiegoś czasu. Moją pierwszą myślą było że psiak ten zgubił się jednemu strażnikowi z miejscowości obok, bo jakieś 1,5 miesiąca temu szukał małego brązowego psa. Pomyślałam: to ten i wzięłam go do tego strażnika, ale jego psiak już się dawno znalazł:shake:. Wróciłam z powrotem, wypuściłam go z auta a on wyglądał i czuł się jak na swoim więc poszedł swoją drogą. Myślałam, może go ktoś dokarmia i w końcu przygarnie więc go puściłam.:-( Aż do wczoraj jak wpadł pod zęby moich psów. Psiak nie czuje się chyba za dobrze. Dużo wody pije, wymiotuje ale bez krwi. I ma krew w moczu:placz:. Dzisiaj wet znowu w planie. Sądzę że z allegro trzeba poczekać jak jego stan się poprawi.
-
A to jego zdjęcia: [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/2045/img0923yi9.jpg[/IMG] [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/9222/img0926qd7.jpg[/IMG] [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/1952/img0928pok4.jpg[/IMG] Spójrzcie w te oczy! To jest psiak bez nadziei! [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/7568/img0928rc7.jpg[/IMG]
-
Dzisiaj gdy byłam na stajni a psy biegały po dworze dobiegł mnie jakiś hałas. Gdy wybiegłam na dwór okazało się że moich 6 psów pastwi się nad czymś na ziemi. Gdy podbiegłam bliżej myślałam że to lis, ale okazało się że jest to mały psiak który na swoje nieszczęście wszedł na teren przy stajni gdzie biegały moje stwory (widziałm go już wcześniej w mojej wsi ale myślałam że jest on czyjąś własnością). Dość szybko odciągnęłam moje psy. Psiak się oddalił, ale znalazłam go wkrótce. Był w szoku, trochę zawarczał, ale w końcu wzięłam go na ręce i zaniosłam do domu. Teraz jest już po wizycie u weta. Okazało się że wyszedł z tego w całkiem dobrym stanie, jedna dziura pod pachą i obolały brzuch. Temperatura jest w normie, dostał już antybiotyk, więc powinien się wykaraskać. Psiak musi w miarę szybko znaleźć dom, bo moje psy mogą go nie zaakceptować. Teraz będzie mieszkał w łazience, ale to jest tylko mieszkanie na krótką metę. Psiak jest niewielki, około 7-8 kg; młody około 2-3 lat. Ma kopiowany ogon i urodę spaniela. Nie poznałam go jeszcze ale zauważyłam że nie ma w nim tej iskierki radości, poza tym że jest jeszcze w szoku i że jest cały poobijany. Szedł ze mną na smyczy jak 15-letni pies. Noga za nogą jak staruszek. Jest to pies który nie spodziewa sie już w życiu niczego dobrego. Sądząc po jego temperamencie nadawałby się do spokojnego domu lub nawet mniejszego dziecka, bo jest spokojny i powolny (póki co). Zaraz wkleję jego fotki. [B][COLOR=red]SZUKAMY TRANSPORTU DLA POKERA NA TRASIE ZIELONA GÓRA/POZNAŃ/LESZNO DO ŁODZI!!![/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000]Psiak u mnie nie może dłużej pozostawać, ponieważ goni koty.[/COLOR][/B]
-
[quote name='kaska33']Agata Hanel-a jak zachował się Samoyed w konfrontacji z Rejką?Wyglada na speszonego:)(bo ten śliczny bialasek to chyba samojed:))[/quote] Mój samolot ma pewien układ z Rejką że nie wchodzą sobie w drogę. Ale Rejka oczywiście sprytem zdecydowanie go przewyższa i gdy Czibo odejdzie od dziury to Rejka niby zajęta innymi sprawami, w tej chwili siedzi w dziurze skrajnie zadowolona. Ot, mała kochana szelma:diabloti:.
-
Ostatnio w niedzielę Rejka podjęła próby przejęcia władzy wśród suk ze stajni. A starała się przy tym być baaardzo zabawna. Zresztą popatrzcie. [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/6918/dsc0407forsu2.jpg[/IMG] Popatrzcie na ten uśmiech:lol:. [IMG]http://img100.imageshack.us/img100/2849/dsc0414forox2.jpg[/IMG] Tutaj mam udokumentowany atak na szefową stada:razz: [IMG]http://img100.imageshack.us/img100/6156/dsc0415forvy3.jpg[/IMG] To zdjęcie najbardziej mi się podoba (chociaż trochę nieostre). UWAGA! LATAJąCE PSY!!! [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/3575/dsc0419fortc3.jpg[/IMG] A to strategia "zdechłego psa". [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/7812/dsc0420fornn6.jpg[/IMG] A to już bezpośredni atak. Jej gardło było już tak blisko:diabloti: [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/3843/dsc0428forvv2.jpg[/IMG] Ta dziura ewidentnie powinna być moja! MOJA! MOJA! MOJA! [IMG]http://img100.imageshack.us/img100/9121/dsc0430forkw6.jpg[/IMG]