-
Posts
6246 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wisela1
-
[quote name='evita.']Już jesteśmy ;) A losy Zoreczki śledziłam, bo jestem na Waszym wątku od momentu pojawienia się Rexiulka w Waszym domu :lol:. Pozdrawiamy wszystkich serdecznie i obiecujemy nowe foty w weekend ;)[/QUOTE] No to wiesz że Zoreńka nigdy nie nauczyła się bawić i przy okazji oduczyła koty bo zabierała i chowała im wszystkie zabawki.Kiedy szłam z nią i z Gasparem na łąki zeby poszałały to Gaspar biegał za każdym kijem, miał własna piłkę siatkową skórzaną (tatuś mu kupił na pół roczku...) wariował z nią jak wścekły. wskakiwał do zalewu, pływał jak torpeda. Zorka w tym czasie stała jak wmurowana i zawsze tyłem do Gagusia. Całą sobą mówiła - nie znam tego wariata... Surowe mięsko? Nasz kotek Czotek też patrzy na mnie jak na przygłupa kiedy próbuję uraczyć go jakąś surowizną.... Weekend? Fotki? :multi::multi::multi: TRZYMAMY ZA SŁOWO !!!
-
[quote name='evita.']Ledka na razie nie próbowała swoich zębów na żadnym człowieku :evil_lol:- chociaż patrząc z jakim zacięciem i zaangażowniem stróżuje i szczeka na przechodniów- nic nie jest wykluczone ;)[/QUOTE] Ona tam dobrze wie kto ją skrzywdził.... Może będzie jej dane kiedyś się odgryźć... Moje Zoreczka przez kilka lat ciskała sie okrutnie do bardzo wysokich i chudych facetów. Taką posturę miał jej oprawca.... Dziad wstrętny umarł za 2 lata a Zorunia żyła sobie jeszcze długo, szczęsliwie, wygodnie, otoczona naszą miłoscią. Ponad 13 lat.... Odeszła 2,5 roku temu.
-
[quote name='evita.']No Ledek dba o mnie żebym zawsze miała jakąś przegryzkę pod ręką :evil_lol:. A w ogóle Zgredek może już na legalu używac swoich ząbków, bo dziś byłyśmy na szczepieniu przeciwko wściekliźnie ;) Sponsorem była ciocia Enia, która wystawiała na ten cel bazarek :multi:. Jeszcze raz dziękujemy :loveu:[/QUOTE] Leduś, masz zapewne "na oku" jakiegoś dwunoga na którym możesz poćwiczyć zgryz....
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='ania14p']Elu, najważniejsze, że stękasz, bo cisza była nieznośna, :calus:od nas.[/QUOTE] Aniu, jam matuzalem.... Normalka, któregoś dnia już nie napiszę....:cool1: -
My wszyscy - Rex, Bunia, Filemon, Febe i Czotek i nasza pańcia potwierdzamy że psiaczek jest doskonały!. Piękny, grzeczny, nie ciska sie do kotków. Bardzo zgrabny. No, super mister po prostu. Przed chwileczką nas odwiedził i sobie wybrał kaganiec :-(. Po co mu to jak on taki doskonały??? Cioteczki, on jest wart wszystkiego co najlepsze.....
-
Chętnie sprezentuję psiuniowi kaganiec.Rozmiar owczarkowy. Mam 2 a tylko 1 pies pasujący do namordnika.... Tyle że KTOŚ musi podjechać. Stara część Nowej Huty. W każdej chwili.
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Matka Natura wszystkie chyba plagi na nas zesłała... Musi nas baaardzi nie lubić... Grypsko łazi po nas z jednego na drugie. To narazie trzecia rundka...Ponad 2 tygodnie. Ciekawe kiedy sie znudzi... Z psami spacerujemy niewiele. Wychodzi to "chorsze" bo zdrowsze ma wieksze szanse wyzdrowieć. Od kaszlu chyba taka arytmia mnie dobadła ze bałam sie ruszac... Rexiulek już nie widzi.... wieczorami nawet nie chce spacerować. Boi się bardzo wszystkiego nowego. Psychicznie dość równo. Nie ma choć z tym narazie problemów. Taki mamusin piekny uśmiechniety krokodylek. Bunieczka to jak rzymski imperator. Jak coś wymyśli to WSZYSCY obowiązkowo mają być zachwyceni... Najświeższy pomysł to qpale na środku chodnika... Obłęd... Albo decyduje z WYJĄTKOWYM uporek gdzie bedzie sobie leżała. Codziennie w innym miejscu i NIE MA NA NIĄ SIŁY. Ale mordunia też nieustannie uśmiechnęta. Łapsie szeroko rozstawione, kiedy idzie tak komicznie kiwa sie na boki jak kacz... A tam nie będę dziewczynki obrażać... Jak sobie tak kroczy ( bo Ona nie idzie tylko kroczy) to wygląda ja prehistoryczny gad w miniaturce. I stąd drugie imię - Dinusia Filemonek znowu kicha........... Czekam na lepszy dzień zeby z Rexiulkim jechać wreszcie na prześwietlenie. Najpierw noga, potem grypa,a psisko czeka. Asiu, powiedz Oleńce żeby wypatrywała poczty od cioci - babci. Wszystko mi wysiada ale ręce jeszcze "chodzą" To by było na tyle ;-) Więcej stękać nie będę. -
To suuuper :multi: :loveu: :lol: Ja dzisiaj spuściłam nogi z wyrka.... Tyle ze mnie nie dane było poleżeć samotnie. Ja sie wygrzewałam w towarzystwie pięciu futer. Wszystkie baaardzo chciały mamunie pocieszac.... Dobrze że kanapa z tych większych... A tak naprawdę wykorzystać że mam wolne ręce i można się załapać na jakieś gałskanko:diabloti:
-
[quote name='Ziutka'][SIZE=4][B][COLOR=Red]Niezwłocznie domagam się zdjęć Ledzika - Śledzika :mad: :mad: :mad: :loveu: :loveu: :loveu: :eviltong: [/COLOR][/B][/SIZE][/QUOTE] Ale wrzasnęła.... Aż podskoczyłam na fotelu..... Przyznaję że w SŁUSZNEJ sprawie. Mnie też grypsko wzięło na tortury to fotki Leduni lepsze by były od Gripexu...
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Wiedźma rzekła ze u mnie teraz Armagedon.... Niestety, ale ma racje...:placz: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='tomcug']No masz, a ja taka zadowolona byłam. A Reksik dużo zżerał tego?[/QUOTE] Tyl ile zalecano..... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='tomcug']Bunieczka się przyokrągłiła nieco :razz:. Moja Katia też, właśnie dzisiaj kupiłam lighta, bierzemy się solidnie za kurację odchudzającą. :mad::mad::mad:[/QUOTE] Upasiesz dziewczynę jak nic..... Ja tak Rexika upasłam lajtami.... -
[quote name='hankag']ja niestety ...tej wady nie mam :oops: ...i jak z Nelcią gotujemy w kuchni ...nieraz jej cos tam spadnie ;) ...choc staram sie ograniczyc podjadanko ...ale sobotnio - niedzielne obiadki gotujemy we dwie ;)[/QUOTE] Nie załamuj się:diabloti: Mój TeZio też nie ma... Zerka tylko czy ja widzę....
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Pożarłam 2w prochy przeciwbólowe, trochę ulżyło to wykorzystam.... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/8995/duecikdx5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img90/duecikdx5.jpg/1/][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/duecikdx5.jpg/1/w640.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img249.imageshack.us/img249/4530/misiuniodh6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img249/misiuniodh6.jpg/1/][IMG]http://img249.imageshack.us/img249/misiuniodh6.jpg/1/w640.png[/IMG][/URL] -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Moja NAJWIĘKSZA zmora przybrała realne kształty. Najbardziej się bałam i nadal boję że nadejdzie dzień w którym już nie będę się mogła zająć moimi zwierzaczkami..... Mam przedsmak..... Dopadła mnie paskudna infekcja, prawie nie mogę się ruszać. Każda kość boli mnie inaczej.... Staś jeszcze nie całkiem zdrów, zwierzaki nie wyspacerowane, kotki nie dopieszczone.... Doświadczyłam czegoś niezwykłego od kotów... Wczoraj wieczorem WSZYSTKIE 3 pchały nochalki do moich ust... Zupełnie jakby chciały wyssać ze mnie chorobę albo zrobić mi sztuczne oddychanie... To NAPRAWDĘ było NIESAMOWITE. Dziś leżę, a Febe krąży wokół mnie i wszystkich odgania żebym miała spokój. Nawet kiedy Staś podaje mi kubek herbaty to patrzy na Niego podejrzliwie czy aby mi nie przeszkadza.... Mój Cerber najdroższy, pielęgniareczka mamusina ukochana:loveu: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Dawno matka naszych fotek nie wstawiła.... Musimy nadrobić... Tak mamin ukochany Wypłoszek.....:loveu: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img292.imageshack.us/img292/5472/wyposzwt1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img292/wyposzwt1.jpg/1/][IMG]http://img292.imageshack.us/img292/wyposzwt1.jpg/1/w640.png[/IMG][/URL] Na waleta - jak onegdaj w akademikach bywało... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img292.imageshack.us/img292/1595/wakademikudi0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img292/wakademikudi0.jpg/1/][IMG]http://img292.imageshack.us/img292/wakademikudi0.jpg/1/w480.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img292.imageshack.us/img292/1695/wakademiku1oq8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img292/wakademiku1oq8.jpg/1/][IMG]http://img292.imageshack.us/img292/wakademiku1oq8.jpg/1/w480.png[/IMG] Do stołu (łóżeczka) państwu podano... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/7758/dostoupodanojx1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img232/dostoupodanojx1.jpg/1/][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/dostoupodanojx1.jpg/1/w640.png[/IMG][/URL] Poducha leży!!! NAPEWNO dla nas... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/1563/poduchadlanasyd2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img132/poduchadlanasyd2.jpg/1/][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/poduchadlanasyd2.jpg/1/w640.png[/IMG][/URL] Coś nowego położyła...to tez NAPEWNO dla nas.... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img292.imageshack.us/img292/1253/conowegola7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img292/conowegola7.jpg/1/][IMG]http://img292.imageshack.us/img292/conowegola7.jpg/1/w640.png[/IMG][/URL] Bunieczka z wizytą u Czotka... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img443.imageshack.us/img443/3077/buniawczortusiowymig9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img443/buniawczortusiowymig9.jpg/1/][IMG]http://img443.imageshack.us/img443/buniawczortusiowymig9.jpg/1/w640.png[/IMG][/URL] Bunia już ma nowe ubranko.... tamto się chyba na deszczu jakoś skurczyło.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='wellington']Wisela, ty zawsze potrafisz kota ogonem wywrocic - dialektyka zawrotna :eviltong:[/QUOTE] E tam.... jaka dialektyka:eviltong: Ja mam ścisły móżdżek i poprostu drążę temat...:cool1: -
[quote name='wanda szostek']Piękna Leda szuka czy nie szuka domu?[/QUOTE] Toż chyba już oczywiste ze piękna Ledunia znalazła to czego szukała..... A w temacie tycie po sterylkach... To co wiem NAPEWNA z własnych doświadczeń - ta futra które miałam u siebie w wieku że tak powiem szczenięcym - nigdy nie utyły, te ktore przyszły po zamorzeniu - tyły WSZYSTKIE BEZ WZGLĘDU NA TO JAK KARMIŁAM i CZY BYŁY STERYLKI. Rexik nie jest sterelizowany ale zaczął tyć na zabój. Zmieniłam na lajty, tył jeszcze szybciej. Ograniczyłam się do zmniejszenia porcji - jest gruby nadal ale więcej nie tyje. U zagłodzonych zwierzaków zmienia się chyba przemiana materii i organizm magazynuje na wszelki wypadek. No i WAŻNE !!! Ja mam niezaprzeczalnie, z punktu widzenia futrzaków jedną OGROMNĄ WADĘ - NIE DOKARMIAM "ZE STOŁU" !!!
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='ania14p']Nie zaglądałam przez chwilę, a tu tak ładnie rozwinęła się "smrodliwa" dyskusja :evil_lol:. Jeśli chodzi o przysmak kuwetowy, to wyczytałam kedyś na forum, że można osłabić chęć na niego dając psu od czasu do czasu jogurt, stosuję to i w zasadzie kuweta poszła w odstawkę.[/QUOTE] Aniu, zobaczyłam JAK jogurty są produkowane i wtedy WSZYSTKIE jakie były w domu poszły do zsypu a w sklepach nawet ich nie zauważam...od tamtej pory w domu jest jogurcik tylko wtedy kiedy sama zrobię, ale coraz trudniej kupić w aptekach szczep bakterii...Nie sprawdzałam w sklepach ze zdrową żywnością (?) Muszę to zrobić.Wiesz ze jogurt jest "utrwalany" perhydrolem.... Dlatego ma 6 mies. pzrydatnośc. Jak zrobię w domu to już w trzeciej dobie sie rozwarstwia i robi się gorzki... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Ledwie podkurowałam moją nogę i zaplanowałam wizyty futer u weta to Staś mi sie przeziębił.... Oczywiście jako kochający TeZio musiał sie ze mną wirusem podzielić, ja skręciłam tą swoją pękniętą stopę i znowu jestem że tak powiem udupiona.... Staszka uziemiłam w mieszkaniu. Ma zakaz wychodzenia do sklepu, kolektury TOTO i jazdy komunikacją miejską ....Ewentuanie może dostać (ode mnie) SPECJALNE pozwolenie na SAMOTNY spacerek wokół bloku... Nie trudno zgadnąć na kogo spadło wszystko PLUS oczywiście spacerki z futrami... Wlokę jakoś to swoje nożysko i funkcjonuję nadal ale i tak chce mi się wyć. Dodatkowo jeszcze kulawa oferma dzisiaj jeszcze wlazła Rexikowi na łapunie i biedaczysko tak strasznie płakało, a ja razem z nim. Wyrodna matka zrobiła synusiowi taką krzywdę... Kocie cholery za nic nie pozwalają sobie obciąć pazurków, nawet Czotek.... Jeszcze kilka tygodni temu kładłam go kołami do góry i beż ŻADNYCH przeszkód i oporów z jego strony to robiłam.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Therion']Kupa konia nie jest szczegolnie grozna , no chyba ,ze zarobaczony kon, to tak.[/QUOTE] Czy to znaczy że kocia NIE ZAROBACZONA jest groźna? -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='wellington']Ja slyszalam ze atawizm - ale niegrozny :p. Tylko obrzydliwy. W mojej okolicy duzo fiakrow - a te konskie kuuu - to dopiero delicje , mniam, mniam...[/QUOTE] No to Twoje psiaste są tanie w utrzymaniu jesli delektuj sie przerobionym owsem ;):evil_lol: ....niegroźny..... czytałam gdzieś że nie tylko paskudny ale i szkodliwy.... Gdzie prawda? Pewnie jak zwyke gdzieś w środku.... [B]THERION, CO TY NATO ![/B] To ja mam wobec tego szczęście:multi: W naszej okolicy fiakrów niet :multi::multi::multi: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='wellington']Dopiero ostatnio :-o :-o :-o ? wg. wetów to atawizm [/QUOTE] Tak. Ostatnio....W tym akurat gustują od jakichś 2 tygodni, a najlepsze jest to że zaczęli równocześnie..... Poprzednio to Gasparek był smakoszem.... A moje kociaste domki to maja tam gdzie owe smakołyki przechowują, Jak stał domek to kuwetą był brodzik.... Atawizm? a ja lat temu kilka słyszałam też od weta że to jakieś braki mikroelementów i żelaza....