-
Posts
8388 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Rinuś
-
VI Zlot Dogo(alko)maniaków - "Sweet Land" Sieraków 2008
Rinuś replied to Asia & Ginger's topic in Obozy
[quote name='rose']to zapłać zaliczkę bo nam stówy brakuje:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] [I][B]hah chyba nie wiem skąd kasę wezmę :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/B][/I]:evil_lol: -
[quote name='sylwiaskalska']I ja z piątku na sobotę :)[/quote] [I][B]Ciekawe ile osób tam zamieszka:evil_lol:[/B][/I]
-
VI Zlot Dogo(alko)maniaków - "Sweet Land" Sieraków 2008
Rinuś replied to Asia & Ginger's topic in Obozy
[I][B]Aż chyba pojadę na cały tydzień zobaczyć walki właścicieli :diabloti:[/B][/I] -
[I][B]A po co mu to wiedzieć? ;>[/B][/I]
-
[I][B]Idąc w stronę tego faceta i tego psa miałam też lekką nadzieję,że on go złapie na smycz,no ale myliłam... Niestety,ale podejrzewam,że ten posokowiec i tak dostanie manto od takiego ogromnego psa co bardzo często biega luzem po osiedlu i chłopak go odwołuje tylko wtedy jak widzi mnie z Brutusem.... Jak ten posokowiec wystartuje do tamtego psa to już jest po nim...a facet chyba nie wie w co wpakuje psa... Ta jego żona jest super,chodzi z tym psem na łąki gdzie nie ma w ogóle psów...tylko ja kilka razy ją spotkałam tam,ale złapałyśmy psy i przeszłyśmy obok...natomiast ten facet stanie pod swoim blokiem i rzuca temu psu kamienie w jedną i drugą stronę...a ten pies jak zobaczy innego psa to w ogóle go nie słucha :shake:[/B][/I]
-
[quote name='saJo']Nie mialam okazji ogladac ataku bullowatego, tzn raz katem oka widzialam na wystawie, ale nie wiem jak doszlo do zajscia, widzial tylko jak suka juz trzymala drugiego psa, a ktos probwal rozewrzec jej szczeki. Dluuugo to trwalo i pelno ludu bylo wokol, wiec niewiele widzialam, zreszta nie przygladalam sie. Natomiast widzialam atak "zwyklego" owczarka i nie mial ochoty kasac i doskakiwac, tylko zlapac i trzymac. Co oczywiscie nie od razu mu sie udalo. Jesli ten amstaff atakowalby na serio a labek lezal juz pod nim to nie skonczyloby sie na rozerwanym uchu, czy to bylby amstaff czy inne "mile" zwierzatko.[/quote] [I][B]Zresztą co za różnica czy na serio czy na "żarty" ? atak to atak,a a ja tam mogałm dostać zawału serca...i na szczęście skończyło się tylko na rozerwanym uchu.[/B][/I]
-
VI Zlot Dogo(alko)maniaków - "Sweet Land" Sieraków 2008
Rinuś replied to Asia & Ginger's topic in Obozy
[quote name='Asia & Ginger'] Jak będą jeszcze miejsca na dostawkach to jak najbardziej. Bo jak odwołam część domków (co zapewne nastąpi), to nie wiadomo ile w końcu domków będziemy mieć i czy ktoś inny nie zwinie nam dostawek. :roll:[/quote] [I][B]ludzie zaczęli rezygnować? wezmę namiot w razie czego :evil_lol:[/B][/I] -
[quote name='Greven']Gdy jestem na spacerze akurat z zestawem agresywnych psów, to[B] ja schodzę na przysłowiową drugą stronę[/B], to ja zmieniam trasę, to ja przeczekuję z boku, pozwalając opiekunowi łagodnego psa spokojnie kontynuować spacer. Dlaczego miałabym odbierać komuś komfort spaceru? Bo mam psy, które zachowują się prowokująco i przejawiają zachowania agresywne? Które nic nie zrobią innemu psu pod kontrolą właściciela - podkreślam: pod kontrolą, czy oznacza to zapięcie na smycz, czy odwoływalność - ale mogą go nastraszyć swoją postawą. To mój problem, że mam "niedobre" psy. Nie dążę do konfrontacji, wyciszam je, odwracam uwagę, wymagam respektowania mojej decyzji o spokojnym minięciu potencjalnej ofiary... i może właśnie dlatego do pasji doprowadzają mnie bezmyślni i / lub butni właściciele psów, którzy uważają, że ich pies może podbiec, aby: przywitać się, zaatakować, pobawić, podymać * niepotrzebne skreślić.[/quote] [I][B]Wiem jak to jest mieć agresywnego psa,bo sama takiego miałam...rzucał się na każdego psa...i to ja zmieniałam drogę,schodziłam nawet z chodniak na ulicę jak widziałam że z naprzeciwka idzie jakiś pies...jak bawiła się grupka psów na łące to ja szłam gdzie indziej...bo moim obowiązkiem jest nie narażać innych na szkody... tylko,że patrząc na tego faceta nie każdy tak myśli.[/B][/I]
-
[quote name='saJo']Mysle, ze gdyby ten amstaff zaatakowal naprawde na powaznie, to nie skonczyloby sie na rozerwanym uchu...pies ktory gryzie na serio raczej nie bawi sie w doskakiwanie do psa i klapaie zebami, tylko chwyta i trzyma...chociaz oczywiscie moge sie mylic, bo nie widzialam zdarzenia. Tak czy tak, dla mnie ladowanie sie na agresywnego psa "bo tak" to najzwyklejsza w swiecie glupota.[/quote] [I][B]Było ceimno,za wiele nie widziałam,tylko tyle,że Brutus przez chwile leżał na ziemi :shake: a ten nawalony facet próbował złapać tego psa...coś mu nie wychodziło...ja bałam się wsadzić ręce między nich...bałam się wtedy jak nigdy w życiu...miałam śmierć Brutusa przed oczami...to trwało ze 3minuty...:shake:[/B][/I]
-
[quote name='akodinka']pfff... oj nie wiem, czy tak poprostu "z kopa" pozbylabys sie tego psa... niedoceniasz przeciwnika i jestes zbyt pewna siebie, pozatym, nawet gdy byl na smyczy i probowal by uciekac to nie wiem, czy tak przyjemnie bybyło trzymac wyrywajacego sie psa... mam podobna sytuacje, w klatce obok jest bokser, ktory jest agresywny, babka prowadza go zawsze na smyczy a facet czesto go spuszcza, ale mimo to, staram sie unikac bliskich spotkan z tym psem chociaz wiem, ze moj pies juz raz go powalił to w trosce o dobro jakiego kolwiek zwierzaka wolalabym nie ryzykowac, a tak po za tym (znowu ten zwrot... i znowu ten trzykropek), niewiem, czemu jakis pies mialby dostac kopa dlatego, ze ma durnego wlasciciela? moze wystarczyloby krzyknac mu, by zabral psa, a jesli by nie poskutkowalo to pojechac po nim, a nie pozniej opisywac, jaki to cham na osiedlu mieszka i udowadniac swojej racji dyskutujac z ludzimi (ale ty to chyba lubisz)[/quote] [I][B]Krzyknąć? on stał 3 metry ode mnie :angryy::angryy::angryy: idiota :angryy: a ja głupia zawsze boję się otworzyć gębę :shake:[/B][/I]
-
VI Zlot Dogo(alko)maniaków - "Sweet Land" Sieraków 2008
Rinuś replied to Asia & Ginger's topic in Obozy
[quote name='rose']To skoro Asia uz mówiła wcześniej jak sprawa wygląda to po co pytasz:eviltong:[/quote] [I][B]TYlko nie wiem co z zaliczką :diabloti:[/B][/I] -
[quote name='zerduszko']A ostatnio "agresory" na smyczy miały chodzić tam gdzie nie ma innych psów. To jak wolny kraj czy nie? Strasznie subiektywne masz poglądy.[/quote] [I][B]No kraj ogólnie jest wolny,bo nie mogę nikomu zabronić chodzenia tam gdzie mu się podoba... Tyle,że takie wpadki powinny być karane,ale niestety nie ma jak tego udowodnić.[/B][/I] [quote name='saJo']Rinus Chyba w zyciu nie spotkalas psa gryzacego na powaznie. Wierz mi, kopem bys nic nie zdzialala, co najwyzej jeszcze bardziej rozjuszylabys psa. Jak dla mnie bez sensu jest narazac wlasnego psa na chociazby stres zwiazany z atakiem innego psa, dla wlasnego widzimisie: bo nie zejde innemu czlowiekowi z drogi, bo tak, bo mam ochote tedy isc, bo to moja codzienna trasa. Jasne, czasami nie ma mozliwosci pojsc w inna strone, ale jesli taka mozliwosc jest, to po diabla narazac swojego psa?[/quote] [I][B]Widziałam...jak Brutusa zaatakował amstaff a jego właściciel był kompletnie pijany...wtedy Brutus miał rozszarpane ucho...i akurat w tamtym przypadku jakbym wsadziła tam nogę to zapewne bym ją straciła.... pewnie macie rację,ale ja działam pod wpływem impulsu i jestem wściekła teraz :angryy:[/B][/I]
-
[quote name='Szarik']Apropo pytania akodinki.[/quote] [I][B]POdejrzewam,że chodziło o mnie to możesz napisać jakie pytanie? bo ja nie zwykłam ściemniać :angryy:[/B][/I]
-
[I][B]W ramach sprostowania to wszystkim innym mogę zejśc z drogi ale nie temu facetowi i nie temu psu :angryy: jakoś jego żona potrafi zapiąć tego Ozziego i przejśc obok i zawsze się uśmiechiniemy do siebie ,ale ten facet to jakiś walnięty...jego pies kiedyś dostanie manto jak nie od Brutusa to od innego psa.[/B][/I]
-
VI Zlot Dogo(alko)maniaków - "Sweet Land" Sieraków 2008
Rinuś replied to Asia & Ginger's topic in Obozy
[quote name='pinczerka_i_Gizmo'] Pod warunkiem, że przyjedziesz pod namiot... ;)[/quote] [I][B]Asia pisała inaczej...że można pod domek tylko na dostawkę...czy jakoś tak :evil_lol:[/B][/I] -
[quote name='Szarik'] [B]akodinka, [/B]sądzisz, że naprawde dobrniesz do prawdy?[/quote] [I][B]a to było apropo czego ?[/B][/I]
-
[quote name='pinczerka_i_Gizmo']Rinuś, więc jesteś za tym, aby Brutus pogryzł tego psa, bo pan wtedy będzie miał nauczkę? A co jeśli tamten pies dotkliwie pogryzłby Twojego Brutusa? Nie chodzi mi tu już o spojrzenie ze strony prawa, bo to tamten pies był bez smyczy i kagańca - ale jakbyś się z tym czuła? Dlatego powtarzam po raz enty w tym temacie - lepiej zapobiegać niż leczyć.[/quote] [I][B]Brutus potrafi się bronić,jednak on woli zawsze uciec...tyle że teraz nie miał jak bo miałam go na smyczy... Tak wiem jestem wredna,ale ja nie pozwoliłabym aby ten pies pogryzł Brutusa bo by dostał z kopa ode mnie... Przepraszam,ale dzisiaj jestem wyjątkowo agresywnie nastawiona[/B][/I].
-
[quote name='akodinka']widac to na forum :P ze nie schodzisz ludziom z drogi ja wole czasem zejsc i nie narazac mojego malego ale jakze hiper groznego psa i siebie na stres... :P do tego co piszesz, znow sie przyczepie - zawsze pisalaś, że gdy jakiś pies atakuje Brutusa to on sie wycofuje, ucieka lub cos w tym stylu...[/quote] [I][B]jakbyś doczytała to byś wiedziała,że miałam Brutusa na smyczy,więc nie bardzo miał jak uciec.[/B][/I] [quote name='Szarik']To było tak średnio odpowiedzialne... A co, gdyby nagle psy sie poważnie pogryzły? Zawsze się tak może zdarzyć, nie możesz 100% ufac psu. Jednemu i drugiemu. Nie możesz najpierw prowokowac sytuacji, a potem opisywac kogoś w wątku o chamstwie innych psiarzy...[/quote] [I][B]Nie prowokowałam sytuacji...wolny kraj i każdy może chodzić gdzie chce..to jest nasza codzienna ścieżka spacerowa i nie miałam zamiaru jej zmieniać ze względu na jakiegoś faceta,który nie panuje nad psem...najwyżej ten posokowiec by dostał manto i tyle. EDIt.gdyby tam biegał doberman to bym się poświęciła i zmieniła drogę. [/B][/I]
-
VI Zlot Dogo(alko)maniaków - "Sweet Land" Sieraków 2008
Rinuś replied to Asia & Ginger's topic in Obozy
[I][B]a przygarniecie mnie na 2 noce?:cool3:[/B][/I] -
[quote name='pinczerka_i_Gizmo']Właściciel psa zachował się nieodpowiedzialnie, taka beztroska jest po prostu nie do zniesienia :angryy: Powinien chociaż przeprosić. Ale swoją drogą zastanawiam się, po co szłaś w stronę psa biegającego luzem, skoro wiedziałaś, że jest agresywny?[/quote] [I][B]Bo kiedyś ktoś musi dać nauczkę temu facetowi...jak by się spieły na dobre to wiem,że Brutus by miał przewagę i ja też...jakbym zadzwoniła na SM bo miałam psa na smyczy.. a poza tym nie jestem osobą,która schodzi ludziom z drogi :)[/B][/I]
-
[I][B]Jesiuuu jaka ona jest śliczna :loveu::loveu::loveu::loveu:[/B][/I]
-
VI Zlot Dogo(alko)maniaków - "Sweet Land" Sieraków 2008
Rinuś replied to Asia & Ginger's topic in Obozy
[I][B]Słuchajcie...to jak ja chcę przyjechać tylko na weekend to nie muszę wpłacać żadnej zaliczki ani nic prawda?[/B][/I] -
[I][B]No nareszcie ktoś się odezwał :) Zielony podejrzewam,że Ty z psami schroniskowymi tak? więc pewnie najlepsze miejsce to będzie park bydgoski :)[/B][/I]
-
[I][B]W tym bodajże będzie mieszkała Kara :) [url]http://www.infhotel.pl/torun/gromada[/url] ja mogę też polecić ten :) jest bliżej Hali [url]http://www.infhotel.pl/torun/wodnik[/url][/B][/I]