-
Posts
8864 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Iza i Avanti
-
Szajba- mała-bokserka już szczęśliwa w nowym domu
Iza i Avanti replied to Krejzo's topic in Już w nowym domu
[quote name='Krejzo']Iza, w końcu :p ...[/QUOTE] No lepiej późno, niż w ogle.... :evil_lol: -
Szajba- mała-bokserka już szczęśliwa w nowym domu
Iza i Avanti replied to Krejzo's topic in Już w nowym domu
Znalazłam piękną Szajbunię!!! :) -
Mam fajny domek z Obornik Śląskich- państwo pożegnali swoją sznaucerkę, a Wituś ich urzekł. Do kogo mam wysłać numer? Obiecałam Pani, że dam znać jej co i jak dziś lub jutro. Aha, pani pracuje we Wrocławiu, mają dwa koty. Jak Wituś na kotki?
-
Tablica: [URL]http://tablica.pl/oferta/bokser-mix-witus---fundacja-boksery-w-potrzebie-IDSSR9.html[/URL] Gratka: [URL]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/20784951_bokser_mix_witus_fundacja_boksery_w.html[/URL] Wituś na fejsie: [URL]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=345939482118412&set=a.172859709426391.40712.105741139471582&type=3[/URL] i na stronie: [URL]http://fundacja-bokserywpotrzebie.pl/witus-dolnoslaskie[/URL] nasza klasa
-
Wituś ogłoszony na naszym forum, będzie na stronie głównej Fundacji, FB, NK i ma tablicę oraz gratkę. Namiary adopcyjne podane są na mnie- po odsianiu ew. świrów, będę kierowała do Was.
-
Kilka zdjęć z domku tymczasowego... [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1179/0beb89dd372ea84bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1321/3c8a65b3214ba7ebmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1367/14d9421d77bcff8fmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Fundacja Boksery w Potrzebie - Ares oddamy w dobre ręce..
Iza i Avanti replied to MonikaFBwP's topic in Już w nowym domu
Ares to oaza spokoju i kwintesencja dojrzałego boksera. Czy znajdzie swój dom? -
Terapia Lelosia przynosi pierwsze rezultaty. Bokser ma nieco lepszą koordynację ruchową. Dobre warunki wpłynęły na ogólną poprawę kondycji i wyglądu. Leloś pięknieje w oczach. Wciąż jednak brakuje najważniejszego, czym bowiem jest życie bez miłości ? Leloś potrzebuje ciepła domowego ogniska, potrzebuje ludzkiej troski i przyjaźni. Poszukuje domu tymczasowego lub domu stałego, który zadba o dalszą poprawę zdrowia oraz...samopoczucia! A oto dowody z wczoraj: "Byłam dzisiaj u Lelosia. Morda wymiziana, uszko się zasklepia, po zmianie na pupie ani śladu. Tylko oczko coś ropieje, ale i tym się zajmiemy. Leloch ładnie nabiera ciałka. Fika jak sarenka. Nóżki jakby mocniejsze, ale jeszcze daleko do ideału... Oto kilka dowodów na to, że Leloś nabiera ciałka: [IMG]http://img821.imageshack.us/img821/184/img2054q.jpg[/IMG] a tu wypatruję domku [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/8485/img2064v.jpg[/IMG] [IMG]http://img560.imageshack.us/img560/7616/img2055f.jpg[/IMG] [IMG]http://img252.imageshack.us/img252/6103/img2050g.jpg[/IMG] Leloś bez problemu nadaje się nawet do mieszkania, ale w bloku z windą. Fafel nie zwraca uwagi na swoją ułomność i świetnie radzi sobie w każdej sytuacji. Nawet próbuje doskakiwać do gęby i strzelić buziaka"
-
Leloś – miłość potrzebna od zaraz! Życie Leosia ma słodko-gorzki smak. Leloś vel Chudini jako Bokser w Potrzebie przeszedł pod opiekę Fundacji. Od 21 lutego mieszka w hotelu. Bardzo potrzebuje troskliwego domu tymczasowego. Do schroniska w Poznaniu trafił pod koniec listopada w stanie skrajnego wyczerpania z parwowirozą. To ciężka choroba, jednak Leoś wyzdrowiał, zamieszkał w schroniskowym boksie. Jednak pewnego dnia pracownik schroniska zaalarmował weterynarza mówiąc, że Leloś leży bez objawów życia. Położony na weterynaryjnym stole, Leloś nawet głowy nie podnosił. Doszło do kwasicy organizmu. Bokser był jedną nogą za TM, jednak weterynarz nie pozwolił mu się poddać i walczył o niego, podał kroplówkę, zrobił transfuzję krwi. Podczas kastracji zrobiono RTG bioderek i kręgosłupa, które nie wykazały znacznej dysplazji, więc ułomność psa wynika prawdopodobnie z powodów neurologicznych. Tylne nóżki Lelosia (a zwłaszcza prawa) żyją swoim życiem. Ten sympatyczny pies ma problemy z poruszaniem,nie jest jednak psem niepełnosprawnym. Cierpi na poważny zanik mięśni, ma bardzo niską wagę –tylko 20kg. Biochemia nieznacznie wykracza po za normy. Zmiana skórna na zadzie urosła, nie jest to zmiana grzybiczna, jest zaopatrzana maścią. Leczone jest również prawe ucho. Ponieważ w kale pojawiła się krew, konieczna była zmiana karmy na specjalistyczną. Nastąpiła znaczna poprawa. Głównym celem jest podtuczenie Lelosia i odbudowa mięśni, bo oba te czynniki mogą mieć kluczowe znaczenie w stopniu ułomności tylnych łap. Bokser dostanie serię domięśniowych zastrzyków Milgammy N (wit. B), która poprawi sprawność fizyczną. Sylwetka zgarbiona, radości w oczkach brak, mordka bardzo smutna. Leloś żałośnie płacze o zainteresowanie. Żebrze o kawałek miłości. Jako Fundacja możemy kontynuować dobrą opiekę medyczną jaką otrzymał w schronisku, możemy dać mu wygodne miejsce w hotelu. Ale...On potrzebuje miłości. Potrzebuje słodkiego smaku życia. Bardzo potrzebuje... Pięknie siada i daje łapę na komendę, próbuje się bawić z człowiekiem, ale słabość i wątłe łapki powodują wywracanie psa. „Ot, Leloś do kochania.... Chciałabym, by te oczka zaczęły się jak najszybciej śmiać. „ Prosimy państwa o dom tymczasowy dla Lelosia, o kawałki miłości której tak potrzebuje! Jeśli nie mogą państwo ofiarować mu domu, prosimy o wsparcie w dalszym leczeniu, w przywracaniu radości temu pięknemu psu. Leloś jest młody...całe życie przed nim, pozwólmy by miało słodki smak! Pierwsze zdjęcia z hoteliku.... [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/221/resizeoflelo002.jpg[/IMG] [IMG]http://img826.imageshack.us/img826/3265/resizeoflelo004.jpg[/IMG] [IMG]http://img198.imageshack.us/img198/7259/resizeoflelo019.jpg[/IMG] [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/4946/resizeoflelo027.jpg[/IMG] [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/1157/resizeoflelo033.jpg[/IMG]
-
Pierwszą informację o nim dostaliśmy na początku lutego :shake: Historia Lelosia jest bardzo smutna... i ten smutek widać w jego ślipkach. W schronisku przebywa od listopada. Trafił tam z parwowirozą, na którą był długo leczony. Jest chudziutki jak sucharek. Ale to nie najgorsze. Fafel ma zwyrodnienie stawów - kuśtyka jak na szczudłach, chwieje się na chudych girkach, potyka, czasem przysiada. Na pupie znamię jak po przypaleniu zapalniczką samochodową. Zdezorientowany, wystraszony, nieśmiało daje buziaki. Jest wykastrowany. Ma ok. 3 lata. [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/3314/img1544aa.jpg[/IMG] [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/9356/img1539eh.jpg[/IMG] [IMG]http://img821.imageshack.us/img821/9818/img1543zd.jpg[/IMG] [IMG]http://img718.imageshack.us/img718/5882/img1542ze.jpg[/IMG] [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/1585/img1538a.jpg[/IMG]
-
Fundacja Boksery w Potrzebie - nowy zbiorczy wątek.
Iza i Avanti replied to Iza i Avanti's topic in Bokser
[quote name='Figanna']Czy wie ktos cos na temat boksera marley'a z cieszyna?[/QUOTE] [B][COLOR=#008000]Wiem o nim. A o co konkretnie chodzi? O jakie informacje?[/COLOR][/B] -
Fundacja Boksery w Potrzebie - nowy zbiorczy wątek.
Iza i Avanti replied to Iza i Avanti's topic in Bokser
[B][COLOR=green]Od dziś wraz ze mną wątki Fundacyjnych bokserów na dogo poprowadzi ze mną Monika - MonikaFBwP, która adoptowała jednego z naszych podopiecznych ;)[/COLOR][/B] -
Fundacja Boksery w Potrzebie - nowy zbiorczy wątek.
Iza i Avanti replied to Iza i Avanti's topic in Bokser
[COLOR=#008000][B]Ci również grzeją dupinki w domkach! BOGUŚ- [/B][B]Boguś przypomina misia z kreskówki- olbrzym nieprzeciętny, ale ogromnie sympatyczny. Jego głowa znajduje się na poziomie bioder, łapy wielkie jak dłonie, po odkarmieniu będzie piękny, potężny i mega sympatyczny. Wszystko go interesuje, świat zapachów jest przecież taki ogromny![/B] [B]WIEK: Boguś ma max. 5 lat- raczej mniej[/B] [B]WAGA: Całe 29 kg do kochania (uwaga, po odkarmieniu całkiem spokojnie około 40 kg!)[/B] [B]ZDROWIE: Boguś ma starte zęby, bo.... Boguś lubi się bawić kamieniami. Nie rozdrabnia się nad małymi, nosi takie wielkości cegły. Boguś ma śmiesznie pościerane pazury, ale to do korekcji. Ma uszko chore, lewe uszko misia Bogusia wymaga smarowania maścią, bo jest ranka na końcu. Boguś ma też chore oczko, prawe, na razie mamy kropelki, ale konieczna będzie korekcja zawijającej się do środka powieki. Boguś jajeczny, więc jak dojdzie do siebie, to i kastracja mu się przytrafi.[/B] [B]Boguś silny jest, ciągnie jak lokomotywa.[/B] [B]STAN PSYCHICZNY: Kompletny wariatek, radosny, szczęśliwy, nie usiedzi ani sekundy, wszystko go interesuje. Jak już dostanie ciacho, to się przytuli, a jak się przytuli to lepiej siedzieć, bo zwala z nóg[/B] [B]UMIEJĘTNOŚCI: samochodem umie pięknie podróżować- podczas podróży śpi zwinięty w precelek. Umie kochać człowieka, umie dać buziaka, umie podać łapę i to całkiem za darmo, ale tylko jeśli chce. Boguś nie umie chodzić na smyczy.[/B] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-_7t3t16xWBs/TueVTbUNN2I/AAAAAAAABCA/4rRguytKwAc/s650/1.jpg[/IMG] [B]Gordon- około 8 miesięcy, Bobas zamieszkał w domu tymczasowym, tym samym przeszedł pod naszą opiekę. Jest grzecznym boksiem, jednak trzeba okiełznać jego małe ADHD, więc Bobas będzie uczęszczał na szkolenie, takie nietypowe :smile: Szkolić malucha będzie rezydent Azja :smile: Trzymamy kciuki za malucha![/B][B]17.12.2011[/B] [B]Bobas to około 8 miesięczny pies w typie boksera, który od kilku dni przebywa w jednym ze śląskich schronisk. Bobas jest tak jakby miniaturka boksera, z charakteru na pewno ma z boksera wiele - lubi się przytulać i bawić Jednak jeśli ktoś zdecyduje się na jego adopcję musi być świadomy tego, że Bobas będzie wymagał stałej opieki weterynaryjnej i odpowiedniego jedzenia, ponieważ jest alergikiem[/B]. [IMG]http://www.fundacja-bokserywpotrzebie.pl/images/phocagallery/Bobas-slask/thumbs/phoca_thumb_l_bobas006.jpg[/IMG] [B]Gumiś trafił do schroniska na początku grudnia, odłowiony jako błąkający się pies. Nie ma czipa, nikt go nie szukał. Schronisko nie ma kojcy wewnętrznych oprócz nieogrzewanej ciemnej izolatki, pomimo indywidualnego, nieco lepszego karmienia, bokser tracił coraz bardziej na wadze. Kilka dni temu dostaliśmy informację o nim i jego zdjęcia ... Postanowiliśmy mu pomóc i Gumiś jest już pod naszą opieką. W schronisku zdezorientowany, nie wiedział za kim ma iść, za schroniskową opiekunką czy za nami. W samochodzie kręcił się niespokojnie przez jakiś czas, ale jak do niego dotarło, że coś się zmienia w jego życiu na lepsze, to położył się i nic go nie było w stanie oderwać od miękkiego koca.Jest bardzo łagodny i chyba okropnie w tej nieciekawej rzeczywistości zagubiony. W schronisku biegał na wybiegu z innymi psami i nie było żadnych scysji. Okropnie wychudzony, chociaż widać po nim, że wcześniej dbano o niego. Nie ma żadnych odleżyn, uszy czyste, sierść zadbana, ząbki bialutkie, ale z nalotem kamienia. Ma około 2-2.5 lat, waży 22 kg, poszarpane jedno ucho, na drugim odpadające już strupki. Nad nosem równie drobne zaschnięte strupy i małe blizny. Został przebadany przez weterynarza, dostał maść na ranę ucha. Została pobrana krew do badań. Jest już zaszczepiony, zaczipowany i po kastracji.[/B] [IMG]http://www.fundacja-bokserywpotrzebie.pl/images/stories/gumis001.jpg[/IMG][/COLOR] -
Fundacja Boksery w Potrzebie - nowy zbiorczy wątek.
Iza i Avanti replied to Iza i Avanti's topic in Bokser
[COLOR=#008000]Do Domków pojechali: [SIZE=2][B]BĄBEL- około 1 roku. To jeszcze psie dziecko, które nie potrafi zostawać samo w domu... [/B][/SIZE][SIZE=2][B]Przewoziłam małego do hoteliku- całą drogę z Katowic do Zabrza płakał na tyle samochodu :-( Wraz z Bąblem pojechała cała jego wyprawka- łóżeczko, zabawki, smycz, etc. Kolczatkę wymieniłam mu na zwykłą obróżkę. Pierwsze dni dla niego będą na pewno ciężkie, bo to już trzecia zmiana w jego króciutkim życiu. Bąbel jest cudownym, drobniutkim bokserkiem. Na dzień dobry zostałam wycałowana i "obściskana", z ochotą wskoczył do samochodu. Ładnie jeździ w samochodzie, kładzie się, nie biega, nie wariuje. Kawałek przeszłam z nim na smyczy- trochę ciągnie, ale po ściągnięciu smyczy, zwalnia kroku. [/B] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-1_-kE9ifpPY/Tuz5byk4-lI/AAAAAAAAA1E/Nw6WhpYN6z8/s720/IMG_1429.JPG[/IMG] [/SIZE][SIZE=2][B]NERO- ok. 2 lat. [/B][/SIZE][/COLOR][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/440/1831big.jpg/"][COLOR=#008000][IMG]http://img440.imageshack.us/img440/1599/1831big.jpg[/IMG][/COLOR][/URL][COLOR=#008000] [B]ABBI-[/B][FONT=Verdana][B]około 3 lat. Niestety zdjęcia nie oddają jej stanu- chodzi na ugiętych łapkach , jest bardzo wystraszona i tylko by się tuliła do kolan . Sutki ma masakryczne , nie dość , że wiszą z chudego brzuszka, to są poprzerastane i grube. Sądząc po ich stanie, musiała rodzić co cieczkę. Musieliśmy ją zabrać ze schroniska, bo nie dałaby sobie tam rady.[/B][/FONT][FONT=Verdana][B]W tej chwili przebywa w Domu Tymczasowym, który mówi, że to bardzo pozytywna sunia- lubi psiaki, kociaki i dzieciaki ;-)[/B][/FONT] [B]ALUŚ- Aluś to 2-, 3-letni bokser, o serdecznym usposobieniu. Wiadomo, że został znaleziony pod Warszawą, w okolicach Nadarzyna, w 2010 r. i stamtąd zabrany na Podkarpacie, gdzie trzymano go na podwórzu. Jego „buda" nie dawała mu schronienia, nie miał wystarczającego dostępu do wody, nie był też dostatecznie karmiony. Na szyi Alusia jest blizna po wrastającym łańcuchu. Odebrało go Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt „Nadzieja".Aluś, mimo wychudzenia, jest psem postawnym, silnie umięśnionym, w typie atletycznym. Jest sympatyczny, spragniony kontaktu z człowiekiem, szczęśliwy, gdy ktoś się nim zajmuje.Zabiegi i badania weterynaryjne przyjmuje ze spokojem. Obawia się nowych miejsc i sytuacji, ale mimo to jest grzeczny i można z nim robić wszystko.Aluś nie jest nauczony zachowywania czystości, z powodu niedawnej przeszłości. Jednak, jako mądry pies, na pewno szybko opanuje stosowne zasady. W samochodzie jest zbyt zainteresowany otoczeniem, by siedzieć w spokoju, ale nie ma awersji do jazdy.Nie lubi innych psów, choć nie jest agresywny; jednakże w swoim domu powinien być jedynakiem. Nie wiadomo, jak odnosi się do kotów ani do dzieci[/B] [IMG]http://www.fundacja-bokserywpotrzebie.pl/images/stories/alus001.jpg[/IMG] [B]RITA- [SIZE=2]Przyprowadził ją jakiś facet który ponoć znalazł ją na ulicy. Ze względu na jej stan zdrowia(chorobe skóry) i brak odpowiednich warunków, schronisko postanowiło ją uśpić. Eutanazja miała być wykonana w najbliższy poniedziałek,ale nie bedzie. Jest juz bezpieczna w klinice i nic jej nie grozi. W pierwszej kolejności miała robione zeskrobiny i nic tam nie ma -brak pasożytów. Nie wygląda to też na atopowe zpalenie skóry,bo uszka i łapki w bardzo dobrym stanie. Rita była strasznie zapchlona i taki stan skóry może wynikac z uczulenia na pchy i ogólnego zaniedbania,ale póki co to tylko przypuszczenia. Od razu została odpchlona i spryskana specialnym preparatem. Dostała antybiotyk i zastrzyk przeciwswiądowy. Biochemia wyszła ok. Morfologia gorzej, ma stan zapalny i lekką anemie -przypuszczalnie to wszystko od skóry. USG ogólnie ok. tylko w pęcherzu wyszedł jakiś osad. Waga Rity 27 kg. ale jest za chuda. Pojechała do DT. [/SIZE][/B] [/COLOR][URL="http://www.fotosik.pl/"][COLOR=#008000][IMG]http://img1.smyki.pl/1111/25/m/1652117778.jpg[/IMG][/COLOR][/URL] -
[quote name='Iza i Avanti']Pięknie dziękujemy za ogłoszenia :loveu: A teraz nieco smutniejsze info z 4 marca... "Pedro wrócił wczoraj do schroniska. Wrócił, bo jego zachowanie w hoteliku było coraz mniej przewidywalne. Niestety odpowiedzialność bezpośrednio Basi i Marty oraz pośrednio moja, nie pozwalały, by Pedro pozostał w hoteliku. BASIU, MARTO ogromne dzięki za opiekę, za wszytko co dla niego zrobiłyście, za kolejne szansy... Nie ma słów by wyrazić wdzięczność - moją, kierownictwa, wolontariuszy... Dzięki uprzejmości Krysi oraz Ani Pedro bezpiecznie przemierzył drogę Mezowo - Warszawa, a potem Warszawa - Milanówek. Oczywiście wszędzie podczas drogi był bezproblemowy... Adopcja Pedro obecnie jest już bardzo mocno obwarowana - i może nie powinnam tego pisać, ale... - po tych przygodach i latach razem tracę nadzieję, że znajdzie się dom... Dom: 1. na pewno bez jakichkolwiek zwierząt 2. bez dzieci 3. z osobami doświadczonymi w prowadzeniu psów problematycznych 4. z osobami przebywającymi często w domu 5. z bardzo dobrze zabezpieczonym kojcem umieszczonym na ogrodzie/podwórku Mam pod opieką psy, które mogą iść do domu bez ograniczeń - a i takich domów nam stale brakuje... Póki co całej tej sprawie towarzyszy żal, smutek i gasnące iskierki..."[/QUOTE] Wpływy z bazarków zostaną rozliczone na dług u weta, kiedy przebywał w hoteliku.
-
Pięknie dziękujemy za ogłoszenia :loveu: A teraz nieco smutniejsze info z 4 marca... "Pedro wrócił wczoraj do schroniska. Wrócił, bo jego zachowanie w hoteliku było coraz mniej przewidywalne. Niestety odpowiedzialność bezpośrednio Basi i Marty oraz pośrednio moja, nie pozwalały, by Pedro pozostał w hoteliku. BASIU, MARTO ogromne dzięki za opiekę, za wszytko co dla niego zrobiłyście, za kolejne szansy... Nie ma słów by wyrazić wdzięczność - moją, kierownictwa, wolontariuszy... Dzięki uprzejmości Krysi oraz Ani Pedro bezpiecznie przemierzył drogę Mezowo - Warszawa, a potem Warszawa - Milanówek. Oczywiście wszędzie podczas drogi był bezproblemowy... Adopcja Pedro obecnie jest już bardzo mocno obwarowana - i może nie powinnam tego pisać, ale... - po tych przygodach i latach razem tracę nadzieję, że znajdzie się dom... Dom: 1. na pewno bez jakichkolwiek zwierząt 2. bez dzieci 3. z osobami doświadczonymi w prowadzeniu psów problematycznych 4. z osobami przebywającymi często w domu 5. z bardzo dobrze zabezpieczonym kojcem umieszczonym na ogrodzie/podwórku Mam pod opieką psy, które mogą iść do domu bez ograniczeń - a i takich domów nam stale brakuje... Póki co całej tej sprawie towarzyszy żal, smutek i gasnące iskierki..."
-
Tyson 5-letni pies - mix asta z bokserem potrzebuję pomocy!
Iza i Avanti replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
Tys prawdopodobnie w czwartek będzie już u siebie w domu :) -
[quote name='Menrzuś']Spoko ;) A jak Zuzia?[/QUOTE] Mała ok. Tylko co jakiś czas chodzi i pyta, jak mu tam, za TM.... Czy ma kogoś, kto rzuca mu piłką, czy jest zdrowy, czy nic go nie boli, czy jest wesoły. Czy ma co pić i jeść... Czy ma go ktoś przytulić... Czy się z nim spotkamy, jak tam pójdziemy... Ciżękie pytania, jeszcze cięższe odpowiedzi..
-
[quote name='FredziaFredzia']Niedawno pisałam ze Avanti ma piękny wiek - jak na dużego psa, podziwiam nadal ze wytrwal tyle po takich chorobach jak pisałas. Na pewno podjęłas dobra decyzje o skróceniu cierpienia - Avanti biegaj sobie spokojnie juz bez bólu i cierpienia. Trzymaj się, Iza.[/QUOTE] Dziękuję. Ciężka decyzja, ale tylko ja mogłam ją podjąć :(
-
[quote name='Menrzuś']Już tam moje dwa Argony pokazały najlepsze drzewko do obsikiwania :loveu:[/QUOTE] No mam nadzieję, że podzieliły się nim z dziadkiem ;)