No coś się zasiedział. Może m tu za dobrze?
Wyczytałam na wątku Gigi - Pokerku- o tym ziewaniu, przeciąganiu się i grzebaniu "po". Naprawdę niewiele wiem. Zastanawiało mnie właśnie to że Franio tak często ziewa. To już wiem czemu :D Znaczy że wiecznie zakłopotany. A grzebanie czy - nazwijmy to targanie trawy - po pojawiło się jakiś czas temu. Nawet się dziwiłam że Mimronki robią za wertykulator do trawy a Franio jakoś nie.