Mary już pomaszerowła do boksu z izolatki
/ bo przywieziono psiaka po wypadku i trzeba było mu miejce przyszykować /
zaraz po pracy pojade zobaczyć jak sie sunia miewa , ma " jedynke " żeby można ja było odwiedzać do woli :eviltong: bo jak mieszkała z Meteorem to tylko przez kraty mizianie pozostawało bo on "szurniety" pies jest i nie wiadomo jak sie do człowieka zachowa :mad: