Byłam dzisiaj umówiona na wizytę PA. Pojechałam, zadzwoniłam, że już jestem i usłyszałam,
że pańswo muszą się wstrzymać bo pan odwiózł żonę wczoraj do szpitala( nie wierzę w to ). Rozmawiałam z nimi wczoraj po 16.00.
Nie podobali mi się od początku. Drzwi oczywiście mi nie otworzono.