Jump to content
Dogomania

walczący z gównem

Members
  • Posts

    50
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by walczący z gównem

  1. Pomóżcie kochani bo nie rozumiem mojej suczki. Sytuacja z dzisiaj. Ide pobiegać, sunia biegnie mi przy nodze i mijamy różnych ludzi, do których sobie podbiega, obwącha i biegnie za mna dalej. Jak tylko sie zatrzymam, suczka startuje do każdej zbliżającej sie osoby i gryzie. Czasem osoba nawet nie musi sie do nas zbliżać ale wystarczy, że znajdzie sie wystarczająco blisko. Gdy zaczynam biec agresja u niej jakby znika i znowu sobie obwąchuje mijanych ludzi nie czyniąc im krzywdy choćby warknięciem. Sytuacja powtarza sie także w górach. Ostatnio na szlaku szli z nami teściowie i tak długo jak szliśmy razem grupą to było ok. Biegła obok nich i nie robiła im krzywdy. Jak stajemy na postój ona od razu rzuca sie z zębami na teściów bez żadnego powodu, nikt jej nie prowokuje. Karcimy ją zdecydowaną komendą "nie wolno" i zapinamy na smycz ale jak długo stoimy ona warczy i szczeka na teściów. Jak ruszymy, można ją bez problemu spuścić ze smyczy bo nikomu krzywdy nie robi. Jak to rozumieć ? Będę wdzieczny za wszelkie sugestie.
  2. moj suczka nie chce tego jeść, dobrze ze na próbe kupilem tylko 1kg az mnie dziw bierze ze tak tego nie chce jesc, dzisiaj prawie caly dzien nic nie jadla i chociaz byla glodna jak wilcy to nie tknela tego Brita, pod wieczor sie zlitowalem i dalem jej inna karme sucha (Boscha) i zjadla az jej sie uszy czesly. Po tym Bricie takze zauwazylem wiecej kup i sie zastanawiam skad ich tyle skoro ona prawie nic nie jadla ?
  3. czyli co może oznaczać takie lizanie ?
  4. i jeszcze ciekawa sprawa: u kontroli wet stwierdzil obecność jąderka (??!!) u suczki, zamurowało nas bo diagnoza była, że to obojniak ale chyba bardziej suczka w co zaczynam wątpić bo zaczęła kopulować z moją nogą, robi to bardzo niezdarnie ale widać, że zachowuje sie typow jak pies a nie suka, czy to moze oznaczac ze juz osiągnęła dojrzałość płciową? przecież jeszcze ma mleczaki, które wypadają, to możliwe tak wcześnie ? dzisiaj kilka razy nam zrobila siku w domu w odstepach 30-40 minut gdzie normalnie potrafi wytrzymac całą noc bez problemu - może znaczy teren ? nie pila jakos nadzwyczaj duzo i jeszcze jedno: czy pieski potrzebują jakichś ubranek na zime ? jak z nią wychodze wieczorem to jest już -3 stopnie i czuć ostry chłód
  5. dzieki isabelle, juz mi wystarczy
  6. z tym trenerem to niekoniecznie, wole sie doksztalcic tutaj, popytać posłuchać, poobserwować psa, nauczyć sie go rozumieć z Waszą pomocą. Nie wierze w tzw. fachowców, którzy przyjdą i "naprawia" mi psa a potem skasują. Wilczocha i Berek : dzieki Wam bardzo za rady. Dlaczego uważasz alpha rolling za bardzo niebezpieczne ? Jeszcze jedno pytanie z ostatniego wieczoru i kilku poprzednich obserwacji. Piesek nie śpi na swoim posłaniu tylko na kanapie obok, zauważyłem to przypadkowo gdy zajrzałem do pokoju z ogrodu. Co ciekawe caly wieczor i popoludnie jak jesteśmy w domu leży i spi na swoim posłaniu a jak tylko wychodzimy z tego pokoju i zamykamy drzwi co oznacza ze zostaje tam na noc - od razu wskakuje sobie na kanape. Dziwne bo myślałem, że legowisko to jej azyl i tam sobie śpi. Może nie jest wystarczająco wygodne ? Czy psy nie mają zwyczaju sypiać w jednym konkretnym miejscu ?Na tą kanape wskakuje nawet wtedy gdy poukładam na niej różne rzeczy i jest jej niewygodnie. Druga sprawa to zostawanie w tym pokoju na noc lub gdy wychodzimy do pracy. Ona za chiny ludowe nie chce tam zostawać. Ucieka w najdalsze rejony domu i musze ją brać na ręce i zanosić na legowisko. Póki przy niej siedze i ją głaskam jest ok i nie ucieka ale jak tylko zbliże się do drzwi ona jest szybsza. Co ciekawe jak z niątrenuje to ostatnio ogarnęła bardzo ładnie komendę "zostań" i potrafi bez problemu zostać nawet w drugim pokoju na parenascie sekund i przychodzi dopiero na komende "chodź". Natomiast wieczorem jak wie o co chodzi, nie slucha żadnych komend i zwiewa , że by jej nie zamykać. Albo musze potrenować bieganie do drzwi szybciej od niej albo coś fajnego poradzicie :)
  7. na pierwszych dwóch miesjcach w skladzie jest kurczak i ryż a wiec skład na 4+ moim zdaniem - karma godna polecenia, sam sie nad nia zastanawiam ale wolalbym cos polskiego
  8. wreszcie konkretne argumenty, dzieki - zaczynam juz rozumieć o co kaman tylko jak wytlumaczyć fakt, że wiele psów żyje na takim syfie ladnych pare lat i miewa sie dobrze ja rozumiem , że można pociągnąć miesiąc może dwa, ale 9 lat bez chorób, problemów itp? jesliby ludzie jedli zgnile mięso, padline i inne takie to problemy byłyby widoczne po paru dniach
  9. Witam, 2 tygodnie temu przygarnąłem ze schroniska 4-5 miesiecznego szczeniaka, który w schronisku był od połowy lipca czyli wychodzi na to , że całe dzieciństwo spędził w klatce 3mx3m z 4 innymi psami. Ale nie wyglądała na zastraszoną czy zdepresjonowaną. Jak ją pan wypuścił z klatki to biegałą wesoło wokół nas i wszystkich w promieniu 20m. Zatem nie mam pewności czy opisane poniżej przypadki oznaczają, że pies jest po przejściach czy po prostu taki jego charakter a może to jakas dominująca sztuka ? Licze na Waszą pomoc w jej wychowaniu. Wypadająjej zeby mleczne więc licze na to, że da sie ja jeszcze wyprowadzić na ludzi (psy) :) Z wyglądu jest bardzo terierowata, nawet kilka osób twierdzi, że bardzo jej blisko do jagdteriera. Jakby ktoś chciał obejrzeć jej facjate to wkleiłem pare zdjęć na tym forum w innym wątku. Od pierwszego dnia suczka wyraźnie mnie akceptuje, nie odstępuje na krok, okazuje dużo radości na mój widok, z innymi członkami rodziny też jest ok ale jednak nie to co ze mną. Różnica jest zauważalna. Teraz przechodze do sedna. Opisze w punktach kilka jej zachowań , żeby była łatwiej sie odnieść. 1. Lezy u mnie na kolanach, robie jej masaż, jest wniebowzięta, czuje , że zasypia i nagle spokojnie podchodzi 7-letni synek, z odległości kilku metrów coś mówi, więc jej nie zaskoczył bo podniosła łeb i nagle rzuca sie na niego, warczy, szczeka i podgryza. Nic jej nie robił, tylko podszedł, był jeszcze z 1,5 m od nas. Normalnie nie ma problemu z synkiem, bawią sie razem, pozwala sie głaskać, choć czasem podczas zabawy zdarzy jej sie kłapnąć zębami jak jej coś zabiera z mordy. 2. Sunia wie doskonale, że nie akceptujemy wchodzenia na kanape i nigdy w naszej obecności tam nie wchodzi. Jednak gdy tylko wyjdziemy z pokoju od razu wskakuje na kanape. Gdy ktoś sie pojawi, zeskakuje, nawet bez słowa z naszej strony bo wcześniej jasno jej to daliśmy do zrozumienia , że sobie nie życzymy. Komende "nie wolno" opanowała pierwszego dnia. Jak to rozumeć ? Wie, że nie wolno a jednak to robi gdy nas nie ma. Olewa nasze zakazy? Czy to coś Wam mówi o charakterze psa ? Bo dla mnie to zagadkowa sprawa. 3. Na spacerze czasem ignoruje przechodących ludzi i tylko podejdzie i obwącha a czasem rzuca sie , szczeka i chce gryźć chociaż nikt jej nie prowokuje. Nie ma żadnej reguły. To samo z psami. Zawsze gdy widzimy taka agresje z jej strony to ostrym głosem mówię "nie wolno" i trzymam ją mocno na smyczy ale ona sie prawie dusi tak sie wyrywa i tak drże ryja, że normalnie aż mnie to przeraża. To wygląda jak jakaś desperacja, jakby ją ktoś co najmniej kopnął ze 3 razy i jeszcze kijem dołożył a tymczasem dana osoba nawet na nią nie spojrzała tylko przechodzi obok pare metrów. 4. Czasem coś zabierze, np. but, skarpete i jak to widze od razu mówię jej "nie wolno" "daj" "zostaw" ale olewa mnie po całości chociaż wie doskonale o co mi chodzi. Ucieka i chowa sie po kątach, ale to wcale nie jest zabawa. Nie merda przy tym ogonem. To bardziej wygląda na zachowanie w stylu. Mam coś fajnego, a ty sie odczep i zostaw mnie w spokoju. Zona ostatnio chciała jej zabrać buta to ją chapnęła lekko w rękę. Mnie raczej nie gryzie ale też sie zdażyło pare razy warczeć i straszyć zębami. 5. Pare dni temu usiadłem przy jej posłaniu na którym właśnie sie układała i chciałem jej poprawić kołderkę bo sie podwinęła to mnie chapnęła lekko zębami i warknęła. Skarciłem ja oczywiscie ale przy następnej próbie było to samo - ma jakiegoś fioła na punkcie posłania, nie da sobie go tknąć. Ja rozumiem, że to jej miejsce ale w końcu ktoś w tym domu musi być panem i nie może to być pies. Jak sobie radzicie z takimi sytuacjami i czy pomożecie mi je zrozumieć ? To mój pierwszy piesek w życiu.
  10. Tez mnie interesuje prawdziwy skład tej karmy. W necie znalazłem kilka różnych opisów. Nikomu jużnie można ufać . Czy ktoś może podaćto co napisane na opakowaniu ? Może przynajmniej producent pisze prawde ... :(
  11. "Na początku cieczka może być niewidoczna, suczka może zlizywać wszystko zanim zauważysz." No własnie widze ze ciągle sie tam liże.
  12. skad takie info, ze w marketówkach sa zwloki i odpady a nie ma tego w karmach z gornej polki ?
  13. Tak sobie ostatnio rozmyślam w temacie karm i analizuje różne fakty, które do mnie docierają bo chce swojego psa karmić jak najlepiej ale z drugiej strony każdy wolałby wydać mniej niż więcej o ile nie wyrządza tym szkody swoim pupilom. Ogólna opinia o karmach marketowych jest zdecydowanie negatywna ale niby dlaczego ? 1. Bo zawiera zboża i kukurydzę ? Przecież to nic złego, ludzie też to jedzą i dobrze na tym wychodzą. 2. Bo zawiera 4% mięsa a reszta to zmielone produkty pochodzenia zwierzęcego czyli skóra, kości, ścięgna, pazury, pióra itp ? Przecież to też natura i zawiera dużo mikroelementów np. takie zmielone kości czy ścięgna to nic strasznego, sama natura. 3. Bo ma konserwanty? A co teraz ich nie ma? Ostatnio rozmawialem z 2 znajomymi , któzy od lat mają psy i oto ich opinie: znajomy nr1: Od 9 lat karmię psa TYLKO karmą z biedronki + sporadycznie resztki z obiadu i pies jest zdrowy, wesoły, ma dobrą kupkę, ładną sierść i ogólnie nic mu nie dolega - 9 lat !!! znajomy nr2: Te wszystkie drogie karmy to nic innego jak robienie biznesu na karmach dla psów. Ci marketingowcy wiedzą, że ludzie kochają swoje psy i zrobią dla nich bardzo dużo, nawet często kosztem własnego zdrowia a tak naprawde te karmy to z grubsza to samo, z jakimiś tam lekkimi modyfikacjami. Sam też karmi Biedronką od 3 lat. Pies okaz zdrowia, sam widzialem. Jak sie poczyta o markowych karmach za 20-30 zl/kg typu Orijen, Acana, TOTW - też sporo opinii jest negatywnych a bo to piesek ma sraczke a bo to mu nie smakuje - czyli wcale nie jest tak słodko a gruba kasa wywalona. Co o tym sądzicie ? Zapraszam do wyrażania swoich opinii.
  14. co jest z tym forum ? 3 razy wyswietlil sie moj post ? jak to usunąć ? nie chcialbym zasmiecac.
  15. wet to jąderko wyczuł na dotyk, nie robił USG. to bardzo dobry wet, pełen profesjonalizm, ufam mu w 100% ale nikt nie odpowiedzial na pytania : czy 5-cio miesieczny pies moze juz osiagnac dojrzalosc plciowa skoro kopuluje z nogą? w sumie to nikt nie ma pewnosci ile m-cy ma ale wlasnie wypadaja jej mleczaki chcielibysmy ja wysterylizować/wykastrować cokolwiek okaze sie konieczne
  16. Heja, Adoptowałem suczke ze schroniska. W papierach ma wpisane, ze suczka. A ostatnio podczas badania wet stwierdzil jąderko, ale żeńskie organy też posiada, miedzy innymi sutki. W sumie mi to nie przeszkadza ale ostatnio z czulością wskakuje mi na noge i z nią kopuluje jak pies. Zatem to suczka czy pies ? Ciągle sie tam liże i zastanawiam sie czy 5-cio miesieczny piesek moze miec już cieczke ? Żadnej wydzieliny nie widze ale moze ona to zlizuje ? Wczoraj wieczorem gdy wyrzucalem smieci zauwazylem pod nasza bramką w domu innego psa o 23:30 siedzial i patrzyl na nasze drzwi. Jakby czekal na suczke w cieczce. Nasza sunia jak go zobaczyla to go pogonila. Co sie generalnie robi z takim obojniakiem w tym wieku ?
  17. pies na smyczy wie ze nie moze uciec od źródła strachu więc reaguje agresją, pies swobodny może być paradoksalnie mniej agresywny bo czuje ze spokojnie może sie oddalić i nie ma potrzeby odstraszania intruza
  18. juz jest z niej niezly numer - ale kochamy ja nad zycie, podobnie zreszta jak ona nas :)
  19. trzeba to leczyc antybiotykiem ?
  20. mam to samo, potrafi sikac co pol godziny - nie wiem, moze to kwestia diety albo jakiejś choroby ? ostatnio jest na mokrej karmie ale na spacerze robi 1-2 razy
  21. Podłącze sie pod temat , żeby nie zakładać kolejnego. Sunia ma 5 m-cy. Wzięta ze schroniska, gdzie robiła gdzie stała. Jestesmy po 1,5 tygodnia pozytywnego treningu tj. chwalimy jak zrobi na spacerze i ignorujemy jak zdarzy sie w domu. Niby fajnie ale ... już nam troche ręce opadają od tego ciągłego sprzątania. Wychodzimy co 2 godziny. Owszem robi na dworze ... równie ochoczo jak i w domu. Jak temu pieskowi dac znać , żeby robił tylko na dworze ? Ona nie ma od nas żadnego sygnału, że nie wolno w domu. Ma tylko sygnały, że zrobienie na dworze nam sie podoba i tyle. Może jednak trzeba jakoś dać znać, że w domu nie wolno. Jakoś mi sie to gryzie ze zdrowym rozsądkiem, żeby ignorować jak narobi centralnie w domu na samym środku i to przy wszystkich. Tak jakby czekała na nagrode - przecież na dworze zawsze tak sie cieszą. Poradźcie coś. Ostatnio nawet robi co godzine siku w domu. Nie jestem w stanie wychodzic co godzine na spacer !!!
  22. Witajcie, 1,5 tygodnia temu przygarnąłem tę oto slicznotkę ze schroniska. Co sądzicie o jej przodkach ? Terierki czy coś ze sznaucerka ? A może coś jeszcze innego ?
×
×
  • Create New...