Nie myślałam, że tak szybko przyjdzie mi tu żegnać kolejnego psiego przyjaciela.. Cezar był psem mojej przyjaciółki, miał tylko 8lat, zachorował nagle, tydzień walki, żadnego cienia szansy na poprawę.. Odszedł w piątek 20kwietnia, w domu, nie był sam do ostatniej chwili..
Cezarku, nigdy Cię nie zapomnę..