Jump to content
Dogomania

Wiedźma

Members
  • Posts

    6052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Wiedźma

  1. [B]O Łatce anegdota druga.[/B] Idziemy przez miasto, Łacina przepisowo w kagańcu. Z naprzeciwka nadchodzi pani z małym chłopczykiem. Maluszek: -Zobac, jaki ładny piesek. Cy on gryzie? Podchodząc bliżej: -A, nie, ma ZATYCKE na pyscku!
  2. Menu wyżłomaniaków: 1. Bigos z czekoladą. 2. Czekoladki nadziewane bigosem (bigosem, nie Bigosem - nie jesteśmy w Chinach!). 3. Bigos w sosie czekoladowym. 4. Bigos w polewie czekoladowej. 5. Torcik czekoladowy z bigosem 6.Itd.
  3. He, he, WIADOMKA - WYŻŁOMKA!
  4. I będzie torcik z ulubionego jedzenia?
  5. [quote name='gochgoch'][FONT=System]na wszystkie wyżełki czekamy z niecierpliwością!!!![/FONT][/quote] Na wyżełkopodobne też.
  6. Zgłodnieliśmy... A tu ani Bigosu? Bigosa? ani czekoladki...
  7. [IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b91/an3czka/spacer/lipiec/DSC_0043.jpg[/IMG] [COLOR=red]REWELACJA![/COLOR]
  8. No, powtórzę za bohaterami "Trylogii": bigosować, waćpanowie... eee...waćpanno, bigosować! A właściwie Bigosować! Pozyskać cyfrówkę obojętnie jak (np. podebrać znajomemu) i obrzucać nas zdjęciami! Ja tam mogę Bigos na śniadanie, obiad i kolację, że o drugim śniadaniu i podwieczorku nie wspomnę!
  9. Przekazuję jej komplementy, rozmerdanie przeszło z ogona na cały tyłeczek :smile:. Ciągle nie mogę się nią nacieszyć. Trenuję wstawianie zdjęć i wkrótce dam upust ułańskiej fantazji, zalewając forum fotkami mojej już nie psi -błędki.
  10. Dziękuję; powiedziałam jej, to się rozmerdała niemożliwie :lol:. Inaczej wyglądała, kiedy ją wzięłam, chociaż poza mnóstwem kleszczy i strasznym wychudzeniem nic jej nie dolegało. Jak się potem dowiedziałam, wielu mieszkańców bloków, sąsiadujących z bazarem, dokarmiało ją. Dobrze, że nie przyplątała się jej jakaś choroba odkleszczowa... Kiedy po nią jechałam, nie wiedziałam zupełnie, jak wygląda - tyle tylko, że jest biedna.
  11. [IMG]http://images1.fotosik.pl/94/df4a0b218b030218med.jpg[/IMG] Coś przepięknego!
  12. Ręce same się wyciągają do głaskania i przytulania! Normalnie musisz ostro pracować nad sobą, żeby Cię zmysły nie poniosły, bo go zagłaszczesz na amen!
  13. [quote name='wisela1']Udało mi się :-)[/quote] A udało Ci się, udało znowu uratować boże stworzenie! Kicek jest śliczny, na pewno się oswoi. Głaski dla całej gromadki.
  14. Hi, hi, że zaśmieję się po francusku jak księżna pani. Ktoś tu pisał, że noblesse oblige... Jak może psi arystokrata gryźć jakieś paskudne plastiki, no jak? Poza tym mam dziwne podejrzenia, że Młody testuje Panciową cierpliwość.
  15. WZRUSZAJĄ miało być oczywiście :lol:
  16. He, he, moja Łatka, z braku czworonożnego kolegi, mnie sprowadza do roli takiej poduszeczki! Chwalę się moją przybłędką tu: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=9543&page=12"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=9543&page=12[/URL] Jest to zarazem wyjaśnienie, dlaczego historie wyżełków szczególnie mnie rwzruszją...
  17. Zatem dzisiaj anegdota. Opowiadam w gronie znajomych o Łatce (dla odmiany) i o tym, co jej kupiłam. -Ale obroży z kryształkami Svarovskiego za ponad 400 zł nie kupiłabym jej - mówię. Na to koleżanka: -WIDOCZNIE NIE PRZYPADŁA CI DO GUSTU!
  18. Ha, to jest jedno z niewielu miejsc na ziemi, gdzie nikogo nie nudzą opowieści o zwierzętach. Zupełnie nie rozumiem, czemu moi znajomi uważają, że od jakiegoś czasu jestem monotematyczna!
  19. Dzięki, dzięki, dzięki! Jeśli chodzi o bankructwo... Właśnie tłumaczyłam Łacinie, że muszę iść do pracy, żeby zarobić na eukanubę dla niej i chlebek dla mnie... Zwróć uwagę na kolejność! Proszę o zdjęcia Denisa w pałacu. Dużo!
  20. Cudo! Ja mam przybłędkę, której historię zaczęłam opowiadać tu: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=9543&page=12"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=9543&page=12[/URL] z pomocą black sheep, utalentowanego grafika i edytora - bez niej nie wstawiłabym zdjęć.:modla:
  21. [quote name='wisela1']Dziękuję Wam WSZYSTKIM za wsparcie, życzenia za pamieć i za wszystko, wszystko, wszystko......... Rexik na całe szczęście niczego z trutką nie porwał ....... Dzisiaj przyjeżdża do nas 10-letnia koteczka która [COLOR=red][B]ZNUDZIŁA się[/B][/COLOR] swojej dotychczasowej właścicielce....[COLOR=black] Ręce nie tylko opadają.... [/COLOR][/quote] Aż się czasem prosi, żeby opadły na kogoś takiego... Gratulacje z okazji powiększenia się rodziny! Tak myślałam, że lada moment przygarniesz jakąś biedusię, żeby stan liczbowy się zgadzał - albo żeby była nawet drobna nadwyżka :lol: . Pewnie będzie na kocim forum? Proszę o link, opowieści i 1000 500 100 900 zdjęć.
  22. [quote name='KaRa_TC']Ach Bigosik śliczny:loveu: wiem bo go widzialam na zywo:cool3:[/quote] Zazdroszczę, od razu widać, że miętki (!) i do miziania zdatny!
  23. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]...na trawniku leżał trzęsący się szkielecik. Usiadłam na ławce i zapytałam retorycznie[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-To co ja mam z tobą zrobić?[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Szkielecik podpełzł do mnie, położył mi pyszczek na kolanach i spojrzał jak Puszek – Okruszek ze „Shreka”... No więc – co miałam zrobić? Pogłaskałam mięciutkie uszy, tulący się łebek, sterczące żebra, matową, brudną ŁACIATĄ sierść... [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Takie było nasze pierwsze spotkanie, ale o Łatce – wtedy jeszcze bezimiennej (dla mnie) suni – słyszałam od kilku miesięcy od jej dobrego ducha, mojej bratanicy, która wielu czworonożnym biedom znalazła prawdziwe domy. Opowiadała mi o pięknym psie (jaka to rasa - wtedy nie wiedziałam), wychudzonym, poranionym, błąkającym się przy miejscowym bazarze. Wreszcie zadzwoniła z wiadomością, że udało się jej odnaleźć chudzinę.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Bałam się wziąć zwierzę do domu: wychodzę wcześnie, wracam często późno, czasem wyjeżdżam.... A do tego jeszcze lubię o sobie myśleć, że jestem odpowiedzialna... Same przeszkody.... [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]...ale przytulający się szkieletorek... zapchlony... zakleszczony niemiłosiernie.... No więc chociaż do czasu znalezienia odpowiedniego domu... Na parę dni... No, góra tydzień...[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Od przyjaciółki, mającej swoją pieskę, dostałam wyprawkę dla Łatki (witaminy, smycz, obróżkę, szczotkę, szampon). Brat dał worek karmy na dobry początek. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pierwszego wieczora odpchliłyśmy ją, bo pasażerów na gapę (a właściwie na suczkę) miała co niemiara. Spała na kocyku w przedpokoju, popiskując jak szczeniak. Następnego dnia – uprałyśmy. Zaprzyjaźniony weterynarz, kiedy mu o ty opowiadałam, spojrzał na mnie.... hm, z lekkim osłupieniem i stwierdził, że trafił mi się nadzwyczaj łagodny pies, który nie zaprotestował przeciwko takim praktykom np. pogryzieniem „praczek” (czyli mojej bratanicy i mnie). [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie da się ukryć – Łata to wcielona łagodność, istna łasica samoprzylepna. Wkleiła się w moje życie na dobre i gdy po paru dniach okazało się, że ma właściciela... [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ale to już całkiem inna historia![/SIZE][/FONT]
×
×
  • Create New...