Kochana Haniu, to dla Ciebie i dla Serwusia:
Przez podły świat, okrutny świat
małe nieszczęście wędrowało.
Szło kilkanaście długich lat,
na biednych łapkach obolałych...
Lecz zdarzył się prawdziwy cud:
piesiunio trafił na Człowieka
i znalazł dom, miłości w bród,
dobroć, serdeczność i opiekę.
W niepamięć odszedł ciasny boks,
wrzawa schroniska, psia udręka...
Tu raj zielony, własny kąt,
siersteczkę gładzi czuła ręka...
Serwuś... Osiołek... Wygrał los...
Piesek nauczył się uśmiechać...
.........................................
Dziś odszedł za Tęczowy Most...
Tam będzie na nas wiernie czekać...