[quote name='szajbus']
Wiem z doświadczenia, ze niekiedy ludzie nie obserwują , ale czytają ogłoszenia i jadą osobiście do miejsca gdzie znajduje się pies go obejrzeć. Nie mamy informacji z Kosodrzewiny czy było takowe zainteresowanie Tobim. Jeśli tak, to dlaczego ludzie z niego rezygnowali, bo jakaś przyczyna musi być. Nie jest nią wygląd, wiek i przeżycia , bo to jest ujęte w ogłoszeniach.
Zanim przystąpimy do dalszych ogłoszeń , musimy sobie odpowiedzieć na te pytania.[/quote]
wiem, że kilka osób było na miejscu go obejrzeć. dlatego nawet ostatnio jak bylo na Koso. p. Siemińska nie chciała go wyprowadzić, bo zaczął się już stresować i denerwowały się też psy z jego boksu. Tobi był przyjaźnie do nas nastawiony, nie było w nim agresji, nie przejmował się, gdy chodziłam wokół niego z aparatem. Opanowany, nie szarpał się na smyczy, nie ujadał, nie warczał. Katya dobrze napisała, ze raczej wycofany, ale nie strachliwy. Enchantress, nie odebrałam go jako 'bardzo nieufnego', raczej szukał kontaktu, ale nie był w tym nachalny. Być moze jednak cos w jego zachowaniu zmieniło się, o czym nie wiemy, w końcu jest już dość długo z innymi psami w hotelu. Nie sądze jednak, że jest to typ psa, z którym potrzeba wykonać nie wiadomo jaką resocjalizację. Dzwoniłam już do p. Sieminskiej, ale nie odebrała. Jak będę coś wiedzieć więcej, zaraz napiszę.